logo słówka

#1 2016-02-04 20:07:53

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

1/ Nowela EVE - 1967 WTS (PEŁNY FILM)
ANGIELSKI - POLSKIE NAPISY (tłumaczenie: WSHoran)

http://images76.fotosik.pl/298/9ad97676dd4301d2.jpg
https://youtu.be/udDDsyTnd_Y

FILMWEB: 7  SUPER - POLECAM!
reżyseria: Vittorio De Sica
scenariusz: Peter Baldwin
gatunek: Dramat Komedia Romans
produkcja: Francja
Shirley MacLaine

Mini historia o cudzołóstwie. "At the Opera," kobieca batalia o rzekomo ekskluzywny kostium.

Ostatnio edytowany przez WSHoran (2016-02-04 20:13:38)

Offline

 

#2 2016-02-11 18:23:15

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

No a co z błędami? Niestety znalazłem dwa, a koledzy?
https://youtu.be/udDDsyTnd_Y

1'30 - BĘDZIESZ zrujnowany Feval. Zetrę cię!           INNA OSOBA
7'14 - PRÓBOWAŁAM już, Madamee.                                 -"-

To jest także rodzaj ćwiczeń, powodzenia smile

Uwaga, link czasowo zablokowany jako prywatny (procedura ustalania zgodności użycia wobec prawa autorskiego) - okres blokady ok 6 tygodni.
Przepraszam za kłopot sad

Ostatnio edytowany przez WSHoran (2016-02-12 10:22:10)

Offline

 

#3 2016-02-17 18:13:10

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

KOLOS Z RODOS - IL COLOSSO DI RODI - THE COLOSSUS OF RHODES (1961)
Włoski - jedyne tłumaczenie WSHoran, polskie napisy
http://images78.fotosik.pl/163/00cbbfe7bdbd8ed2.jpg
"- Rodos to wyspa kwiatów...
- I pięknych kobiet z tego co widzę."

https://youtu.be/ttB_70292Ys?list=PLOca … vFKTgwahbn

Kolos z Rodos
Il colosso di Rodi
"The Colossus of Rhodes"
reżyseria i scenariusz:    Sergio Leone
gatunek: Przygodowy Dramat historyczny
produkcja: Włochy (1961)
127 minut FILMWEB: 5,8

gra: Lea Massari jako Diala   
     Rory Calhoun jako Darios

Jest rok 280 p.n.e. Grek z kontynentu, Darios, przybywa na wyspę Rodos,
by odwiedzić swojego wujka. W tym czasie na wyspie dochodzi do niepokojów.
Grupa spiskowców, pod wodzą Pelioklesa, chce obalić króla-tyrana.
Darios szybko zostaje wplątany w polityczne intrygi...
w tle jeden z 7 legendarnych cudów świata - Collossus
posąg o wysokości prawie statuy wolności z wyspy Rodos

Offline

 

#4 2016-02-19 15:06:55

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

DRAGONWYCK - Smocze Leże

Droga w pobliżu Greenwich, Connecticut, maj 1844.

- Mamo!
- Co, na litość boską?
- List do mamy... Dla ciebie!
- Od kogo?
- Nie pójdziesz tego przeczytać?
- Twój ojciec i chłopcy wkrótce powrócą.
- Równie dobrze możemy poczekać.
- Musimy przeczytać, zanim tata się zjawi.
- Proszę, mamo! To jest do ciebie! Masz prawo! Prawda, nie możesz się doczekać, aby zobaczyć, co tam jest?
- Myślę, że to nie może czekać.

"Dragonwyck, 19 maj 1844.”
"Moja droga kuzynko Abigail... Nicolas Van Ryn"


- Kto to jest?
- Ciii, Tibby.
- Przeczytaj list, mamo.

"Mimo, że nigdy nie spotkaliśmy się, jesteśmy związani więzami pokrewieństwa. Jak zapewne wiesz, dzięki naszej wspólnej babce Annetje Gaansevan. Moja żona i ja postanowiliśmy zaprosić, jedną z twoich córek, do naszego domu, na dłuższą wizytę. Oczywiście, będziemy w stanie zaoferować liczne korzyści, obecnie niedostępne, dla jej aktualnej pozycji. W zamian, jeśli zechce, może zostać towarzyszką, naszej ośmioletniej córki, Katrine. Dowiedziałem się, że ty i twój mąż cieszycie się szacunkiem i poważaniem członków waszej małej społeczności. Bądź tak dobra i daj mi znać jak najszybciej. Którą z córek zechciałabyś wysłać... a poczynię wszelkie stosowne kroki, dla jej wygody w podróży do Dragonwyck.
Z poważaniem, Nicholas Van Ryn."


- Uaa! Czy on naprawdę jest twoim kuzynem?
- Po prostu nie sądzę za właściwe, wyobrażenie nas, jako kilka zapomnianych księżniczek. Nie ma kropli krwi Van Ryna w żadnej z nas.
To nie ma żadnego znaczenia dla mnie, absolutnie.
Ale mamy wspólną babcię. To była... niech pomyślę... mój dziadek był jej drugim mężem. Po śmierci pierwszej. Nazywał się Van Ryn. Nicholas musi być jego wnukiem. On jest dziedzicem.
- Dziedzic? Kuzyn Nicolas?
- Co to oznacza?
Tak nazywają wielkich właścicieli ziemskich znad rzeki Hudson.
To potomkowie pierwszych holenderskich osadników. A oni są strasznie bogaci i eleganccy. Musi być bardzo ważną osobą. Pamiętam parę lat temu, czytałam o jego wizycie u prezydenta Van Burena w Białym Domu.
Ale jeszcze nie powiedziałaś mamo, czy mogę pojechać?
- O ile mi wiadomo, jeszcze o tym nie rozmawiałyśmy.
- Nie sądzę, żeby twój ojciec to zatwierdził.
- Będę mogła, jeśli wyrazi zgodę?
- A jeśli zdecydujemy się puścić jedną z was, dlaczego nie Tibby?
- Ja?!
- Ona nie chce! Tak Tibby?
- Jestem pewna, że nie ma tam nic, czego pragnę, a nie mogę znaleźć tutaj.
- Nie mam ochoty opuszczać mojego domu.
- Wiesz, że to niesprawiedliwe!
Wiesz, że cię kocham i tatę, was wszystkich, i mój dom. Chodzi o to... cóż... staram się być jak inni i pragnę tego co reszta... ale potem zaczynam myśleć o ludziach, których nigdy nie spotkałam i miejscach wcześniej nie widzianych. Może gdyby ten list nie przyszedł, ja...
Och, nie wiem... Chyba oszalałam.
- Czas zabić kurę na kolację. Ty oczyść ociekacz. Niczego nie przegap! Ojciec przyjdzie, zrobi to co on i Bóg, uważa za najlepsze.
Jednego można być pewnym... obaj stwierdzą to samo.

                                                ( ...wieczorna wspólna modlitwa...)
- Dzisiaj, Panie, napotkałem problem który sprawia, moje zakłopotanie.
Wybaw nas, modlimy się, od pragnienia luksusu, próżności i fałszywej dumy. Jednakże, jakby nie było, bądź wola Twoja. Zaopiekuj się i zachowaj nas przez całą tę noc. Amen.
A teraz, chłopcy wyjdźcie.
- Tom.
- Tak, tato?
- Napój swoje zwierzęta i spójrz na krowy, wkrótce będą się cielić.
- Tak, ojcze.
- Tibby, Obadiah Brown prawdopodobnie ponownie nawiedzi nas dzisiaj?
- Och, naprawdę tato nic mi o jego planach nie wiadomo.
Cóż, gdyby przyszedł, upewnij się a potem usiądź na ganku... tak, aby twoja mama mogła mieć ciebie na oku.
Chociaż muszę przyznać, że jest przyzwoitym człowiekiem. A tobie, chwała Bogu, flirtowanie nie w głowie.
- Dziękuję, ojcze.
- A teraz o tym liście.
Nie widzę nawet powodu, by to omówić, gdyby twoja matka nie uważała tego za bardzo ważne.
- To naprawdę ważne, Efraim.
Może Randy przydałoby się zamieszkać w wielkim domu i dowiedzieć się czegoś o świecie poza tym gospodarstwem.
- Tak chciałabym tam pójść, ojcze!
- Twoja opinia nie ma tutaj znaczenia, panienko. Masz 18 lat i jesteś dość ładna, czas ustatkować się i znaleźć męża. Nie wiem, co się z tobą dzieje. A co do tego znakomitego członka rodziny... Chciałbym wiedzieć, co daje mu prawo, zasięgania opinii o nas.
- Jestem pewna, że nie zamierzał nas obrazić.
Może szlachta widzi rzeczy w inny sposób.
- Od kiedy mamy szlachtę w tym kraju, gdzie wszyscy ludzie są wolni i równi? Farmer wart jest tyle samo lub więcej, niż jakikolwiek Holender znad Hudson.
- Nie będziemy mówić więcej na ten temat.
- Och, tato, posłuchaj, proszę.
Mam wrażenie, że ten list jest znakiem. Myślę, że to Pan chce, żebym tam poszła.
- Wiesz, co mówisz?
- Podczas modlitwy dzisiaj wieczorem miałam widzenie, naprawdę.
Przynajmniej sprawdźmy ojcze, i zobaczymy, co się stanie.
- Mówisz prawdę?
Spójrz w swoje serce.
Cóż, dobrze... Zamknij oczy.
Teraz otwórz Biblię:
"Abraham wstał wcześnie rano i wziął chleb i butelkę wody, i dał je słudze, Hagar. Wyprowadził ją za ramię, i wraz z dzieckiem, odesłał z domu. Ona odeszła i powędrowała w głąb pustyni Beer-sheba."

Cóż, nie jest zbyt odpowiedni, ...ale wydaje się być z tym związany...
Prześpię się z tym i pomodlę wieczorem. Chodź, Abby.
- Wiesz, po raz pierwszy widzę, że Pan nie zgadza się z twoim ojcem.
- Chwała! Chwała Mojżeszowi!

Miasto New York

- Pisze w swoim liście, byśmy się z nim spotkali w hotelu Astor House, tutaj. I mniej odpowiedniego miejsca dla bogobojnych ludzi na spotkanie, nie mogę sobie wyobrazić. Chodźmy...
- W czym mogę pomóc, drogi panie?
- Jesteś właścicielem tawerny?
- To nie jest tawerna, a ja nie jestem właścicielem, dobry człowieku.
- I nie jestem twoim dobrym człowiekiem! Przychodzimy umówieni na spotkanie niejakiego pana Nicholasa van Ryn.
Może nam pan powiedzieć...
- Pan Nicholas Van Ryn? Ależ oczywiście!
Musicie być: Pan i Pani Wells. Tysiąc razy przepraszam! Cóż za głupiec, że nie poznałem! Jeśli zrobisz mi ten zaszczyt ze mną, proszę.
Pan van Ryn żałuje, że nie może powitać was osobiście, ale nakazał nam zapewnić wam wszystko, czego zechcecie.
Wszystko.
- Po co to wszystko?
- Obiad, sir.
- Nie zamawiałem żadnej kolacji.
- Pan van Ryn zamówił kolację i obsługę w tym czasie, sir.
- Pana Van Ryna tu nie ma.
- Nie, proszę pana.
- Och, jak cudownie! Jedzenie wygląda jakby zostało namalowane.
- Wcale mnie to nie dziwi.
- Co za dziwne owoce.
Chłodne na podniebieniu, ale ciepłe podczas przełykania.
- Pozwól mi spróbować... Tak myślałem, jest w tym alkohol.
- Całkiem sporo. To jest takie pyszne!
- Nawet odrobina zła nie może być dobra, Mirando.
Nie bądź dla mnie zbyt niecierpliwa, jeszcze musisz nadal mnie słuchać.
- To nie tak, nie jestem niecierpliwa, ojcze, przysięgam!
Ale ponieważ pan Van Ryn zadał sobie tyle trudu...
- Łatwo jest marnotrawić pieniądze!
I jest coś osobliwego w człowieku, który zamawia kolację, a znajduje się gdzieś indziej. Skąd wiedział, co chcę?
- Ale czy tu nie ma wszystkiego czego można chcieć.
- Nikt nie powinien mieć wszystkiego, czego pragnie!
- Tak, ojcze.
- Będziesz niedługo sama, Mirando. Chcę, abyś poczytała ze mną.
"Będę śpiewać, miłosierdzia i sądu Tobie, Panie, będę śpiewać.
Będę chodzić z czystym sercem w moim domu.
Nie będę umieszczać przed oczami mymi rzeczy nieprzyzwoitych.
Nienawidzę czynów tych, które się w zło obracają,
Te... nie przylgną do mnie.
Deprawacja serca, odstąpi ode mnie.
Zła, grzesznych ludzi nie poznam."


                                                             ( ...spotkanie w hotelu...)
- Jeszcze kawy, kuzynko Mirando?
- Nie, dziękuję.
- Tobie, sir?
- Nie, dziękuję.
- Muzyka jest bardzo miła.
- Rozumiem, że taras jadalny został otwarty dla tańca publicznego.
- Byłoby miło spojrzeć.
- Nie wiem dlaczego miałem wrażenie, że jesteś o wiele starszym mężczyzną, panie van Ryn.
- Wspominałeś o moim wieku kilka razy, sir. Czy wpływa to na poziom zaufania do mnie? Aleksander Wielki, będąc młodszy ode mnie, podbił większość świata.
- Może gdyby był starszy, podbiłby wszystko... a może, pojąwszy sens tego
nawet by nie spróbował.
- Arystoteles był jego nauczycielem, panie Wells, ale jestem pewien, że nie wyraziłby tego jaśniej niż ty.
- Powiedz mi, młody człowieku, jakie są twoje poglądy polityczne?
- Moje poglądy polityczne?
- Van Buren to nowojorczyk, podejrzewam że ty i ci ludzie z Hudson, są tu głównie dla niego?
- Martin, to stary przyjaciel i sąsiad. Oczywiście, po nominacji, moi rolnicy zagłosują na niego.
- Co masz na myśli, przez "moi" rolnicy?
- Osadników na mojej ziemi. Jest ich prawie 200.
- Nigdy nie słyszałem o dzierżawcach. Nie są właścicielami własnej ziemi?
- Nie, ziemia należy do mnie. Należała do mojego ojca i jego ojca przed nim. Należała do pierwszego dziedzica, który przyjechał tu w 1630 roku.
I pozwolił swoim rolnikom uprawiać swoją ziemię, a oni w zamian płacą mi roczną daninę z części swoich plonów.
- Ale mogą wykupić ziemię, na której pracują, jeśli chcą?
- Nie.
- Dlaczego nie?
- Ponieważ należy do mnie.
- Jako rolnik, wolałbym być właścicielem jednego pół akra gołej skały...
niż uprawiać najżyźniejsze grunty na świecie, dla kogoś innego.
- Śmiem twierdzić, że nie rozumiemy się nawzajem.
- Tak, ośmielę się powiedzieć.

- Kuzynie Nicholas, oni tam tańczą, ten nowy taniec walc?
- To brzmi bardzo podobnie do walca.
- Nie wydaje się to nieprzyzwoite, zatańczyć walca?
Mirando!
- Tak, kuzynko Mirando, tańczę walca, lecz nigdy w miejscu publicznym.
Ach...
- Być może nasze poglądy polityczne różnią się, młody człowieku, ale lubię dobre maniery.
Cóż, może jeszcze coś dobrego spotka ciebie, gdy skorzystasz z tej przygody.
- Tak myślę, sir.
- Cóż, nadszedł czas, na sen. Nie zapomnij o modlitwie, Mirando.
- Nie zapomnę, ojcze. Dobranoc.
- Dobranoc, kuzynie Nicholas.
- Dobranoc.
- Kuzynko Mirando.
- Tak?
- Okazyjnie, tańczymy walca w Dragonwyck.
Dobranoc.

                                                                (...na statku, rzeka Hudson...)
Agatho! To Dragonwyck! Możesz zobaczyć!
- Dragonwyck? Gdzie?
- Tam.
Przepraszam. Chwała Mojżeszowi!
Kuzynie Nicholas! Kuzynie Nicholas!
Widziałam go! Widziałam Dragonwyck!

- Co zrobiłaś z kapeluszem?
- Jak możesz siedzieć tu tak spokojny? Myślę, że powinieneś obejrzeć Dragonwyck, to byłoby bardziej ekscytujące dla ciebie, niż cokolwiek innego.
- Nic nie może być bardziej ekscytujące od poznania tak wielu innych ludzi.
- Spodobało ci się to, co zobaczyłaś?
- Obawiam się, że zabrakło mi słów.
- Powiedziałam, "piękne" tak często tego popołudnia.
- Czasem można powiedzieć "chwała". Wolę jednak "piękne"
- Postaram się o tym pamiętać.
Nie masz nic przeciwko, jeśli przez chwilę nie będę nosić kapelusza.
Tak miło poczuć wiatr na twarzy.
Opowiedz mi o Dragonwyck.
- Ile pokoi?
- Nigdy ich nie liczyłem.
- I wielu służących?
- Ich też nigdy nie liczyłem.
- Chwała... To znaczy, chcę powiedzieć, zobaczę!
- Bryza musi czuć się rzeczywiście wspaniale naprzeciw twarzy tak pięknej jak twoja.

- Witaj w domu, panie Van Ryn.
- Dziękuję Magdo, to jest pani Wells.
- Magda nasza gospodyni.
- Dzień dobry.
- Przypuszczam, że pani Van Ryn będzie na obiedzie?
- Tak, sir.
I na pewno ucieszy cię swoim młodzieńczym wyglądem.
Nie dlatego, że Pani nie zawsze wygląda jak obraz.
- Zobacz, czy Katrine zeszła do sali jadalnej.
Pójdziesz ze mną, kuzynko Mirando?
- Nie sądzisz, że wpierw powinnam udać się do swojego pokoju?
Muszę wyglądać niezbyt odpowiednio.
- Dla mojej żony przyjść w porę na posiłek jest najwyższą ludzką cnotą.

                                                             (...powitanie w Smoczym Leżu...)
Wróciłeś.
- Tak, jak widać, jestem z powrotem.
- Nie wiedziałam. Zaczekałabym.
- A to kuzynka Miranda.
- Och, witamy w Dragonwyck, dziecko.
- Dziękuję.
- Usiądziesz tu, kuzynko Mirando?
- Dziękuję.
- Twoja podróż minęła przyjemnie, Nicholasie?
- Tak, bardzo.
- Panna Wells praktycznie nic dziś nie jadła. Tompkins, podaj do stołu od razu.
- Natychmiast, sir.
- Ufam, że będziesz szczęśliwa tutaj.
- Jest to bardzo miłe z twojej strony, że pozwoliłaś mi tu przyjść.
I zechciałaś pamiętać o moich rodzicach.
- Jestem pewna, że są oni bardzo godnymi ludźmi. I jestem pewna, że jesteś ułożoną dziewczyną.
- Nicholas...
- Tak kochanie?
- Nie zapomniałeś o cieście, prawda?
- Oczywiście, że nie, moja droga.
- Ach, te wspaniałe wypieki z Nowego Jorku.
- Nicholas.
- Tak?
- Sprowadziłeś tort "Napoleon" Bułeczki miodowe i cukierki kawowe?
- Wszystko, moja droga.
- Myślę, że zjem trochę słodyczy przed snem.
- Tompkins, podaj ptysie miodowe po obiedzie i zadbaj, aby były dobrze schłodzone.
- Tak, proszę pani.
Napoleonki zostawić do jutra?
- Na moją przekąskę.
Po obiedzie, znajdź Katrine. Poczytaj jej jakąś opowieść.
- Trudno mi pytać naszego gościa, o zajęcie się dziś wieczorem dzieckiem.
- Pewnie musi być zmęczona.
- Jak sobie życzysz.
Ach, tu jesteś, kochanie. Nie szuraj nogami podczas spaceru... i jesteś niegrzeczną dziewczynką, ciągle gdzieś znikasz. Nigdy nie mogę znaleźć ciebie.
- Jadłaś obiad?
- Tak, mamo.
- To jest twoja kuzynka Miranda, Katrine.
- Witam, Katrine.
- Byłoby uprzejme odpowiedzieć na powitanie, nie sądzisz?
- Katrine i ja będziemy spędzać dużo czasu razem. Czyż nie?
- Tak, kuzynko Mirando.
- Mogę już iść, mamo?
- Och, chyba tak.
                                                                 
                                                            (...sam na sam z van Rynem...)
Kim ona była?
- To moja prababcia, Azilde.
- Azilde? To dziwne imię.
Wygląda jak... jak przerażone dziecko.
- Nie wiem, dlaczego ciągle tu wisi. I ten brzydki, stary klawesyn... To jest po prostu paskudztwo. Służący muszą go odkurzyć. Można by pomyśleć, że boją się że ugryzie.
Była z Nowego Orleanu. Mój pradziadek poślubił ją w 1743 roku. Tak, sądzę, że była to jedna z tych nagłych, romantycznych przygód.
- Opowiedz mi coś więcej o nich, kuzynie Nicholasie. O Azilde i twoim pradziadku. Zakochali się od pierwszego wejrzenia?
- Żaden Van Ryn nic nie robi na pierwszy rzut oka.
- Ale musiała być szczęśliwa zamieszkując tu.
- Jak się okazało, to nie miało znaczenia. Wkrótce po narodzinach ich syna, umarła.
Przyniosła ze sobą ten klawesyn z domu. Grała na nim zawsze.
Jeśli posłuchasz służących, oni myślą, że nadal to robi.
Na szczęście, nie uwierzysz służącym, oraz ich przesądom.
- Och, nie, oczywiście, że nie. Ja... ja...
- Czy nie jest dość późno, Nicholas? Może powinniśmy...
- Posiedzę jeszcze chwilę, ale jeśli chcesz pójdź spać, moja droga.
- Tak, ja... Chyba pójdę.
- Cóż, więc dobranoc.
- Dobranoc.
- Dobranoc.
- Wydaje się, że mam jakąś nową muzykę, która spodoba ci się bardziej niż van Beethoven.
- Możesz śpiewać, jak gram.
- Och, nie, nie będę w stanie.
- Oczywiście, że możesz. Teksty wydrukowane są na arkuszu:

"Śniło mi się, że mieszkam w marmurowych salach.
Obok wasali i służących, przy moim boku.
A dla wszystkich, którzy zebrali się
wewnątrz tych murów,
byłem nadzieją i źródłem dumy.
Miałem bogactwa zbyt wielkie, by liczyć.
A imię wyróżnione krwią szlachetnego rodu.
Jednakże marzyłem, przede wszystkim o tej,
która podobała mi się najbardziej.
Czy mnie kochasz wciąż tak samo.
Czy mnie kochasz wciąż ten sam."


- Czytasz słowa z głębokim zrozumieniem.
- Nigdy nie widziałem ich wcześniej.
- Więc, być może, pozostał w domu ktoś komu obiecałaś kochać nadal tak samo?
- Och, nie.
- Rzeczywiście zrobiło się późno. Jestem pewien, że miałaś wyczerpujący dzień. Magda będzie musiała pokazać ci twój pokoj.
- Dziękuję.
- Dobranoc więc.
- Dobranoc, kuzynie Nicholas.
- Ponieważ tak naprawdę nie jesteśmy kuzynami... Nie widzę powodu, dla którego powinniśmy nadal zwracać się tak do siebie.
- Dobranoc, Mirando.
- Dobranoc

                                                           (...pierwszy dzień Mirandy...)
- Miałaś miły wieczór, panienko?
- Och, tak!
- To dość piękny pokój, prawda?
- Tak.
- Niezwykły pokój.
- Niezwykle piękny.
- Nie to miałam na myśli, panienko.
Och, tak mi trudno czasem wyjaśnić, co mam na myśli. To właśnie ona przeniosła się do tego pokoju i nigdy go nie opuściła.
- Była bardzo młoda?
- O, w twoim wieku.
- Musiała być bardzo dumna być ukochaną w Dragonwyck.
Nigdy jej nie kochał. W ogóle nigdy jej nie pragnął. Potrzebował ich syna. Był z nią dla niego. Zabronił jej śpiewać i grać. Złamał jej serce i zawiózł ją...
Modliła się, by Van Ryn doznał nieszczęścia. I obiecała, że kiedy przyjdzie tutaj, będzie tu zawsze, aby śpiewać i grać.
Zabiła się w tym pokoju... Na tym klawesynie.
To tylko kuchenne plotki. Och, nie musisz brać mnie poważnie, panienko.
Nikt nigdy tego nie robi.
Pozwolisz mi odprowadzić się do twojego pokoju? Dziękuję.
Oczywiście, nigdy sama nie słyszałam gry Azilde. Mówią, że w kuchni nigdy nie słychać. Nawet kiedy gra... to znaczy, jeśli to ona gra...
i ty też nie usłyszysz, bo nie masz we krwi van Ryna.
Ale on ją usłyszy. I Katrine.
- Czy to mój pokój?
- Tak, proszę pani.
- Czy będzie coś jeszcze potrzebne, panienko?
- Och nie, dziękuję.
- Dobranoc więc.
- Dobranoc, Magdo.

                                                                (...drugi dzień Mirandy...)
Panno Wells, dlaczego tu przyszłaś? Uważasz, że Katrine potrzebuje towarzystwa?
- Cóż, to była decyzja jej rodziców.
- Nie sądzisz, że Katrine potrzebuje ojca i matki?
To było głupie pytanie, prawda?
- Podoba ci się tutaj?
- Oczywiście, że tak.
Oczywiście... że chcesz, lubisz być obsłużona.
Zauważyłam, że dzień dzisiejszy był dla ciebie nowością.
Lubisz brzoskwinie poza sezonem... polubisz, jak dotyk płatu jedwabiu
na młodym ciele... i pewnego dnia będziesz, życzę z całego serca...
jednak nigdy nie powracaj do Dragonwyck...

                                                ...nigdy nie wracaj do Dragonwyck... (cdn)

WSHoran: (25% przetłumaczonego tekstu)

Ostatnio edytowany przez WSHoran (2016-02-19 15:27:14)

Offline

 

#5 2016-02-19 15:30:53

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

Dragonwyck (1946) - "Smocze leże"
WŁOSKI Tłumaczenie: WSHoran (zwiastun - tłumaczenie w trakcie realizacji)
MULTI SUB BABEL

http://images77.fotosik.pl/342/aefb74f6a42d1ae1.jpg
https://youtu.be/M3PhSSv3VZQ?list=PLOca … vFKTgwahbn

FILMWEB: 7,4
reżyseria: Joseph L. Mankiewicz
scenariusz: Joseph L. Mankiewicz
gatunek: Dramat Thriller
produkcja: USA 1946
muzyka: Alfred Newman
zdjęcia: Arthur C. Miller
na podstawie powieści: Anya Seton

Gra: Vincent Price,
        Gene Tierney

"Nie było nad Hudson, sposobu  życia takich jak ten i nie było tam domostwa podobnego do Dragonwyck, Smoczego Leża"
Akcja rozpoczyna się w Greenwich w Connecticut i toczy się od wiosny 1844 roku, gdy piękna Miranda Wells córka prostego farmera, otrzymuje tajemniczy list, w którym zostaje zaproszona przez dalekiego kuzyna, bogatego ziemianina  Nicholasa Van Ryn do ogromnego gotyckiego dworu Dragonwyck, by zamieszkać tam przez dłuższy okres jako guwernantka jego córki Katrine. Nicholas jest dumnym, bardzo bogatym, potężnym "feudalnym" panem - okoliczni farmerzy mieszkają i pracują na jego ziemiach, jednocześnie za to są zobowiązani do płacenia Nicholasowi daniny.
Osiemnastoletnia z natury romantyczna Miranda, znudzona lokalnymi zalotnikami i banalnym życiem na gospodarstwie, przytłoczona religijną pobożnością swoich rodziców,  wykorzystuje jedyną szansę na ucieczkę, skuszona fascynującymi mirażami luksusowego stylu życia pośród kwitnących ogrodów,  w cieniu starego dworu z tajemniczymi gotyckimi wieżami.
Do dworu, zachwycona zmianami w swoim życiu, Miranda przybywa podróżując parostatkiem w towarzystwie ujmującego kuzyna, którym jest od pierwszej chwili oczarowana. Na miejscu okazuje się, że żona Nicholasa jest osobą prostacką i pospolitą, poza ciastkami nie interesuje się ani córką, ani mężem.
Miranda otwarta i naiwna, coraz bardziej zagłębia się w mroczne tajemnice domu oraz jego mieszkańców. Jednocześnie intryguje ją co Van Ryn tak naprawdę robi w swoim pokoju w wieży...
Sielankę przerywa wydarzenie podczas wspaniałego balu w Dragonwyck, gdy Miranda zostaje potraktowana przez śmietankę towarzyską jak trędowata. Nicholas nie zważając na innych, zaprasza ją do walca, wywołując tym skandal. Jednak przelewa to szalę goryczy i Miranda zaczyna żałować, że przybyła do Dragonwyck.
Niedługo po tym żona Nicholasa, ciężko przeziębiona, nagle niespodziewanie umiera. Miranda wraca ze złamanym sercem do domu rodzinnego. Jest bardzo nieszczęśliwa, tęskni za Nicholasem. Pewnego dnia zjawi się on w jej domu, wyznając miłość i prosząc o jej rękę.
Jako nowa pani Van Ryn, zaczyna poznawać sekrety dworu Dragonwyck i jego mieszkańców. Już wkrótce osamotniona błąkając się po labiryncie korytarzy Smoczego Leża, Miranda przekona się, czy Nicholas jest jej wyśnionym, pełnym pasji księciem z bajki, czy też szalonym pełnym ciemnych tajemnic złoczyńcą.
Zdąży? Czas jej nie sprzyja, ona przy nadziei, a oczekujący przyszłego dziedzica Nicholas, staje przed możliwym buntem swoich dzierżawców.
                                             „...lepiej nigdy nie wracaj do Dragonwyck...”

W poście powyżej znajdziecie fabularyzowany scenopis -
KSIĄŻKA NIE ZOSTAŁA JESZCZE PRZETŁUMACZONA NA POLSKI - może warto ?
smile

Ostatnio edytowany przez WSHoran (2016-02-19 21:37:27)

Offline

 

#6 2016-02-28 17:03:23

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

DRAGONWYCK - Smocze Leże
                                                                   CZĘŚĆ 2

                                                       ...nauka z Kristine...

Zawsze "J" wychodzi mi w niewłaściwy sposób.
-To bardzo proste, gdy się tego nauczysz. W górę, potem pętelka,
a następnie półkolem w lewo...
i gotowe.
Tak, zgadza się.
- Tata, był twoim nauczycielem, prawda?
- Tak, był bardzo miły i pomagał mi.
- Jaki on jest?
- Twój ojciec???
- Tak. Jest dobry?
- Oczywiście, że tak. Nie sądzisz?
- Czy on mnie lubi?
- Katrine! Co za dziwne pytanie. Twój ojciec i matka, oboje bardzo cię kochają.
- Tak ci powiedział?
- Cóż, to... oczywiste. Kochają cię, tak, jak ty ich kochasz.
- Ale ja ich nie lubię.
To musi być de Greniers! Przyjechał na jutrzejsze święto. Spędzi tu noc.
Hrabia to taki zabawnie wyglądający mały człowiek.
- To niegrzeczne tak wyglądać... Powiedziałaś "hrabia"?
Och, więc to tak wygląda hrabia.
- Także baronowie i książęta. Jutro w domu będzie ich pełno.
Tato zawsze wydaje bal 4 lipca dla rodzin rolników... po kiermaszu gospodarstw.
- Bal!
- Będziesz miała wspaniałą zabawę. I możesz założyć suknię,
którą tato zlecił wysłać z Nowego Jorku.
- Ale ja nie znam nikogo, nie wiem jak rozmawiać i tańczyć.
- Och, każdy będzie chciał zatańczyć z tobą, Mirando.
- Jej! mam nadzieję, że tak.

                                                       ...Kiermasz...
To tutaj chowam się co roku, aby to obejrzeć. Czasami, gdy tata odchodzi...
Podchodzę i staję w pobliżu karuzeli.
- Być może nie powinniśmy tu przyjść, Katrine. To jednak nieposłuszeństwo.
- Ach, mówisz tak z poczucia obowiązku.
- Czy jest coś złego w kiermaszu?
- Nie.
- Czy oglądanie tego, czyni mnie złą dziewczynką?
- Nie sądzę.
- W takim razie, niewłaściwym jest, zabranianie mi przyjścia tu.
- To brzmi całkiem logicznie dla mnie.

- Dzień dobry, dr Turner.
- Cześć, Katrine.
- Och, to Miranda..
- Wells.
- Witam, panno Wells.
- Dzień dobry.
- Tata sprowadził ją aż z Connecticut, dla mojego towarzystwa.
Jest czymś w rodzaju bardzo dalekiej kuzynki, ale jest miła.
- Nie miałem pojęcia, że Van Ryn, posiada więzi rodzinne w stanie Connecticut.
- Nie jesteśmy naprawdę krewnymi, ale Van Ryn był uprzejmy, zaprosić mnie do Dragonwyck.
- Gdzie w Connecticut?
- W pobliżu Greenwich.
- Ale to zwykłe gospodarstwo?
- Nastawione przeważnie na owce i ziemniaki. Wyglądasz na zaskoczonego, doktorze.
Czy nigdy nie spotkałeś nikogo z farmy?
- Nikt prowadzący farmę, nigdy nie mieszkał w Dragonwyck.
To nie jest miejsce, na obserwację kiermaszu, dla dziewczynki.
- Tam jest bardziej zabawnie.
- Ale naprawdę, to nie powinno nas tu być.
Ukrywamy się, aby tata nas nie zobaczył.
Katrine, naprawdę pragnęła być na nim. Wiesz, jak dzieci, lubią takie rzeczy.
- Chciałaś zobaczyć kiermasz, jeszcze bardziej niż ja!
- Nie martw się, utrzymam to w tajemnicy.
- Tata nigdy nie dowie się... od żadnego z nas.
- Czy będę miał zaszczyt, zobaczyć cię ponownie, panno Wells?
- Ależ tak, jeśli zechcesz.
- Chciałbym. I to wkrótce.
- Jeśli nie będzie to dla ciebie zbyt uciążliwe.
- Uciążliwe?
- No widzisz, ja z dziedzicem nie dogaduję się za dobrze. W rzeczywistości,
pierwsze co pochwalam, to uzgodnienie twojej wizyty tutaj. Myślę, że to świetny pomysł.
Cóż... Szczęśliwego Dnia Niepodległości.
- Do widzenia.
- Och, on naprawdę cię polubił!
Chciałabym, aby był również moim lekarzem, a nie tylko rolników.
- Dlaczego nie lubi twojego ojca?
- Ponieważ... tata go nie lubi.
- Dlaczego?
- Tata, nigdy nie mówił dlaczego.
- Och, jadą tu!

                                                      ...konflikt o daniny...
Co cię sprowadza na nasz kiermasz, doktorze Turner? Spodziewasz się epidemii,
lub drobnych urazów?
- Nigdy nie wiadomo, panie van Ryn.

- To krzesło pochodzi z Holandii, od pierwszego dziedzica.
To symbolizuje, między innymi... ponad dwieście lat skrajnego dyskomfortu.
- Patron jest gotowy. Pierwsza osoba, niech wystąpi, wręczyć czynsz i daninę.
Klaus Bleecker, gospodarstwo na wzgórzu.
Dzierżawa: pszenica ozima i...
- Niczego nie przyniosłeś, Klaus?
- Nie.
- Być może twoje plony były słabe?
- Żniwa się udały.
- Zdejmij swoją czapkę, gdy zwracasz się do patrona!
- Jestem wolnym obywatelem amerykańskim!
Nie zdejmuję czapki przed nikim!
- Co robisz ze swoją czapką - to twoja sprawa. Gotowy jesteś zapłacić czynsz?
- Nie. I nigdy więcej nie dostaniesz ziarna pszenicy, ode mnie.
- Więc masz zamiar żyć na mojej ziemi i wykorzystywać... nadane ci uprawnienia,
bez dokonywania jakichkolwiek opłat w zamian?
- Twoja ziemia? Słyszeliście to? Jego ziemia!
Przez dwieście lat Bleeckers uprawiali grunty rolne na wzgórzu.
- Należy do van Rynów znacznie dłużej.
- Spłaciliśmy już wcześniej, wiele razy jej koszt, i wiesz o tym. No i na tym koniec!
- Przykro mi to słyszeć. Ale ponieważ stawiasz to w ten sposób, nakazuję,
abyś opuścił moją ziemię do jutra w południe. Jeśli nie opuścisz w terminie,
odpowiedni urząd wydali cię.
Dalej, następny człowiek.
- Otto Gebhardt.
- Nie przemyślisz swojej decyzji, panie Van Ryn?
Klaus Bleecker, jego żona i dzieci, nie mają innego domu poza gospodarstwem.
- Widzę, że przychodzisz z pustymi rękami, Otto. Masz jakieś wytłumaczenie?
- Gdzie oni pójdą?
To jego przyrodzone prawo, jako obywatela wolnego kraju. Ci ludzie nie są sami.
Ruch przeciw najmowi zalał stan Nowy Jork. Wyciągnij głowę z piasku i pomóż rozwiązać ten problem spokojnie,
bo to musi być rozwiązane, spokojnie, czy nie.
- Mów, Otto.
- Przyniosę jutro, sir, jeśli to będzie pasować.
- Pozostali, zbliżcie się, proszę. Chcę wam coś powiedzieć.
- Mam już dość tego gadania i słuchania!
- Klaus po prostu stracił głowę. To wszystko. Nie jest skłonny do przemocy,
więcej niż inni. Mam nadzieję, że zignorujesz to.
- Przypuszczam, że powinienem potraktować twój czyn, jako próbę ratowania mojego życia, Dr Turner.
I pomimo, że uważam to, za wtrącenie się intruza, chyba muszę podziękować.
- Nic nie rozumiesz. Z mojego punktu widzenia, ty jesteś tu intruzem.
A ponadto, oszczędzając twoje życie, nie to miałem na celu. Klaus zabijając cię,
uczyniłby tym ludziom... nieskończenie więcej szkody, niż ty mógłbyś kiedykolwiek w swoim życiu.
Więc nie dziękuj mi, panie van Ryn.

- Powiem kilka słów o tym, co zaszło, i to będą moje ostatnie słowa.
Wiem od wielu miesięcy, o wysiłkach dr Turnera...
w założenie, w naszym regionie ruchu anty-rentowego. Ale dlaczego chce tego tak namiętnie?
Ma cały zestaw, bardzo romantycznych słów:
Prawa człowieka, życie, wolność, dążenie do szczęścia i tym podobne...
I czy to wszystko, co otrzymacie z tytułem do kilku akrów ziemi?!
Uwierzcie mi, moja pomyślność, nie zależy od was. Przeciwnie, musicie polegać na niej.
A moje czynsze i opłaty, są obowiązkami dziedzicznymi...
Symbolem stylu życia, dla którego się urodziłem... a dla którego będę dalej żyć.
Nigdy nie zrezygnuję z mojej pozycji.

                                                          ...BAL...
Wybacz, panienko,... czy to prawda panno Wells, że jesteś towarzyszką dla małej Katrine?
- Tak, jestem.
- Nie miałem zaszczytu. Pozwolisz mi się przedstawić?
Henri! Henri!

Wyobrażam sobie wiele partii, planowanych dla ciebie i drogiego Harmona.
- Tak. De Venty zorganizuje wieczorne przyjęcie w przyszłym miesiącu.
Wszyscy tam będą. Po prostu każdy...

- Dobry wieczór.
- Dobry wieczór.
- Mogę usiąść przy was?
- Będziemy oczarowane.
- Nazywam się Miranda Wells.
- Jestem Cornelia Van Borden. Moja siostra, Elizabeth Van Borden.
- Panna Helena Van Der Hyde.
- Dzień dobry.

Dyskutujemy właśnie z drogą Kornelią, o ślubie Cornelii z Harmonem van Brock.
Czy znasz van Brocka, panno van...?
- Wells. Obawiam się, że nie. Nie znam tu nikogo.
- Naprawdę? Skąd jesteś?
- Connecticut.
- Connecticut? To na Zachodzie, prawda?
- Nie, to nie daleko od stanu Nowy Jork.
- Moja siostra chciała powiedzieć, po drugiej stronie rzeki.
- Jakiej rzeki?
- Hudson, oczywiście. Widzi pani, panno Van Wells ...
- Wystarczy Wells. W rzeczywistości istnieją jeszcze inne rzeki, wiesz.
- Znasz miasto w stanie Connecticut nazywane Greenwich?
- Och, tak. Bardzo dobrze. Mieszkam tam. Jest również nazywane Horseneck.
- Horseneck - końska szyja? Co za niesamowita nazwa!
Wydaje się o wiele bardziej uprzejme używać "Zielona posucha".
- Cóż, to dobrze że tylko rolnicy, tak je nazywają.
- Powiedz mi, panno Van Wells...
- Po prostu Wells.
- Co z drogą Victorią Schermerhorn?
- Victoria Schermerhorn?
- Znasz Victorie Schermerhorn, oczywiście.
- Słyszałam o Victorii Schermerhorn, ale obawiam się, że nigdy jej nie spotkałam.
- Ale dlaczego? Ona również mieszka w Greenwich.
- Widzisz, ja nie mieszkam w Greenwich. Mój ojciec jest właścicielem niewielkiej farmy w pobliżu.
- Twój ojciec jest...?
- Farmerem.
- Kto jest jego patronem?
- W Connecticut, nie ma żadnych patronów.
- Dlaczego nie?
- Bo po prostu nie ma.
- Myślę, że to bardzo dziwne.
- A ja nie sądzę.
Myślę, że mój ojciec wolałby być właścicielem pół hektarowej jałowej...
...skały, ale własnej, niż obrabiać najlepszy grunt na świecie, dla kogoś innego.
- Nie podnoś głosu, panno Van Wells.
- Po prostu Wells! A będę mówić głośno, jeśli mi się tak spodoba!
Co sprawia, że myślicie, że jesteś lepsze ode mnie?
- Nigdy tego nie powiedziałyśmy. Wydaje się, że ten pomysł wyszedł od ciebie.
- A co więcej, nigdy nawet nie słyszałam o Victorii Schermerhorn!

Panno Wells, Czy mogę w czymś pomóc?
- Nie, dziękuję Magdo.
- Oczywiście jest to, tylko moja skromna opinia... ale myślę, że jesteś najpiękniejszą damą na balu.
- To bardzo miłe z twojej strony, Magdo.
- Cała służba tak myśli. Nie rozumiem, dlaczego jeszcze nie zatańczyłaś żadnego tańca.
Chociaż wierzę, że większość dżentelmenów, ma już umówione.

Mirando.
- Dobry wieczór.
- Podobają ci się takie epizody z wyższych sfer?
- Bardzo ciekawe do oglądania... jakby wizyta z innego świata.
- Przypuszczam, że każdy już skomentował twoją suknię i jak pięknie wyglądasz.
- Nie wszyscy. Czy podoba ci się, Nicholas?
- Bardzo.
- A myślisz, że jestem piękna?
- ...najpiękniejszą panią na balu?
- Tak.
- Dziękuję. Jestem bardzo wdzięczna.
- Nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Lubisz bale?
- Powiedziałam już, że są interesujące.
- To nie jest odpowiedź.
- Cóż... takie, nie!
- Czemu nie?
Znasz odpowiedź lepiej ode mnie. Ponieważ moje nazwisko, to tylko Wells.
Jestem z gospodarstwa. Nie znam francuskiego i nie pasuję...
- To nonsens! Oczywiście, że tak.
- Nie jestem gorsza, od nich wszystkich!
- Lepsza.
- Ale nie z tej strony rzeki. Nie jestem z góry Hudson, a z Connecticut, dołu rzeki - dna.
Och, postawiłam siebie, w głupiej sytuacji.
- Zatańcz ze mną, Mirando.
- Nie mogę tam wrócić. Teraz tak będzie zawsze. Będą się ze mnie śmiać.
- Mocno wątpię.
- Ale nie wiesz...
- Wiem, ale będziesz ze mną. A jeśli ktoś zaśmieje się, to my będziemy się śmiać.
- Zatańcz ze mną.
- Boję się.
- Nie musisz się niczego obawiać ze mną, Mirando.

Podoba ci się bal, Mirando? Czy naprawdę dalej, nie dostanę odpowiedzi na moje pytanie?
- Mogę odpowiedzieć tylko jedno, ale ci się to nie spodoba.
- Powiedz.
- Chwała Mojżeszowi!

                                                        ...Burza w Smoczym Leżu...
Nigdzie na świecie tak nie grzmi, jak w górach Catskill. Błyskawice wydają się podpalać góry,
a one huczą w odpowiedzi.
- To wszystko jest to bardzo romantyczne, ale to nie pomaga moje przeziębienie.
Nigdy nie było tak źle.
- Wydaje się, że to nie różni się od zwykłego ataku zimą.
- Ale w przeszłości, zawsze zamykaliśmy dwór w zimie i udawaliśmy się do Nowego Jorku.
I teraz jestem chora. Jeśli muszę tu zostać, dlaczego nie może zaopiekować się mną dr Hamilton?
- Gdy burza ustąpi, a drogi będą przejezdne...
- Burza ustąpi?! Ona nigdy nie przestaje w tych ponurych Catskills.
Wejść. Czego chcesz?
- Pan van Ryn poprosił o wniesienie tego do pani.
- Ach, Nicholas, to twój ulubiony oleander.
- Miałem nadzieję, że on ozdobi twój pokój... i być może sprawi, twój pobyt w łóżku
mniej nieznośnym.
- Och, jestem bardzo wdzięczna.
Nie pamiętam, kiedy coś spodobało mi bardziej.
- On żyje tak, jakby myślał... jakby myślał tylko o sobie... i własnych pragnieniach.
- Wiem, jak bardzo cenisz go... i dlatego jestem jeszcze bardziej szczęśliwa,
że pomyślałeś, aby przynieść go dla mnie.
- Cieszę się, że ty się cieszysz, moja droga.
A teraz, jestem pewien, że chcesz odpocząć.
- Nicholas.
- Tak?
- Nicholas, idziesz ponownie do swojego pokoju w wieży, prawda?
- Tak. A co?
- Służącym, na pewno wydaje się to dziwne, jak można spędzać tam tyle czasu.
- Za dziwne, wydaje mi się, waga jaką przykładasz, do tego co służba myśli.
- Ale co można tam robić?
- Co mogę zrobić?
- Wszystko, od zbierania motyli, do ukrywania szalonego brata bliźniaka.
W rzeczywistości, czytam. Mam nadzieję, że moje wyjaśnienie cię zadowala.
- Jestem chora. Nie możesz nawet wezwać dr. Hamiltona?
- Twoje szczęście z oleandra, wydaje się, że dość szybko wygasło.
- Cóż, nie możesz sobie wyobrazić, jak ciężko być chorym w tym smutnym i ponurym domu.
- Nie mogę sobie wyobrazić, że w Dragonwyck może być smutno lub ponuro...
z wyjątkiem tych, którzy odzwierciedlają nędzę lub monotonię zawartą w sobie.
- Panie van Ryn.
- Co się stało, Magdo?
- Jest doktor Turner.
- Nikt nie posyłał po lekarza.
- Turner? Czego on chce?
- O, chce widzieć się z tobą. Mówi, że to pilne.
- Żałuję, ale dla dr Turnera, jestem zajęty i nie chcę, aby mi przeszkadzano.
- Tak jest, sir.
- Nie, nieważne...

Przepraszam, że przeszkadzam, panie Van Ryn, ale to jest ważniejsze.
- Tak?
- Klaus Bleecker został aresztowany za morderstwo.
- Jaka szkoda, że tym razem, nie było pana tam, aby go powstrzymać.
- Byłem tam i on nikogo nie zabił. To był bunt przeciwko odnajmowaniu w Misty Hollow.
Klausa nie było w pobliżu chłopca, który został zabity, ale oskarżono go.
- Patroni? To również musi oznaczać mnie.
- Rolnicy grożą szturmem więzienia.
- Z okrzykami "Wolność! Równość! Braterstwo!" jak przypuszczam?
Czego chcesz ode mnie, doktorze? Mam pomóc moim wrogom mnie pokonać?
- Chcą mieć pewność, że Klaus Bleecker, będzie miał sprawiedliwy i rzetelny proces.
- Pozwól, aby moje stanowisko było jasne, dr Turner. Życie czy śmierć Klausa Bleeckera,
jest mi całkowicie obojętna... wobec mojego życia, ...jak również twojego.
-To wydaje się być zupełnie jasne.

- Dobry wieczór.
- Dobry wieczór.
- Nie zostaniesz na obiad, doktorze?
- Nie, dziękuję.
- Mirando, powiedz aby Tompkins dodał nakrycie.
- Wolałbym nie.
- Może mówiłem zbyt pochopnie, doktorze. Może będę mógł pomóc.
- To nieoczekiwany obrót. Co się stało?
- Przypuszczam, że prokurator John van Buren zostanie ściągnięty na proces, prawda?
- Tak.
- On jest moim przyjacielem.
- Nadal nie powiedziałeś mi, co sprawiło, że zmieniłeś zdanie.
- Dr Turner, zapewniam cię, że Klaus Bleecker będzie miał sprawiedliwy proces.
A teraz, ty możesz mi pomóc. Pani Van Ryn ma silny katar. Czy jesteś w stanie pomóc jej,
jeśli możesz?
- Tak, na pewno.
- Zaprowadzę cię do jej pokoju.

Lepiej wziąć trochę zeskrobanej cebuli i cukru do tego kaszlu... oraz te krople
zgodnie z zaleceniami. Za kilka dni będzie w porządku.
- Za kilka dni? Dr Hamilton zawsze trzymał mnie w łóżku, przez co najmniej dwa tygodnie.
- Może ma rację, ale większość moich pacjentów... trudno jest utrzymać w łóżku,
nawet w trakcie badania. Lżejsza dieta może pomóc... zupa, herbata, jajka na twardo,
mniej ciasta.
- To nonsens! Każdy wie, że słodycze pomagają na przeziębienia. Zjem to, co zechcę.
- Cóż... bez tego, nie będzie szybciej, ale i tak można wyzdrowieć.
Jaki piękny oleander!
- Cieszę się, że nie widzi pan powodu, do niepokoju, doktorze.
- To tylko przeziębienie.
- Myślisz, że będziesz w stanie zejść beze mnie?
Jeśli dotrzymasz kolacji Mirandzie, porozmawiam trochę z panią Van Ryn.
- Tak, oczywiście. Dobranoc.

Dr Hamilton zwykle zachęca do jedzenia więcej. Ale, oczywiście, ma tolerancję wynikającą
z doświadczenia i wieku. Turner, jest młody i nieugięty.
- Ty... ty, powiedziałeś mu, że chcesz pobyć ze mną, na chwilę.
Co masz na myśli?
- Dokładnie to, co powiedziałem.
- Po prostu zostaniesz i będziesz ze mną?
Och, Nicholas, zawstydzasz mnie. Czasami, gdy przyniesiesz mi kwiaty
i uśmiechniesz się do mnie, myślę, że...
- Co takiego?
- To, że podobam ci się i mnie potrzebujesz.
- A czasami...
- Tak?
- Wydaje mi się, że nienawidzisz mnie i chcesz mnie zabić...
                               
                                              ...i chcesz mnie zabić...
WSHoran: (50% przetłumaczonego tekstu)

Ostatnio edytowany przez WSHoran (2016-02-28 17:07:38)

Offline

 

#7 2016-05-01 09:55:38

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

                                       PO SKOŃCZONYM MIESIĄCU 135.000 WEJŚĆ !!!

Ponieważ ten teledysk po tygodniu ma już prawie 2000 odsłon (tylko na jednym kanale YT) w ramach programu:
                                                                MULTI SUB BABEL
                            Przetłumaczony na prośbę użytkownika serwisu slowka.pl: bronia
                 I ZAPOWIADA SIĘ, ŻE PRZED  UPŁYWEM ROKU MOŻE PRZEKROCZYĆ: 100000 ODSŁON to:
Kolejno będę dodawał wielostronne tłumaczenia w językach (jeden dziennie):
POLSKI - dodany
ANGIELSKI - dodany
NIEMIECKI - dodany
WŁOSKI -  niedziela
PORTUGALSKI - poniedziałek
HISZPAŃSKI - niedziela
GRECKI - wtorek
ROSYJSKI - poniedziałek
ŁOTEWSKI - dzisiaj
SZWEDZKI - poniedziałek
ARABSKI - wtorek
HINDI - niedziela
JAPOŃSKI - środa
CZESKI - dzisiaj

ew. inne jak się zaangażujecie w ten program (pomoc mile widziana)
UKRAIŃSKI -  niedziela (od slowka)


HIT: ZAZ – Si jamais j’oublie Jeśli kiedykolwiek zapomnę
FRANCUSKI
http://images77.fotosik.pl/441/6e78700c0bcd72d4.jpg
Link do klipu z tłumaczeniami:
https://youtu.be/A4inLiVtTSo?list=PL8uh … B8nwTPNsLv

Licznik: 0001994
             0003100       (Przyrost w ciągu 2 doby: +1100)
             0012380       (po tygodniu przyrost: 9000) 
             0015400       3000 PRZYROST DZIENNY  = 100 na godzinę i rośnie MIN 120.000 do końca miesiąca
14.04    0019400     +4000
15.04    0024500     + 5000   DZIENNY PRZYROST
16.04    0032300     + 8000
17.04    0037400     + 5000
18.04    0042300     + 5000
19.04    0047000     + 5000
20.04    0052000     + 5000
21.04    0059000     + 7000
22.04    0065000     + 6000
23.04    0075000     + 10000
24.04    0080000     + 5000
25.04    0088000     + 8000
26.04    0094000     + 6000
27.04    0103000     + 9000
28.04    0113000     +10000
29.04    0125000     +12000
30.04    0135000     +10000       PO SKOŃCZONYM MIESIĄCU 135.000 WEJŚĆ
  2.05    0145000     DZIENNY PRZYROST + 10.000
  6.05    0181000     Przy 190000 i wzrastającym dziennie ponad 10000 przyroście niestety ZABLOKOWANY przez TV FRANCE

INNE MOJE NIEKTÓRE TŁUMACZENIA PIOSENEK Z PROGRAMU MULTI SUB BABEL:
BLASK SŁOŃCA BLEDNIE - SHM hindi (napisy - fragment) MULTI SUB 15
                                                        100.000 wejść       

Shakira - Ojos Asi - Twoje oczy POLSKIE NAPISY lyrics MULTI SUB BABEL
Amira Willighagen - Oh My Beloved Father - translation and multilingual subtitles (19) lyrics
Jackie Evancho - Time to Say Goodbye, translation and multi-language subtitles (7)
Matia Bazar - Ti sento - Czuję cię (1985) Tłumaczenie polski tekst lyrics MULTI SUB
VERONA - Ti sento - Czuję cię TŁUMACZENIE NAPISY POLSKIE LYRICS MULTI SUB
Haifa Wehbe - Ezzay Ansak Jak ciebie zapomnieć (napisy) MULTI SUB 15 lyrics
Loona - Hijo De La Luna - Syn księżyca (napisy - fragment) MULTI SUB 15
FILM: Whisky Romeo Zulu 2004 Tłumaczenie napisy MULTI SUB BABEL (10)
FETTING EDMUND - Nim wstanie dzień Before a sunrise
IRENA SANTOR - Niby nic Apparently nothing

Ostatnio edytowany przez WSHoran (2016-06-20 09:00:26)

Offline

 

#8 2016-09-06 21:01:05

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

ZAPRASZAM NA SKOŃCZONE TŁUMACZENIE FILMU I JEDYNE POLSKIE NAPISY:
(dostępne na serwisach i chomiku)
Providence - Opatrzność (1977)

http://images76.fotosik.pl/873/0b66ce9709b24ad2.jpg
TU LINK:
https://youtu.be/83P_XN0O8xA

FILMWEB: 8
reżyseria: Alain Resnais
scenariusz: David Mercer
muzyka: Miklós Rózsa
zdjęcia: Ricardo Aronovich
gatunek: Dramat
produkcja: Francja
GRA: Ellen Burstyn, John Gielgud

Clive Langham (John Gielgud), 80 letni śmiertelnie chory pisarz mieszkający w swej willi zwanej „Opatrzność” oczekuje przybycia bliskich – syna Clauda (Dirk Bogarde) wraz z żoną Sonią (Ellen Burstyn) oraz drugiego (nieślubnego) syna Kevina (David Warner). Clive jest w trakcie pisania swej, prawdopodobnie ostatniej, książki. To co widzimy na ekranie to fragmenty różnych wątków nowopowstającego dzieła, rodzącego się w głowie autora, przeplatające się z jego rozmyślaniami na temat swojego stosunku do obu synów. Gdy trójka młodych zjawia się w „Opatrzności”, okazuje się że sposób postrzegania ich przez Clive’a nie zawsze jest obiektywny. Film o skomplikowanej strukturze ukazujący  pisarza zbliżającego się do kresu swej drogi,  jego stosunek do otoczenia i przeżywane emocje.

SKOŃCZONE TŁUMACZENIA FILMÓW:
1/ BILITIS (1977)
2/ BOUDICA (2003)
3/ Dawid i Betszeba (1951)
4/ Doktor Złotastopa i Roboty w bikini (1968)
5/ Dziura (1998)
6/ Gra w miłość (1977)
7/ Identyfikacja kobiety (1982)
8/ Jak zdobyć męża (1959)
9/ Kolos z Rodos (1961)
10/ Konstantyn Wielki (1961)
11/ Lepiej być nie może (1997)
12/ Neferetiti, królowa Nilu (1961)
13/ Nietoperz (1959)
14/ Niezłomny wiking (1954)
15/ Obietnica (1996)
16/ Oblężenie Syrakuz (1960)
17/ Pierwsze pragnienia (1983)
18/ Planeta małp (1968)
19/ Prywatka I (1980)
20/ SALOME (1953)
21/ Siedem razy kobieta (1967)
22/ Śniegi w żałobie (1956)
23/ Ukrzyżowani kochankowie (1954)
24/ Ziemia faraonów (1955)
25/ Nakarmić kruki (1978)
26/ Szok (1946)
27/ Kapo (1959)
28/ Dola człowiecza I (1958)
29/ Dola człowiecza II (1959)
30/ Dola człowiecza III (1961)
31/ Whisky Romeo Zulu (2004)
32/ Opatrzność (1977)

1
00:00:37,500 --> 00:00:40,900
OPATRZNOŚĆ

2
00:00:43,000 --> 00:00:46,000
Wykonano dla: chomik Aleksandra

3
00:02:23,500 --> 00:02:27,900
"OPATRZNOŚĆ"

4
00:03:37,536 --> 00:03:40,982
Cholera, cholera, cholera!

5
00:03:41,102 --> 00:03:42,137
Cholera!

6
00:04:57,801 --> 00:05:00,332
Czy fakty pozostawiają jakieś wątpliwości?

7
00:05:17,105 --> 00:05:18,265
Ten człowiek...

8
00:05:18,385 --> 00:05:21,256
nieszkodliwy staruszek według wszystkich,

9
00:05:21,376 --> 00:05:24,068
uciekał przed patrolem wojskowym.

10
00:05:24,955 --> 00:05:27,738
Był chory, przerażony.

11
00:05:35,133 --> 00:05:36,444
Jesteś ranny...

12
00:05:38,357 --> 00:05:40,007
Proszę!

13
00:05:41,433 --> 00:05:43,434
A ty go zabiłeś,
prawda?

14
00:05:43,928 --> 00:05:46,227
Kiedy go znalazłem, był śmiertelnie ranny.

15
00:05:46,347 --> 00:05:50,083
A ty, Kevinie Woodford postanowiłeś
osobiście zakończyć jego cierpienie.

16
00:05:50,445 --> 00:05:52,734
Powiedział, że umiera,
błagał mnie, abym go wykończył.

17
00:05:52,854 --> 00:05:54,577
Chory starzec...

18
00:05:54,697 --> 00:05:55,591
Przestraszony...

19
00:05:55,711 --> 00:05:57,515
zwątpił w siebie, przerażony.

20
00:05:58,123 --> 00:06:00,711
Nie było lekarza?
Nie było sanitariuszy?

21
00:06:03,338 --> 00:06:06,761
Mamy nadzieję, że nie wielu takich
wpada w twoje ręce.

22
00:06:19,295 --> 00:06:22,030
Nie miał tylko ran zadanych przez patrol.

23
00:06:22,476 --> 00:06:23,217
Naprawdę?

24
00:06:23,337 --> 00:06:24,834
Jego choroba...

25
00:06:27,293 --> 00:06:28,101
Miał...

26
00:06:30,200 --> 00:06:31,939
Był...

27
00:06:32,059 --> 00:06:33,413
Zamieniał się w zwierzę.

28
00:06:34,715 --> 00:06:37,183
Czy to jest metafora Woodford?

29
00:06:37,501 --> 00:06:40,908
A może faktycznie sugerujesz
jakiś rodzaj metamorfozy?

30
00:06:41,999 --> 00:06:43,766
Wilkołak.

31
00:06:43,886 --> 00:06:45,744
Wilkołak, doprawdy?

32
00:06:46,584 --> 00:06:48,724
Proszę, proszę.

33
00:06:48,844 --> 00:06:50,665
Zmieniał się...

34
00:06:50,785 --> 00:06:52,316
Tak mi się wydawało...

35
00:06:54,856 --> 00:06:56,723
w jakieś zwierzę.

36
00:06:56,910 --> 00:06:58,712
Jakie to niezwykłe! ........................... itd

Ostatnio edytowany przez WSHoran (2016-09-06 23:40:02)

Offline

 

#9 2016-11-27 04:23:08

Sjcg123
Bywalec
Zarejestrowany: 2016-11-27
Posty: 37

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

Ugg Outlet Online Store
Jordan Store
Uggs Outlet Store
ugg store
adidas outlet
converse store
Doudoune Femme Pas Cher
Doudoune Moncler Site Officiel
ray ban wayfarer eyeglasses
tru religion jeans
Chaussure Nike Pas Cher
womens nike air max
nike air
Original Ugg Boots
cheap air max outlet
cheap christian louboutin
moncler jacket sale
Nike Air Jordan 11
Coach Bags On Sale
nike shoes
air force one pas cher
hyperdunk 2014
23 is back
Pandora Official Website
official NHL jerseys
ugg boots classic
Ugg Noir Pas Cher
canada goose vest
oakley sunglasses clearance
coach factory outlet online
cheap uggs
Ugg Femme Pas Cher
moncler outlet
australia uggs outlet
michael kors handbags on sale
Moncler Outlet Online
prada outlet
Negozi Pandora
cheap nike air max
chaussure Nike homme
Adidas Shoes Discount Marketplace
botas de futbol
Bottes Ugg Femme Pas Cher
Toms Shoes For Women
ugg boots cheap
nike sportschuhe damen
Doudoune Moncler Pas Cher
Ugg Homme Pas cher
Boutique Ugg
pandora rings
nike sb stefan janoski
Botte Ugg Femme
nike free
Air Jordan News
longchamp tote bag
uggs for cheap
Ugg Grise Pas Cher
Cheap Michael Kors
Moncler Jacket Womens
adidas schoenen
ugg outlet online
Lebron 13
Toms Outlet Online
abercrombie and fitch store
Uomo Hogan
newest lebron shoes
pandora online
Ray ban sale online
Doudoune Moncler Pas Cher
air jordan
chaussures de foot pas cher
pandora jewelry store
Jordan Sneakers For Sale
canada goose kensington
pandora beads
Womens Ugg Boots
nike mercurial soccer cleats
Moncler Store
nike jordan shoes
ugg boots for women
nike tn pas cher
huarache sneakers
Soldes Ugg
adidas kläder
retro jordans for cheap
Nike Factory Store
reebok running shoes
Doudoune Femme Pas Cher
michael kors bags outlet
adidas outlet stores online
chaussure basket homme
canada goose coats
Bottes Ugg Pas Cher
christian louboutin outlet
hogan rebel donna
ugg clearance
toms shoes outlet
nike chaussures
Doudoune Moncler Solde
Orecchini Pandora
vans shoe store
new pandora charms
Veste Moncler Femme
cheap uggs for women
canada goose jackets on sale
Soccer Boots Outlet nike
goedkope nike air max
sac a main michael kors
portafoglio michael kors
pandora charm bracelet sale
canada goose online store
Nike Online Store
Chestnut Ugg Boots
new yeezy shoes
louboutin heels
Ugg boots Sale
canada goose jacket outlet
uggs for women
billige nike sko
Moncler Soldes
longchamp bags on sale
scarpe nike
pandora bracelet charms
nike sneakers
Sneakers Nike
Canada Goose Sale Outlet
Air Jordan Release Date
Air Huarache
canada goose sale online
Canada Goose Sale
adidas store
uggs outlet
moncler coats for women
pandora outlet store
sac coach soldes
scarpe hogan outlet
nike schuhe günstig
Ugg Button
nike air schuhe herren
Nike Zapatos
Sheepskin Ugg Boots
Timberland skor
Jordan Schoenen
Uggs Pas Cher Soldes
canada goose jackets for women
zapatos de futbol nike
australia uggs outlet
Jordan Future
nike air max running shoes
Ugg Pas Cher Femme
hogan scontate
nike joggesko
Pandora Beads And Charms
ugg factory outlet
Ugg Boots On Clearance
moncler girls
Canada Goose Outlet
Canada Goose Online
new jordan releases
nike air jordan pas cher
fitflops sale uk
Anelli Pandora
Canada Goose Official Site
ugg boots outlet online
Ugg Classic Tall
nike sportschuhe
cheap real uggs
Veste Moncler Pas Cher
Moncler Sale
chaussures nike pas cher
Nike Store
toms sale
zapatilla adidas
religion store
nfl store
zapatillas running
nike damenschuhe
Air Max 90
zapatillas nike baratas
1127Sjcg

Offline

 

#10 2016-11-27 09:10:55

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

Dr Goldfoot and the bikini machine
http://images82.fotosik.pl/122/db38bb2dba9034e7.jpg
http://www.cda.pl/video/10739864c          >>> CAŁY FILM FREE

Doktor Złotastopa i Roboty w bikini

FILMWEB: 6,3
gatunek: Komedia Sci-Fi
produkcja: USA 1965 kolor
reżyseria: Norman Taurog
scenariusz: Elwood Ullman
gra: Vincent Price, Frankie Avalon, Susan Hart
TŁUMACZENIE (jedyne): WSHoran

Szalony naukowiec Doktor Goldfoot (Vincent Price), przy wątpliwej pomocy swego zmartwychwstałego służącego Mullaneya, planując opanować świat, tworzy armię ponętnych kobiet-robotów w bikini, zaprogramowanych by uwodzić bogatych, wpływowych mężczyzn i zdobywać ich kapitał. Robot nr 11 - Diane (Susan Hart) wysyła do milionera Todda Armstronga. Tajny agent Craig Gamble (Frankie Avalon) wspólnie z Toddem postanawiają udaremnić diaboliczny plan doktora, niestety powstrzymując dość nieudolnie spisek, kończą w sali tortur. Parodia "The Pit i Pendulium" jest punktem kulminacyjnym filmu.

POLECAM

Ostatnio edytowany przez WSHoran (2016-11-27 09:15:19)

Offline

 

#11 2016-12-31 15:04:26

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

Mały prezencik ode mnie na Sylwestra (od 18 lat)
całe półtorej godzinki nauki francuskiego...  smile

https://i.ytimg.com/vi/xIyg7_TJx5A/hqdefault.jpg
http://www.cda.pl/video/117480038

Pierwsze pragnienia (1984)
Premiers désirs

(FRANCUSKI - jedyne tłumaczenie WSHoran)

FILMWEB: 5,3 - 89 min
reżyseria: David Hamilton
scenariusz: Philippe Gautier
gatunek: Dramat Erotyczny
produkcja: Francja RFN
muzyka: Philippe Sarde
zdjęcia: Alain Derobe
GRA: Emmanuelle Béart - Helene


Trzy nastoletnie, piękne i ponętne dziewczęta wybierają się w podróż morską, aby odwiedzić romantyczną wyspę i znaleźć miłość. Niestety pech chciał, że łódkę dopada sztorm, jako rozbitkowie lądują na różnych stronach wyspy, która staje się dla nich prawdziwym darem niebios. Bohaterki znajdują tam przy okazji trzech przystojnych mężczyzn. Każda dziewczyna zaczyna swoją własną pierwszą, romantyczną przygodę z chłopcem ew nawet inną dziewczyną. Od tego czasu, dziewczyny nie mają innych zajęć prócz flirtowania
i uwodzenia... POLECAM
To naprawdę dobry film. Wbrew pozorom, nie jest to do końca erotyk, bo zawiera raptem dwie sceny erotyczne, a i te są bardzo subtelne i niewinne. Bardziej jednak przykuwa tutaj uwagę postać Caroline (Monica Broeke) i jej zauroczenie Jordanem (Patrick Bauchau)...  Całość ukazana jest bardzo lekko i delikatnie.

Ostatnio edytowany przez WSHoran (2016-12-31 15:18:04)

Offline

 

#12 2017-04-05 14:20:54

gregorz111
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2017-04-05
Posty: 3

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

Super film i bardzo dobre tłumaczenie na język angielski. Dzięki takim filmom można podszlifować swój język w szybkim czasie. Ja najłatwiej uczę się z takich filmów, oraz poprzez udzielanie się na forach i czytanie angielskich artykułów.

Offline

 

#13 2017-04-11 23:39:52

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

Fajnie, ale akurat te (angielskie) nie jest moje. Może dlatego takie dobre smile

Ostatnio edytowany przez WSHoran (2017-04-11 23:40:43)

Offline

 

#14 2017-04-15 13:00:52

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

http://www.dobermann-pedigrees.com/gilda1946/salome_still1.jpg
                                        SALOME
http://media.liveauctiongroup.net/i/9882/10658139_3.jpg?v=8CE71412B425900
https://www.youtube.com/watch?v=9QluhTN … mp;index=6

SALOME
FILMWEB: 6,8
reżyseria: William Dieterle
scenariusz: Harry Kleiner
gatunek: Biblijny Dramat historyczny
produkcja: USA (1953) 1 godz. 43 min.
muzyka: Daniele Amfitheatrof
zdjęcia: Charles Lang
studio: Columbia Pictures Corporation
Gra: Rita Hayworth    jako: Salome
       Stewart Granger jako: komandor Claudius


Początek I wieku n.e. w rzymskiej prowincji Judei to oczekiwanie na przyjście obiecanego mesjasza. W tym czasie na arenę dziejów wkracza jan Chrzciciel. Jednocześnie na dwór Króla Heroda przybywa piękna księżniczka Salome. Pomiędzy nią a Klaudiuszem, dowódcą rzymskiego legionu nawiązuje się romans. Pod wpływem Klaudiusza, ucznia Jana Chrzciciela, Salome również daje się ochrzcić. Wkrótce potem jan zostaje uwięziony i skazany na śmierć. Salome decyduje się użyć podstępu, aby ocalić Jana. Wspaniała epicka opowieść oparata na motywach biblijnych, z udziałem wielkich gwiazd światowego kina. W roli tytułowej Rita Hayworth.

Ostatnio edytowany przez WSHoran (2017-04-15 13:02:37)

Offline

 

#15 2017-05-07 13:00:24

WSHoran
Pisarz
Zarejestrowany: 2015-07-25
Posty: 1003
Serwis

Re: FILMY TŁUMACZENIA OBUSTRONNE BABEL MULTI-LANGUAGE SUB

http://image.tmdb.org/t/p/w780/hEvFq7uboWMAMjwotzyLqb2lz18.jpg
DIO, COME TI AMO! - Boże, jak ciebie kocham (1966) (How do I love you?)
NAPISY DO FILMU (JEDYNE TŁUMACZENIE) DOSTĘPNE SĄ NA SERWISACH I CHOMIKU
FILMWEB: 8,5
Reżyseria: Miguel Iglesias
scenariusz: Giovanni Grimaldi (autor Ennio De Concini)
gatunek: Melodramat muzyczny
muzyka: Gianni Ferrio
kompozytor: Domenico Modugno
zdjecia: Cecilio Paniagua
montaż: Franco Fraticelli
produkcja: Włochy 1966 - 107 min
studio: ULTRA FILM
dystrybucja: TITANUS

OBSADA:
Gigliola Cinquetti - jako Gigliola di Francesco (i śpiew)
Mark Damon - jako Luis Rodriguez
Micaela Pignatelli Cendali - jako Angela de Riera
Antonio Mayans - jako brat Gianni
Carlo Croccolo - jako marynarz Gennaro
Raimondo Vianello - jako Książę Alfonso di Maddaloni dei Sogni
Nino Taranto - jako ojciec Vincenzo di Francesco
Trini Alonso - jako guwernantka Clarita
Antonella Della Porta - jako kochanka księcia contessa (hrabina) Donna Francesca
Félix Fernández - jako dziadek Angeli
Rosita Yarza - jako matka Rosalia di Francesco
Carlo Taranto - jako taksówkarz
INNI: Carlos Miguel Solá, Juan Velilla


Młoda, śliczna i uboga córeczka ogrodnika Gigliola di Francesco, ratuje na basenie podczas zawodów, życie hiszpańskiej dziewczynie z tytułem rodowym: Angeli de Riera (Micaela Pignatelli), stając się jej najlepszą przyjaciółką. Zaproszona trafia do Hiszpanii, aby odwiedzić Angelę. Tam poznaje Luisa (Mark Damon) i zakochana chcąc mu zaimponować udaje bogatą panienkę z wyższych sfer, problem jedynie w tym... że to narzeczony jej najlepszej psiapsiółki... do niedawna! I która to poirytowana... w dodatku wybiera się z rewizytą do "rodowej rezydencji" Giglioli (tyle że z pocztówki). Biedny właściciel owej posiadłości książę Alfonso di Maddaloni dei Sogni, oczywiście jako ostatni dowie się, że ma córkę i na własny koszt będzie musiał gościć hiszpańską arystokrację.

PRZETŁUMACZONE PIOSENKI:
- Non ho l'età - Za młoda
- Clavelitos - Goździczki
- Caro come te - Drogi jak ty
- Il primo bacio lo darò - Pierwszy pocałunek oddam
- Napoli, fortuna mia! - Neapol, moje szczęście!
- Ho bisogno di vederti - Muszę cię zobaczyć
- O sole mio! - O moje słońce!
- Anema e core - Sercem i duszą
- Dio, come ti amo! - Boże, jak ciebie kocham

https://image.tmdb.org/t/p/original/yElTEF3pnWM9NQGhCOcipLdN9z1.jpg
{62683}{62816}Z życzeniami spełnienia |wszystkiego czego pragniesz.
{62823}{62865}Dziękuję.
{62898}{63015}To wino jest z twojej ziemi. |Posiada całe ciepło Neapolu.
{63034}{63109}Za drugim łykiem, ujrzysz świat |na różowo...
{63115}{63177}i usłyszysz niebiańską muzykę.
{63177}{63274}Tak, w tym momencie brakuje tylko |twojego głosu Gigliola. Zaśpiewaj coś dla nas!
{63274}{63303}Nie.
{63309}{63380}Muszę pokonać cię ponownie, |abyś mogła zaśpiewać?
{63386}{63415}Proszę!
{63421}{63477}Gigliola, proszę, |i co więcej, błagam cię.
{63484}{63527}Dobrze, poddaję się.
{63533}{63616}Ok, Gigliola. |Jesteś prawdziwym skarbem.
{63657}{63787}(Il primo bacio lo darò) |♪ Pierwszy pocałunek oddam, ♪
{63822}{63947}♪ w dniu, w którym powiesz mi: ♪
{63963}{64086}♪ że chcesz pozostać ze mną ♪
{64112}{64230}♪ i już nigdy mnie nie opuścisz. ♪
{64260}{64388}♪ Pierwszy pocałunek ofiarujesz mi ♪
{64423}{64555}♪ i w jednej chwili poznam, ♪
{64563}{64694}♪ nowy świat w głębi mej duszy, ♪
{64708}{64822}♪ który powierzę ci z zamkniętymi oczami. ♪
{64844}{64992}♪ Wiem, że miłość przemija, ♪
{65001}{65111}♪ jednak dla mnie pozostaniesz, ♪
{65139}{65270}♪ pierwszą i ostatnią miłością. ♪
{65288}{65394}♪ Innego nie będzie. ♪
{65422}{65560}♪ A pierwszy pocałunek pozostanie, ♪
{65600}{65727}♪ w tajemnicy pomiędzy nami. ♪
{65740}{65863}♪ Choć zapewne prędzej czy później, ♪
{65882}{65993}♪ twój uśmiech utracę. ♪
{66073}{66121}Co za piękna piosenka!
{66128}{66207}Jeśli ktoś tak zaśpiewa dla mnie, |zemdleję z podniecenia.
{66213}{66295}Na szczęście, to kobieta, |ponieważ mógłbym tego nie unieść.
{66301}{66355}Naprawdę uważasz, że jestem zbyt gruba?
{66361}{66454}Nie odnoszę się do samej materii, |a sytuacji.
{66460}{66610}Biedactwo, zaiste zdajesz się tak oklapły, |że nie liczyłabym na za wiele podbojów!
{66616}{66761}♪ Wiem, że miłość przemija, ♪
{66774}{66878}♪ jednak dla mnie pozostaniesz, ♪
{66904}{67040}♪ pierwszą i ostatnią miłością. ♪
{67053}{67158}♪ Innego nie będzie. ♪
{67182}{67315}♪ A pierwszy pocałunek pozostanie, ♪
{67355}{67486}♪ w tajemnicy pomiędzy nami. ♪
{67496}{67622}♪ Choć zapewne prędzej czy później, ♪
{67634}{67752}♪ twój uśmiech utracę, ♪
{67768}{67890}♪ twój uśmiech utracę, ♪
{67913}{68116}♪ twój uśmiech utracę. ♪
{68275}{68323}Brawo!
{68344}{68440}Śpiewałaś uroczo. |Ale czemu jesteś smutna?
{68446}{68498}Nieco za dużo nostalgii.

Ostatnio edytowany przez WSHoran (2017-05-07 13:35:56)

Offline

 

Stopka forum

Forum PunBB, modyfikacja Nexus Media


Copyright 2017 © slowka.pl Serwis należy do wydawnictwa Edgard jezykiobce.pl logo
Webdesign: TonikStudio.pl