logo słówka

#1 2010-05-10 18:58:37

Sitar
Pisarz
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 153

Esperanto

A co myślicie o tym aby Esperanto zawitało na stronie slowka.pl ?

; ))

Offline

 

#2 2010-05-11 22:43:13

Sitar
Pisarz
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 153

Re: Esperanto

Super język.
Zdecydowanie polecam ludziom, którzy mają trudności z nauczeniem się jakiegokolwiek języka. Nie ma żadnych wyjątków, nie ma żadnych czasowników nieregularnych. Jest tylko 16 reguł gramatycznych. Język po prostu świetny i z pewnością ma swoją przyszłość na świecie. Można nauczyć się tego języka przez 4 miesiące i bez problemu posługiwać się nim. Trzeba praktycznie wkuć tylko słówka, które także są dla nas polaków proste. "Esperatno...Pf...Niektórzy nawet nie wiedzą co to jest", ale z każdym rokiem Esperantystów jest coraz więcej.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o esperanto polecam wiadomości z wikipedii bo akurat w tym temacie wszystkie informacje są prawdziwe. Zapraszam też na stronkę lernu.net gdzie można także znaleźć różnorodne kursy Esperanto dla ludzi na każdym poziomie.; ))

Offline

 

#3 2010-05-11 22:49:31

Sitar
Pisarz
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 153

Re: Esperanto

Dodam jeszcze, że Esperanto jest językiem neutralnym ponieważ nie jest w żadnym państwie językiem urzędowym. A nie powiecie mi, że na przykład angielski staje się językiem międzynarodowym jest sprawiedliwe. Ja nie mam z angielskim problemu, ale znam, ludzi, którzy mają trudności z nauczeniem się angielskiego. Czy sprawiedliwe jest to, ze my musimy się uczyć tego języka a taki Anglik czy Amerykanin zna ten język od urodzenia i się nim biegle posługuje i wszędzie się z kimś dogada. Kiedyś rozmawiałem z takim anglikiem na lotnisku bo nie mogłem znaleźć miejsca mojej odprawy i nie mogłem go zrozumieć a on do mnie z tekstem "Pfff... Taki młodzieniec a żeby nie znał angielskiego" (a miałem 14 lat). Normalnie się we mnie zagotowało.

Offline

 

#4 2010-05-12 10:31:23

kaszka_manna
Redaktor
Zarejestrowany: 2009-11-09
Posty: 143

Re: Esperanto

Co do dogadania się po angielsku wszędzie to taka ciekawostka zasłyszana na studiach - jak była olimpiada w Japonii to ustawiono takie automaty, które rozpoznawały mowę i odpowiadały w wybranym przez rozmówkę języku, taka elektroniczna informacja turystyczna. Oczywiście po angielsku. Wszyscy byli zachwyceni maszyna i sprawnie się nią posługiwali - oprócz Brytyjczyków, bo ich maszyna nie mogła zrozumieć smile) Hehe smile
A co do angielskiego to ja mam takie wewnętrzne przemyślenie, że z tego angielskiego, którego używają różne narody do dogadania się powstanie niedługo takie naturalne esperanto - to czym rozmawiałam z Tunezyjczykami w niczym nie przypomina angielskiego tak naprawdę, a myśmy nie mieli problemu z dogadaniem się. smile

Ale szczerze mówiąc, myślałam, że esperanto dawno straciło swoich wielbicieli, dlatego jestem zaskoczona wieloma głosami popierającymi ten język - chętnie bym się czegoś o nim dowiedziała. smile

Offline

 

#5 2010-05-16 21:06:50

Sitar
Pisarz
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 153

Re: Esperanto

Kaszka Manna właśnie esperanto nie traci wielbicieli a ich zyskuje. Różne towarzystwa Esperanckie tj. Białostockie czy Światowe mają coraz większe zainteresowanie i mają coraz więcej członków. Jeżeli chcesz poczytać o esperanto to zapraszam na lernu.net ; ))) Tam jest bardzo dużo informacji i przeróżne kursy do nauki tego języka.

Offline

 

#6 2010-07-03 16:14:00

konto usuniete
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2010-03-17
Posty: 0

Re: Esperanto

Esperanto jest świetne! To naprawde łatwy do nauczenia język. Wiem z doświadczenia:D Esperanto to nie tylko język ale też pewna idea, która ma na celu pomoc w porozumieniu się z ludźmi na całym świecie:D I nie ma takich sytuacji że ktoś zna świetnie język bo jest native a inni uczą się latami a i tak mają marne wyniki... Tu uczą się wszyscy nikt nie ma forów tylko dlatego, że się urodził w takim kraju a nie innym..

Offline

 

#7 2010-07-06 22:14:52

Sitar
Pisarz
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 153

Re: Esperanto

Tak! Przede wszystkim jest to język sprawiedliwy, chociaż są juz rodziny, które wychowują swoje dzieci w języku esperanto.

Offline

 

#8 2010-07-12 19:35:07

Mariusz9
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-07-03
Posty: 10

Re: Esperanto

Dołączam się do postulatu rozbudowania slowek o język esperanto:D

Offline

 

#9 2010-08-22 18:44:53

geo1963
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2010-08-22
Posty: 4

Re: Esperanto

Zapraszam na
http://edu.i-lo.tarnow.pl/
W dziale Esperanto wiele pomocy, m.in. słownik komputerowy polsko-esperancki i esperancko-polski z 62 tys. haseł, kurs M.Sygnarskiego, dyskusja na temat Esperanto i wiele innych.
Amike
Geo

Offline

 

#10 2010-10-14 20:31:53

peterlin
Bywalec
Zarejestrowany: 2010-08-24
Posty: 40

Re: Esperanto

geo1963 napisał:

Zapraszam na
http://edu.i-lo.tarnow.pl/
W dziale Esperanto wiele pomocy, m.in. słownik komputerowy polsko-esperancki i esperancko-polski z 62 tys. haseł, kurs M.Sygnarskiego, dyskusja na temat Esperanto i wiele innych.

Tre interesa retejo, dankon!

Ale w dyskusji powiedziano już tyle rzeczy zabawnych, że nie mogę się powstrzymać.

Jest tylko 16 reguł gramatycznych... Trzeba praktycznie wkuć tylko słówka, które także są dla nas polaków proste.

Po pierwsze, 16 reguł to to, co Zamenhof wyliczył w swojej książeczce. Do w miarę pełnego opisu struktury gramatycznej esperanta potrzeba ich dużo więcej. Nie wspominając już o tym, że liczenie "reguł gramatycznych" to jakiś absurd. Ile niby jest ich w polskim? Angielskim? Chińskim? Indonezyjskim?

Po drugie, w nauce każdego języka, czas jaki należy poświęcić na opanowanie reguł morfologicznych jest tylko ułamkiem czasu potrzebnego na opanowanie słówek i kolokacji. To nie są "tylko słówka".

Po trzecie i najzabawniejsze, jeśli "słówka" są proste dla "nas Polaków", to znaczy że przynajmniej dla niektórych nie-Polaków aż takie proste nie są. A skoro tak, to idea "sprawiedliwości" pada na pysk. No, chyba że dla kolegi "sprawiedliwy" to tyle, co "korzystniejszy dla mnie, niż dla innych"...

I nie ma takich sytuacji że ktoś zna świetnie język bo jest native a inni uczą się latami a i tak mają marne wyniki... Tu uczą się wszyscy nikt nie ma forów tylko dlatego, że się urodził w takim kraju a nie innym..

I kolejna perełka mądrości...

Po pierwsze, esperanto ma rodzimych użytkowników (ale o tym później)

Po drugie, esperanckie słownictwo to przeważnie rdzenie romańskie, germańskich (głównie niemieckich) jest dużo mniej, a słowiańskich tylko odrobina, no są jeszcze jakieś twory oryginalne. Przy pierwszym zetknięciu z esperantem nieznający języków obcych Włoch rozumie z niego więcej niż nieznający języków obcych Polak, o Chińczyku nie wspominając. Nie ma forów, rzeczywiście...

chociaż są juz rodziny, które wychowują swoje dzieci w języku esperanto.

Już?

Emilio Gaston na początku XX wieku wychowywał swoje córki z esperantem jako pierwszym językiem. W latach 60-tych prasa esperancka szacowała liczbę rodzimych użytkowników na kilkadziesiąt osób, obecnie jest ich około tysiąca, może dwóch tysięcy. Plus minus jeden procent wszystkich regularnych użytkowników esperanta.

Do poczytania:
http://eo.wikipedia.org/wiki/Denaskaj_E … parolantoj

Esperanto jest językiem neutralnym ponieważ nie jest w żadnym państwie językiem urzędowym.

Zgodnie z tą porażającą logiką powinienem zaproponować mingo (www.mingolanguage.org) jako prawdziwie neutralny język międzynarodowy - nie jest urzędowy w żadnym państwie, a rodzimych użytkowników ma tylko kilku - o parę rzędów wielkości mniej niż esperanto. Do tego odpada problem forów - realnie forowani byliby tylko użytkownicy innych języków irokeskich, liczeni zaledwie w tysiącach (maksimum).

z każdym rokiem Esperantystów jest coraz więcej.

To ciekawe... w książkach wydawanych w latach 80-tych można poczytać o 1,5-2 mln użytkowników na całym świecie, ilu ich, zdaniem kolegi, jest teraz? I skąd kolega to bierze? Bo wg moich informacji, liczba aktywnych esperantystów od kilkudziesięciu lat podlega nieznacznym wahaniom (bądźmy mili i powiedzmy: nieznacznie rośnie)

No dobra, wystarczy tego pastwienia się. Po prostu neofickie głupoty podobne do wypisywanych tutaj (przynajmniej nie widzieliśmy koronnych argumentów pt. "esperanto to najłatwiejszy język świata" i "nie będzie wojen jeśli wszyscy będą się posługiwać  neutralnym językiem międzynarodowym") są tym, co mnie do esperanta zniechęca. No, jeszcze to kaznodziejskie zadęcie, potępianie "krokodylowania" (krokodili) i kompletny brak realizmu części entuzjastów, a właściwie wyznawców. Na szczęście nie wszyscy esperantyści mają zielone klapki na oczach smile

Esperanto to w sumie bardzo fajny pomysł, ciekawa przygoda językowa (zwłaszcza słowotwórstwo), a i społeczność ma wiele do zaoferowania (np. Pasporta Servo). Niepotrzebnie jest reklamowane (pewnie w dużej mierze bezwiednie) jako coś innego, niż jest. To całe pretensjonalne (i nie odpowiadające faktom) gadanie o "neutralności", "prostocie" i "języku międzynarodowym"... Nie lepiej powiedzieć: "to taki europejski język, nieco łatwiejszy w nauce od innych swoich kuzynów, dzięki któremu nieszkodliwi, sympatyczni wariaci ze wszystkich stron świata mogą komunikować się ze sobą i miło spędzać czas"?

Offline

 

#11 2010-10-26 21:21:53

Sitar
Pisarz
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 153

Re: Esperanto

"Jest tylko 16 reguł gramatycznych... Trzeba praktycznie wkuć tylko słówka, które także są dla nas polaków proste."

"Po pierwsze, 16 reguł to to, co Zamenhof wyliczył w swojej książeczce. Do w miarę pełnego opisu struktury gramatycznej esperanta potrzeba ich dużo więcej. Nie wspominając już o tym, że liczenie "reguł gramatycznych" to jakiś absurd. Ile niby jest ich w polskim? Angielskim? Chińskim? Indonezyjskim?" (<-------Cytuję w ten sposób ponieważ mam problemy z komputerem)


Mówiąc o tych 16 regułach mam po prostu na myśli te najbardziej istotne w nauce tego jezyka. Co oczywiście nie znaczy, ze myślę o innych regułach gramatycznych jako nie ważnych. Ale co do wyliczania tych reguł to fakt, ze jest to idiotyczne.

Dalej mamy słownictwo. Tutaj fakt, ze wyraziłem się nie jasno. Mam tutaj na myśli to, ze dla nas Polaków o wiele łatwiej jest zapamiętać słownictwo języka Esperanto  niż np. Indusą czy Wietnamczykom. Oczywiście trzeba też wspomnieć o tym, że słownictwo najłatwiejsze będzie dla ludzi władających jezykami romańskimi bo przecież Esperanto było bazowane na tych językach w największej mierze.  I fakt, że tutaj sprawiedlowości jako takiej nie ma.

Wiecej nie piszę bo to juz jest roszeczkę łapanie za słówka, które raczej nie wymaga komentarza bo to nic ważnego ; ).

Offline

 

#12 2010-10-27 11:31:28

peterlin
Bywalec
Zarejestrowany: 2010-08-24
Posty: 40

Re: Esperanto

Sitar napisał:

Wiecej nie piszę bo to juz jest roszeczkę łapanie za słówka, które raczej nie wymaga komentarza bo to nic ważnego ; ).

Fakt, np. to od kiedy esperanto ma rodzimych użytkowników, nie jest szczególnie istotne. Zgodzę się też, że "jest neutralny bo nie jest urzędowy w żadnym państwie" to po prostu niezręczne sformułowanie, nad którym nie warto się znęcać.

Ale oprócz tego "czepiania się" były w moim tekście jeszcze treści dość istotne:

1)  jeśli jednym z argumentów używanym przy promowaniu esperanta, jest rzekomy szybki wzrost liczby jego użytkowników, to wypadałoby to wykazać. Oczywiście lepiej byłoby w ogóle zaprzestać mówienia o esperancie jako przyszłym "języku międzynarodowym", zamiast tego promując je jako sposób porozumiewania się dość wąskiej grupy ludzi z całego świata, których łączą podobne zainteresowania. Po co wyolbrzymiać i naciągać, skoro to co faktycznie jest, może być dla wielu ludzi wystarczająco atrakcyjne.

2) ruch esperancki ma też swoje "ciemne strony" i warto o nich wspomnieć, żeby dawać uczciwy obraz, żeby osoba potencjalnie zainteresowana wiedziała zawczasu, że może trafić na ludzi o mentalności 'wyznawców', i że ci ostatni, choć bardzo widoczni, nie stanowią większości. Jeśli jeszcze nie czytałeś, przeczytaj post na moim blogu, a zwłaszcza komentarz esperantystki z Cardiff, która nie zaprzecza, że wymienione przeze mnie negatywne zjawiska rzeczywiście istnieją.

Offline

 

#13 2010-10-28 22:58:14

Sitar
Pisarz
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 153

Re: Esperanto

1)
-Co do tego szybkiego wzrostu esperantystów to fakt, że może jest to nadciągniętę. Nie jest to szybki wzrost, ale coraz wiecej osób deklaruje znajomość Esperanta. Poza tym wiem, że np. w Białymstoku, Warszawie czy Łodzi co roku na kursy przychodzi około 40 osób. Myślę, że to nie jest źle.

-Co do mówienia o esperancie jako przyszłym języku międzynarodowym to fakt, ze jest to przesada... i niczego takiego nie powiedziałem, ale myśle, że może kiedyś, ktoś zapromuje tak język esperanto w skutek czego będziemy się nim porozumiewać na całym świecie z większością populacji Ziemi. Szanse marne, ale nadzieje można mieć ; ))

2) Osobiście nie czytałem nigdy o 'ciemnych stronach' ruchu esperanckiego (zaraz przeczytam twój post), ale teraz sięgając pamięcią w przeszłość przypominam sobie kiedy jakiś esperantysta na jakimś forum nie zachowywał się stosownie i można to zdecydowanie podciągnąć pod 'ciemną stronę' esperantystyki. W końcu wszędzie znajdzie się jakieś jak ja to mówie 'spaczenie'... w XXI wieku nawet wśród księży. ; )

Offline

 

#14 2010-11-09 16:03:48

CzaAarNaAa_24.10
Pisarz
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 285

Re: Esperanto

Esperanto mógłby zagościć, jak zaczęłam się go uczyć, to stwierdziłam, że to bardzo prosty język, jego nauka idzie szybko i płynnie. Przynajmniej jak dla mnie, ale wiem, ze niektórzy też tak twierdzili.

Offline

 

#15 2010-11-30 21:28:21

geo1963
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2010-08-22
Posty: 4

Re: Esperanto

Podnoszone przez peterlina problemy nie są niczym nowym. Wystarczy zapoznać się z Manifestem Raumy, który powstał juz w latach 80-tych. Oczywiście, że szanse na upowszechnienie się języka Esperanto są nikłe - przecież za nim nie stoją interesy wielkich, zatem czemuż mieliby je wspierać na swoją niekorzyść. Jak ludzie nie mogą się porozumiewać swobodnie, tak dalej nie będą mogli, ponieważ angielski jest zbyt trudny, aby każdy mieszkaniec globu go płynnie opanował - mowa wciąż pozostanie kaleka, a ludzie będą się dzielić na klasy - tych lepszych, którzy mają dostęp do edukacji (np. bogaci rodzice) i tych biednych, którzy tego dostępu nie mają. W ciagu najbliższych dziesięcioleci angielski zostanie wyparty z areny międzynarodowej - najprawdopodobniej zastąpi go chiński, który już dzisiaj panoszy się w Azji. Dlatego sądzę, że Esperantyści powinni zajmować się swoim ruchem, a nie walczyć z angielskim, chińskim, arabskim, (tutaj twój typ). Tworzą oni unikalną kulturę o zasięgu ogólnoświatowym. Miejmy nadzieję, że kultura ta będzie rosła, ale to kwestia dalekiej przyszłości.

Esperanto ma również wady, nie jest to język idealny, bo takiego nie ma (angielski ma tych wad dziesiatki razy więcej, a mimo to jest setki razy bardziej popularny). Podstawowe trudności w Esperanto nie dotyczą słownictwa - tego należy się nauczyć w każdym języku. Trudna jest przechodniość czasowników, którą dla każdego czasownika należy opanowywać. Niektóre czasowniki są przechodnie, inne nie. Np. mogę powiedziec po esperancku:

La akvo bolas - woda się gotuje

Ale nie mogę powiedzieć:

Mi bolas la akvon - czasownik boli jest nieprzechodni. Muszę koniecznie powiedzieć:
Mi boligas la akvon.

Inne z kolei czasowniki są przechodnie. Np.

Mi movas la manon - ruszam rękę, ale nie mogę powiedzieć:
Mi movas, bo to nie ma sensu. Muszę powiedzieć
Mi movigxas.

Nie jest to wcale proste i błędy robią nawet zaawansowani esperantyści. Takich problemów jest więcej. Zainteresowanych zapraszam do artykułu:

http://edu.i-lo.tarnow.pl/esp/util/espglobal/index.php

Pozdrawiam
Geo

Offline

 

#16 2010-12-10 18:33:15

aga_678
Bywalec
Zarejestrowany: 2010-12-06
Posty: 46

Re: Esperanto

No tak, przechodność jest trudna, ale w esperanto nie ma aż tak dużo trudnych rzeczy. Racja w tym, że w angielskim jest mnóstwo wad i jest więcej niż w esperanto. W eperanto jest dużo łatwych rzeczy, więc na początek lepiej od nich zacząć smile Widzimy postępy i już nam lepiej i rośnie nam chęć nauki- a później czujemu się bardziej zaawansowani i jesteśmy przygotowani na trudniejsze rzeczy wink

Offline

 

#17 2011-06-21 22:22:44

geo1963
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2010-08-22
Posty: 4

Re: Esperanto

Jeśli chcesz rozmawiać w języku esperanto, zaglądnij na stronę

pl.lernu.net

Istnieją tam również działy językowe, np. polski i angielski. Nie musisz od razu znać esperanto, aby korzystać z zasobów tego portalu.

Nauka esperanto znakomicie ułatwia późniejszą naukę języków obcych. W Anglii testowany jest program "Trampolina do języków" (Springboard to languages), który ma za zadanie przyspieszyć naukę języków obcych. Potwierdzam ten fakt - sam zacząłem naukę języków od esperanto. Dzięki swojej regularności i logice esperanto porządkuje umysł, przygotowuje go do nauki języka obcego. Poznajemy różne terminy gramatyczne i zaczynamy rozumieć funkcjonowanie języka obcego. To naprawdę niesamowite uczucie. Po kilku miesiącach nauki zaczynamy nawet śnić w esperanto, staje się ono naszym drugim ja, czymś zupełnie naturalnym. W każdej chwili mogę przejść na ten język i wyrażać się zupełnie swobodnie, jak w swoim języku ojczystym. W żadnym innym języku obcym tego nie doświadczymy. Esperanto jest bardzo przyjazne dla swoich uzytkowników. Regularna gramatyka daje nam pewność, że mówimy poprawnie. Brak idiomów, wszystko posiada swoje normalne znaczenie, wyrażamy to co mówimy. W języku angielskim jest zupełnie inaczej. Na początku angielski mami nas prostotą gramatyki. Jednakże w miarę nauki trudność rośnie. Język ten posiada tysiące nieregularności i zwrotów, które koniecznie trzeba się nauczyć, aby mówić nim poprawnie - to długie lata nauki. O pisowni angielskiej już nie wspomnę - nawet rodowici anglicy mają z nią kłopoty.

Oczywiście można ignorować esperanto i katować się nauką angielskiego. Tak robią przecież wszyscy na świecie. Po co komu język, który można opanować dobrze w rok nauki. Lepszy jest przecież taki, którego nie opanujemy nawet za 10 lat. Ale za angielskim idą pieniądze oraz naciski dużych korporacji. Esperanta nikt nie wspiera. Z tym, że esperanta może nauczyć się dobrze każdy, nawet samodzielnie - angielski dobrze opanują tylko jednostki zdolne i posiadające bogatych rodziców, których stać na posłanie dziecka na dodatkowe zajęcia. Tworzy się zatem elita, podziały. Angielski zamiast łączyć ludzkość, doprowadzi do podziałów, na tych lepszych i gorszych. Może też o to właśnie chodzi. Po co dawać ludziom narzędzie, które by ją mogło zjednoczyć. Lepiej ośmieszać to narzędzie i promować jarzmo, jako jedyne zbawienie dla wszystkich.

Ostatnio edytowany przez geo1963 (2011-06-21 22:23:37)

Offline

 

#18 2013-04-24 15:01:09

misson
Użytkownik
Zarejestrowany: 2013-04-22
Posty: 23

Re: Esperanto

To język wymarzony. Wprowadźmy go. smile

Offline

 

#19 2014-02-15 14:39:14

gronthan
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 3

Re: Esperanto

Także jestem wielce za tym pomysłem, a póki co można uczyć się słówek z działu "słówka dnia" na lernu.net.

Offline

 

#20 2014-04-14 22:32:44

Karol_VV
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 1

Re: Esperanto

Niedługo minią 4 lata, kiedy to 10 maja 2010 roku 'Sitar' zaproponował, aby w serwisie pojawił się język esperanto. Była tu dyskusja, czy jest łatwy, czy nie, czy prosty, czy też nie, a jeśli tak, to dla kogo. Były za i przeciw, ale nikt jak na razie nie zrobił działu z tym językiem. Myślę, że warto.

Ja chciałbym dorzucić kilka swoich spostrzeżeń.
1) wyczytałem w internecie, że dla azjatów esperanto jest najłatwiejszym z języków europejskich. W Chinach studenci filologii jakiegokolwiek języka europejskiego uczą się przez rok esperanta, gdyż jest on uznawany za język dydaktyczny, wprowadzający do nauki języków europejskich.
2) Największe zainteresowanie tym językiem obecnie notuje się w Brazylii, Chinach i na Węgrzech. W tym ostatnim można wybrać esperanto jako język obcy na maturze.
3) Dzięki kontaktom poprzez internet wzrasta zainteresowanie tym językiem w ostatnich latach. Wystarczy sprawdzić choćby na Skype ilu użytkowników deklaruje ten język jako jeden z możliwych do kontaktowania się z innymi.
4) W Polsce ten język powstał. Ponad 125 lat temu opublikowano w Warszawie pierwszy jego podręcznik. Na całym świecie (w ponad 120 krajach) są oficjalne związki esperantystów, stowarzyszenia, agendy czy kluby. A obecnie tak na dobrą sprawę, to mało kto w Polsce wie, że taki język istnieje. (trochę wstyd).
5) Jest to język neutralny, ponieważ nie posługuje się nim żaden naród. Sprawiedliwy, bo praktycznie dla każdego jest to język obcy (poza na prawdę nielicznymi wyjątkami). A co do tych 16 regół, to rzeczywiście stosując się ściśle do nich można opanować całą gramatykę. Z tym, że dla takich jak ja, jest koniecznym wyjaśnianie tych reguł. I dlatego zostały opracowane na podstawie tych 16 reguł grube książki z gramatykę esperanta.
6) I chyba najważniejsze. Może by utworzyć dział ESPERATO w tym serwisie. A tak na poważnie, to uważam, że można by było wpłynąć na ministerstwo oświaty, żeby dopisali esperanto do listy języków, które można wybrać na maturze. Wtedy dopiero tak na prawdę można byłoby powiedzieć jakie jest zainteresowanie tym językiem w Polsce. Dziś, wiadomo, wybiera się jakiś język, bo coś trzeba wybrać na maturze. Dlatego mamy tak popularne te języki: włoski, francuski, hiszpański, niemiecki, rosyjski i angielski. Tyklo te można wybrać. Sądzę, że esperanto mogłoby spokojnie konkurować z tymi językami na maturze.

Od kogo zależy uruchomienie tego działu w serwisie "slowka.pl ?

Pozdrawiam - Karol

Offline

 

#21 2014-06-10 18:54:10

geo1963
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2010-08-22
Posty: 4

Re: Esperanto

Jestem jak najbardziej za wprowadzeniem języka esperanto do szkół. Jednak nie mam złudzeń. MEN tego nie zrobi. Im raczej zależy na ograniczaniu liczby godzin różnych przedmiotów, a nie na wprowadzaniu nowych. Z drugiej strony brakuje w Polsce bazy dydaktycznej dla esperanto - najpierw należałoby wyszkolić odpowiednią liczbę nauczycieli. Językowcy byliby idealnym materiałem - jeśli ktoś zna język obcy, to esperanto nauczy się w mig.
Bardzo dużą zaletą esperanto jest jego wartość propedeutyczna. Język ten z uwagi na prostotę (nie mylić z prymitywizmem) i regularność idealnie nadaje się do nauki jako pierwszy język obcy. Esperanto porządkuje umysł i zwiększa chęci do nauki innych języków - skoro udało mi się nauczyć esperanto, to z innymi językami też sobie poradzę. Zawsze najtrudniejszy jest pierwszy język obcy. Jeśli będzie to angielski, to sprawa pozamiatana - uczeń uczy się 12 lat i tylko 3% osiąga jaki taki poziom. Po prostu angielski jest gąszczem, dżunglą językową, a esperanto to prosta, przyjemna ścieżka. Tylko ci, którzy się uczyli esperanto, zrozumieją te porównanie. Po roku nauki esperanto znamy dobrze język obcy - a co mamy po roku nauki angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, francuskiego...?

Jeśli chcecie dobrze zarabiać, uczcie się chińskiego - to język światowy przyszłości. Jeśli chcecie mieć przyjaciół na całym świecie, uczcie się esperanto (najlepiej poznajcie poprzez esperanto Chińczyka/Chinkę i trenujcie język państwa środka w gronie przyjaciół).

Offline

 

#22 2014-06-10 20:32:33

Versinn
Użytkownik
Zarejestrowany: 2014-03-15
Posty: 20

Re: Esperanto

Ja także przyłączam się do tego postulatu! smile

Offline

 

#23 2015-06-05 11:42:23

wilek
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2015-06-05
Posty: 6

Re: Esperanto

Ja się nie przyłączam..Jaki jest sens nauki tego języka ? Przecież to jest język mało popularny i chyba się go mało kiedy używa. Przede wszystkim można zawsze liczyć na to, że on kiedyś będzie językiem biznesu ale nie wiem czy akurat będzie to dobry język taki na ten czas.

Offline

 

Stopka forum

Forum PunBB, modyfikacja Nexus Media


Copyright 2017 © slowka.pl Serwis należy do wydawnictwa Edgard jezykiobce.pl logo
Webdesign: TonikStudio.pl