logo słówka

Nie jesteś zalogowany.

#1 2010-10-17 16:35:45

eeewa_19 
Aktywny użytkownik
Zarejestrowany: 2010-09-01
Posty: 80

Czy Ukraińcy lubią Polaków?

Co o tym sądzicie?  Jak wiadomo ze względów historyczno-politycznych nie przepadają za Rosjanami. A jaki mają stosunek do Polaków? smile

Offline

 

#2 2010-11-01 17:32:40

Patryk8
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 1970-01-01
Posty:

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

Właśnie też się tym interesowałem i w internecie przeczytałem, że na wschodzie Ukrainy to mają do nas obojętny stosunek, zaś na zachodzie (np w Lwowie) jest dużo ludzi, którzy lubią Polskę, ale są też osoby które Polski nie cierpią, ale to na szczęście skrajne przypadki. Szczególnie gdy głośna była sprawa Bandery było o nich wszędzie słychać czy to w radio, czy w TV.

Offline

 

#3 2010-11-04 18:06:57

sonia01 
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2010-01-05
Posty: 6

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

To wszystko zależy od człowieka. Ja znam Ukraińca z zachodniej Ukrainy, który mnie bardzo lubi:)

Offline

 

#4 2010-11-04 22:09:58

mar13 
Bywalec
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 26

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

sonia01 napisał:

To wszystko zależy od człowieka. Ja znam Ukraińca z zachodniej Ukrainy, który mnie bardzo lubi:)

ja osobiscie milo wspominam ukraincow spotkanych w karpatach, w malych wioskach i na szlakach gorskich. same tereny zreszta wspaniale - sporo osob mowi jeszcze po polsku... nie wiem jak jest np. w kijowie, moze kiedys bede mogl to samemu sprawdzic:-)
pozdrawiam
Mariusz

Offline

 

#5 2010-11-09 16:46:32

Vikia 
Bywalec
Zarejestrowany: 2010-10-15
Posty: 46

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

Ja byłam we Lwowie i bardzo miło wspominam ten pobyt. Ukraińcy, których spotkałam byli przesympatyczni smile Ogólnie wydaje mi się, że nie są jakoś szczególnie uprzedzeni do Polaków.

Offline

 

#6 2010-11-24 13:19:05

Apulejusz 
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2009-11-15
Posty: 1

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

Vikia napisał:

Ja byłam we Lwowie i bardzo miło wspominam ten pobyt. Ukraińcy, których spotkałam byli przesympatyczni smile Ogólnie wydaje mi się, że nie są jakoś szczególnie uprzedzeni do Polaków.

Pytanie, czy w Polakach nie ma uprzedzeń do Ukraińców.

Offline

 

#7 2010-11-26 20:53:55

hauteville 
Pisarz
Zarejestrowany: 2010-08-15
Posty: 315

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

Trafna uwaga, Apolejuszu.

Spotkałem się na Ukrainie z takimi reakcjami, że nie wiem czy cokolwiek by mnie jeszcze zaskoczyło. Czasem było bardzo sympatycznie, czasem trochę mniej. Generalnie mam jednak wrażenie, że lubią nas bardziej niż Rosjan - i to nie tyczy się wyłącznie zachodniej części. Z większymi sympatiami natomiast spotykałem się właśnie na wschodzie (w Doniecku i Ługańsku), który z reguły w polskich mediach jest określony jako bardzo "prorosyjski".

Offline

 

#8 2010-12-05 23:51:05

nelkla 
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2010-08-26
Posty: 9

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

Dla mnie Ukraińcy zawsze byli pozytywnie nastawieni wink

pozdrawiam.

Offline

 

#9 2011-02-01 11:00:25

uikasai
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-01-24
Posty: 10

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

Cóż, wielu z nich czuje się faktycznie Polakami, których to rodzinom przypadło wskutek politycznych rozgrywek okolicznych mocarstw żyć w niedojrzałym do w pełni suwerennej egzystencji państwie (przypomnijmy, żeby nie było niejasności: tradycyjna nazwa U_kraina nie została nadana w celu określenia rejonu niezależnego, tylko regionu leżącego "na kraju", a dokładnie "u kraju" terenów zwierzchnich, czyli Rzeczpospolitej i właściwie pozostała semantycznie aktualna aż do wybuchu ruchów nacjonalistycznych w Europie Środkowej w XIXw, których to spontaniczność i oddolność była równie wielka, jak wielka była spontaniczność i swoboda ruchów oddolnych w wywiadzie Cesarstwa Rosyjskiego i Austriackiego). Na terenach obecnej Ukrainy żyje ogromna liczba potomków częściowo znaturalizowanych rodzin polskich, które historię swojego pochodzenia przekazują po prostu w zaciszu czterech ścian. Proszę nie zapominać przy tym wszystkim, bo już nie będę poszerzać wątku, jak odmiennie była rozumiana definicja patriotyzmu jeszcze 300 lat wstecz! Tacy ludzie sami z siebie raczej nie będą komentować, zaprzeczać czy dementować określeń typu "A, jesteś Ukraińcem" kierowanych do nich bezpośrednio. Ale w takich sytuacjach proponuję zrobić jedną prostą rzecz - zapytać się o nazwisko; jeżeli będzie zbliżone w wydźwięku do polskiego, zapytajcie się wprost, choć może się to wydać trochę szokujące: "To w rzeczywistości jesteś Polakiem czy Rosjaninem?" Reakcja zapytanego - duża wdzięczność. Dlaczego? Bo ci ludzie czują wdzięczność, że się ich znowu przyjmuje za swoich, w innym wypadku czują, że się ich uważa za gorszych (no, tu akurat mówię głównie o przyjezdnych). A skoro mowa o przyjezdnych - pracowałam z wieloma, a jako że znam ukraiński, to chciałam im zrobić przyjemność i używać ich języka, i wszyscy, po prostu bez wyjątku wszyscy prosili, żeby mówić do nich po polsku, że nie trzeba, że przecież ten ukraiński to praktycznie polski, wszystkie niepolskie słowa są z rosyjskiego, że ten język, którego oni używają, to nie jest żaden język, tylko jakaś gwara, mieszanka, że oni się w sumie tego trochę wstydzą. Czuli się po prostu skrępowani. Nie chcą podkreślania ich "ukraińskości".

Podsumowując - Ukraińców (z Ukrainy) poznałam wielu i przy zaprezentowanej powyżej postawie i poglądach nie zrobiłam sobie żadnego wroga. Dodam, że nie są to tylko moje, jednostkowe doświadczenia, zyskana sympatia nie była dziełem wyłącznie mojego uroku osobistego wink Moje obserwacje znajdują pokrycie także w doświadczeniach innych znajomych mi osób. Czy nas lubią? Odpowiedź nasuwa się sama. Kwestia ta w kontekście historycznych oczywiście jest nieco złożona, w koniec końców zawsze byliśmy dla nich wzorem.


A, i na koniec dopiszę coś, co mnie za każdym razem bawiło;  typowa reakcja obywatela Ukrainy: "To Ty nauczyłaś się mówić po ukraińsku? A po co???"

Offline

 

#10 2011-02-01 11:35:27

hauteville 
Pisarz
Zarejestrowany: 2010-08-15
Posty: 315

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

Uikasai, powiem Tobie tak - poznałem wielu Ukraińców, którzy byli bardzo dumni z faktu właśnie bycia UKRAIŃCAMI. I nie chodzi mi wyłącznie o ludzi zamieszkujących zachodnie połacie tego kraju, lecz także Ukrainę wschodnią (gdzie przebywałem znacznie więcej). Przeciętny Ukrainiec z Doniecka, mimo iż mówi po rosyjsku, a ukraiński to dla niego jedynie język administracji, zawsze podkreśla, że on jest Ukraińcem, tylko że rosyjskojęzycznym. Za sugestie, że mógłby być Rosjaninem raczej by się obraził. Poznałem tylko jednego człowieka, który był zatwardziałym rusofilem, ale miało to związek z tym, że przeprowadził się do Moskwy. Ukraińcy mówiący po rosyjsku wcale nie czują się mniej ukraińscy od tych, którzy mieszkają na zachodzie. I każdy z nich miał raczej podziw dla mnie, że próbuję się uczyć ukraińskiego, mimo że sami nim dobrze nie władali. I każdy podkreśla, że JEST UKRAIŃCEM, a nie Rosjaninem.

W Kijowie brałem natomiast swego czasu udział w chodzeniu po tamtejszych osiedlach z miejscowymi punkami i zamalowywaniu napisów rosyjskich na ukraińskie - trudno o bardziej wyrazisty przejaw dumy z własnego języka i narodu. Znajomy, u którego mieszkałem miał flagę ukraińską wywieszoną w pokoju - przypadek?

We Lwowie natomiast rozróżnienie na Ukraińców i "Lachów" jest bardzo zauważalne - gdyby faktycznie tylu Ukraińców czuło się Polakami to kwestia cmentarza orląt nigdy by nie budziła tyle kontrowersji. Jakbym miał się spytać któregoś z moich znajomych z Lwowa czy jest Polakiem czy Rosjaninem, to nie spodziewałbym się jakiegoś wyrazu wdzięczności z jego strony. Jeden z nich rozmawiając ze mną powiedział, że w sumie to on nienawidzi Polaków i Rosjan (co nie przeszkadzało mu ze mną rozmawiać) - kim więc jest twoim zdaniem? Owszem - lubią podkreślać polskie korzenie, ale mniej więcej na tej samej zasadzie jak ja lubię podkreślać moje niemieckie.

Podobne teorie jakoby Ukraińcy byli Rosjanami lub Polakami to jest produkt rosyjskiego i polskiego imperializmu. Obydwa te państwa nigdy nie chciały uznać, że pomiędzy Karpatami a Dnieprem istnieje wspólnota, która nie pasuje do żadnego z nich. I zamiast propagować poglądy jakoby Ukraińcy byli sztucznym narodem lepiej byłoby gdybyśmy ich szanowali i traktowali jak równych, a nie jak mieszankę polsko-rosyjską.

Offline

 

#11 2011-02-02 12:18:56

uikasai
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-01-24
Posty: 10

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

No tak. Tylko ja proponuję, żeby spróbować ugryźć problem z drugiej strony, od tej związanej z zapatrywaniem się na ich korzenie ich rodziców , dziadków... Proponuję uchwycenie szerszego obrazu, a nie wyrywkowego antagonizmu rosyjsko-ukraińskiego. W chwili obecnej młody Ukrainiec - na Ukrainie - będzie podkreślał swoją ukraińskość, ale szczególnie w celu podkreślenia swojej nie-rosyjskości i to jest zrozumiałe, oczywiste. A co miałby innego zrobić? Zwrócić się w kierunku Rosji? Chyba tylko przy skłonnościach masochistycznych. Spróbuj dla odmiany popytać w różnych częściach Ukrainy - tylko na litość, kogoś starszego lub poważniejszego niż nastolatki i studenci, co najłatwiej chyba ulegają propagandzie - jaki obrót sytuacji uważaliby za najatrakcyjniejszy: pozostawienie suwerenności kraju z zachowaniem status quo, a może nie mieli by nic przeciwko rozbiciu kraju na dwie części, a może nawet przeciwko wcieleniu którejś z nich do któregoś z sąsiadów...? Nie będę Ci dawać gotowych odpowiedzi i zabierać przyjemność z odkrywania złożoności nastrojów politycznych na Ukrainie.

Powiem tak : nie chcę tu szczególnie dyskredytować twoich doświadczeń i zapału. Po prostu widzę, że prezentujesz postawę, jaką sama prezentowałam tę około dekadę temu. Mam za sobą etap pomarańczowej rewolucji, uporczywe naciskanie policjantów i urzędników, aż zrezygnowali z mówienia do mnie po rosyjsku itd. Tylko to wszystko odbywało się wśród bardzo młodych ludzi. W tym czasie doszło do tego dużo rozmów, lektur, większe zainteresowanie polityką i przede wszystkim dużo kontaktów z dorosłymi już Ukraińcami na gruncie zawodowym i z młodzieńczej naiwności nie zostało już nic.



Specjalnie nie poruszałam kwestii Lwowa i najbardziej tam widocznych antagonizmów( z prostego powodu; najbardziej zażarte spory toczą się między najbardziej zbliżonymi stronami, jak to ładnie widać na przykładzie antagonizmów religijnych), tak samo jak świadomie nie ruszałam kwestii niechęci do "Lachów". Myślałam, że przyczyn historycznie utrwalonej gdzieniegdzie niechęci nie trzeba tłumaczyć - żadną nowością nie jest pogląd, że Rzeczpospolita powinna jednak w swoim czasie włączyć Ukrainę jako równorzędnego partnera do Korony. Prosili, prosili, nie dostali zgody na tę - nie ma co się burzyć przeciw oczywistościom - nobilitację, odpowiedzią była nienawiść wzgardzonej grupy społeczeństwa. Już paręset lat temu ciężko było przekonać się do traktowania na równi grupy, której stopień zaawansowania cywilizacyjnego był kilka stopni z tyłu. Lwów, jako obiekt największych przepychanek, siłą rzeczy będzie ogniskował najgorętsze spory i emocje na zasadzie mechanizmu działania wspomnianych wyżej antagonizmów religijnych. Dla przykładu to samo tyczy się Wilna.

Wcale się nie dziwię, że byli zdziwieni, że się próbowałeś nauczyć ich języka - sami go nie znają, a obcokrajowiec się go uczy! Tylko nie wiem, czy odróżniasz podziw od zdziwienia, czy też zadziwienia. Jak już pisałam w poprzednim poście, ci dorośli, ukształtowani już ludzie mówili mi po prostu "Po co???"
Jeśli tak głęboko wierzysz w słuszność nacjonalizmu ukraińskiego, to proponuję zapoznać się z literaturą dotyczącą rzeczywistego obrazu rozwoju ruchów nacjonalistycznych w obu Galicjach w II poł. XIX i na pocz. XXw. Geneza "ukraińskości" i towarzyszące tym ruchom absurdy sprawiają, że inaczej zaczyna się patrzeć na współczesną mapę polityczną. Uroczym przykładem byli np. tacy bracia Szeptyccy i nie był to odosobniony przypadek. Przecież sama nazwa "Ukrainiec" we współczesnym znaczeniu jest sztucznym tworem narzuconym przez politykę austriacką. A sam w ogóle fakt zaistnienia Ukrainy jako odrębnej jednostki państwowej jest przede wszystkim politycznych rozgrywek o Galicje między Austriakami a Polakami. Stawianie młodych punków z Kijowa w tym kontekście trąci trochę naiwnością. Ale pożyjemy, to zobaczymy co powiedzą za jakieś 20 lat.

Wiele wątków można poruszyć, ale przyświeca mi przy tym chęć podkreślenia historycznego osadzenia podstaw odczuwania sympatii i antypatii Ukraińców wobec Polaków. Bo lubią nas i nie lubią, ale zazwyczaj jest to albo wielka sympatia, albo wielka nienawiść, czyli duże emocje. Bardziej to ciekawi mnie, jak rozłożyłyby się te emocje w przypadku jakiś większych przetasowań na wschodnioeuropejskiej scenie politycznej...

...ale to już temat na zupełnie inną dyskusję:)

Offline

 

#12 2011-02-02 19:46:23

hauteville 
Pisarz
Zarejestrowany: 2010-08-15
Posty: 315

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

uikasai napisał:

No tak. Tylko ja proponuję, żeby spróbować ugryźć problem z drugiej strony, od tej związanej z zapatrywaniem się na ich korzenie ich rodziców , dziadków... Proponuję uchwycenie szerszego obrazu, a nie wyrywkowego antagonizmu rosyjsko-ukraińskiego. W chwili obecnej młody Ukrainiec - na Ukrainie - będzie podkreślał swoją ukraińskość, ale szczególnie w celu podkreślenia swojej nie-rosyjskości i to jest zrozumiałe, oczywiste. A co miałby innego zrobić? Zwrócić się w kierunku Rosji? Chyba tylko przy skłonnościach masochistycznych. Spróbuj dla odmiany popytać w różnych częściach Ukrainy - tylko na litość, kogoś starszego lub poważniejszego niż nastolatki i studenci, co najłatwiej chyba ulegają propagandzie - jaki obrót sytuacji uważaliby za najatrakcyjniejszy: pozostawienie suwerenności kraju z zachowaniem status quo, a może nie mieli by nic przeciwko rozbiciu kraju na dwie części, a może nawet przeciwko wcieleniu którejś z nich do któregoś z sąsiadów...? Nie będę Ci dawać gotowych odpowiedzi i zabierać przyjemność z odkrywania złożoności nastrojów politycznych na Ukrainie.

Widzisz, problem polega niestety na tym, że obecnie ważniejszy jest właśnie antagonizm ukraińsko-rosyjski i ukraińsko-polski (nie łudźmy się - w opozycji do nas również się określają) niż jakieś wątpliwe korzenie. Biorąc pod uwagę, że 100 lat temu ogromna część tych ludzi nie potrafiła podać swojej przynależności narodowej radziłbym się wstrzymać z rzekomym polskim bądź rosyjskim pochodzeniem.
O tych sprawach rozmawiałem również z osobami starszymi (od zwykłych robotników po  profesorów uniwersytetu) i nie widziałem wielkich różnic. Owszem zdarzało się, że osoba ze wschodu uważała, że Polska mogłaby sobie zabrać Lwów, bo dla niej ważniejsze były granice Ukrainy aż po Don. Prawda jednak jest taka, że podobne rozmowy to tylko spekulacje nie mające żadnego pokrycia w rzeczywistości. Równie dobrze mogę uznać prawa Niemców do Szczecina, ale czy to czyni ze mnie nie-Polaka? Nie sądzę.

uikasai napisał:

Wcale się nie dziwię, że byli zdziwieni, że się próbowałeś nauczyć ich języka - sami go nie znają, a obcokrajowiec się go uczy! Tylko nie wiem, czy odróżniasz podziw od zdziwienia, czy też zadziwienia. Jak już pisałam w poprzednim poście, ci dorośli, ukształtowani już ludzie mówili mi po  prostu "Po co???"
(...)
Stawianie młodych punków z Kijowa w tym kontekście trąci trochę naiwnością. Ale pożyjemy, to zobaczymy co powiedzą za jakieś 20 lat.

Wierz mi, Ukrainiec, który był pod wrażeniem mojej chęci nauki ukraińskiego był człowiekiem równie ukształtowanym i na dodatek członkiem Partii Regionów, więc teoretycznie jakiejś miłości do ukraińskiej mowy się po nim nie spodziewałem. A jednak. Podam Ci kolejny przykład: jeden znajomy ukraiński zna tak sobie (na wschodzie to faktycznie powszechne), ale zamierza swoje dziecko wychowywać właśnie w tym języku. I nie radziłbym dewaluować tu znaczenia młodzieży, bo tak się składa, że to właśnie oni za parę lat będą stanowić o sile tego kraju, a osoby pamiętające ZSRR powoli odejdą w niebyt.

uikasai napisał:

Jeśli tak głęboko wierzysz w słuszność nacjonalizmu ukraińskiego, to proponuję zapoznać się z literaturą dotyczącą rzeczywistego obrazu rozwoju ruchów nacjonalistycznych w obu Galicjach w II poł. XIX i na pocz. XXw. Geneza "ukraińskości" i towarzyszące tym ruchom absurdy sprawiają, że inaczej zaczyna się patrzeć na współczesną mapę polityczną. Uroczym przykładem byli np. tacy bracia Szeptyccy i nie był to odosobniony przypadek. Przecież sama nazwa "Ukrainiec" we współczesnym znaczeniu jest sztucznym tworem narzuconym przez politykę austriacką. A sam w ogóle fakt zaistnienia Ukrainy jako odrębnej jednostki państwowej jest przede wszystkim politycznych rozgrywek o Galicje między Austriakami a Polakami.

Ja nie wierzę w słuszność jakiegokolwiek nacjonalizmu (pomijając fakt, że jest to zjawisko ciekawe same w sobie). Narody to BYT SZTUCZNY i przede wszystkim wytwór polityki. Tylko przypadek sprawił, że jest dziś jeden naród niemiecki lub jeden polski - równie dobrze mógłby być podział w Niemczech na północ-południe, a w Polsce na narody powstałe z różnych zaborów. Nie ma czegoś takiego jak narody, które istniały od zawsze.
Dlatego nie twierdzę, że Ukraińcy istnieją od zawsze (podobnie jak Polacy). Jeśli jednak określana liczba osób na określonym terytorium określa siebie mianem narodu i na dodatek uznaje to cały świat oprócz polskich i rosyjskich szowinistów to trudno mi to kwestionować. A to, że jeden Szeptycki uważał się za Polaka a drugi za Ukraińca nie znaczy, że któryś z tych narodów ma większą słuszność istnienia.

uikasai napisał:

Bardziej to ciekawi mnie, jak rozłożyłyby się te emocje w przypadku jakiś większych przetasowań na wschodnioeuropejskiej scenie politycznej...

Mnie o tyle nie ciekawi, bo:
1. To co się wydarzyło to już się nie odstanie, a w historii nie ma gorszych i tak naprawdę bardziej bezowocnych rzeczy niż spekulacje.
2. Jeśli puszczę wodze fantazji, to jednak sądzę, że obecny wariant jest lepszy od jakiegokolwiek innego jaki mogę sobie wyobrazić. Bo ewentualna wojna domowa na Ukrainie w latach 90. byłaby czymś znacznie gorszym niż to z czym mieliśmy do czynienia w Jugosławii. Na dodatek jeszcze niestabilne państwo posiadające ówcześnie broń atomową... Nie, lepiej o tym nie myśleć.

uikasai napisał:

Wiele wątków można poruszyć, ale przyświeca mi przy tym chęć podkreślenia historycznego osadzenia podstaw odczuwania sympatii i antypatii Ukraińców wobec Polaków. Bo lubią nas i nie lubią, ale zazwyczaj jest to albo wielka sympatia, albo wielka nienawiść, czyli duże emocje.

O, i tu się zgodzę smile

Offline

 

#13 2014-03-26 17:23:49

Anitaaa 
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2014-03-26
Posty: 2

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

Lubią big_smile big_smile za Rosjanami nie przepadają ale Polaków lubią big_smile

Offline

 

#14 2015-05-09 22:54:57

SeDay 
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2015-03-09
Posty: 7

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

A jak jest teraz? Od momentu powstania tego tematu ich sytuacja polityczna, nasza zreszta też dużo się zmieniła. Nadal mają do nas pozytywny stosunek?  Chodzi mi przede wszystkim o zachodnią część bo kiedyś ktoś mi powiedział że jednak zachód jest negatywnie nastawiony.

Offline

 

#15 2015-10-18 10:15:55

Granatowy_Rys 
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2015-10-18
Posty: 2

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

SeDay, ale to jest naprawde trudne pytanie. Mieszkam na Ukrainie Srodkowej, tu nikt nie uwaza Polakow za wrogow, niektorzy osoby ich lubia, maja polskie korzenie itd, ale na Zachodzie sa rozne ludzi. Mamy dosc wszielkiego smiecia w przeszlosci przeciez. sad Ale wogl to lubia lub sa obojetni.

Offline

 

#16 2016-02-12 18:06:49

reshtnk7 
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2016-02-11
Posty: 4

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

My ukraińscy, kochamy naszych gości, zwłaszcza z zagranicy. My lubimy częstować wszystkich swoim barszczem, salom I gorzalkoj(40-70%), tak że uważajcie smile po gorzalce bywa po rużnemu. Uważam ze jechać do nas można bezpiecznie, lepiej przez biuro turystyczne albo dobrych znajomych, tego że na lotniskach, dworcach kolejowych w transporcie na obcokrajowców mogę ciekać aferzyści, złodziei kieszonkowe, ich nie wiele ale wakacie mogę zepsuć.

My (jak I wszystkie ludzie na świece) nie lubimy kiedy wpadają w nasze kasze, a zwłaszcza kiedy w jej plują(jak to ostatnio robią Rosjanie).

W sile niedawnej powojennej historii(druga wojna światowa) polaki walczyli za Polskę a nasze dziadkowie za Ukrainę niepodległe. Temu na granicznych terytoriach jest wiele rodzin w których albo ukraincy zabili bliskich albo odwrotnie. Z tym już nic nie zrobić, temu jest jakaś nienawiść jednych do drugich. To son w Lwowskiej, Wołyńskiej nieco w Tarnopolskiej I  Czerniowieckiej olastjach ale w calem to teraz już ludzi  bardzo przyjazne stawi się do polaków. A w innych oblastjach w ogóle tej problemy nie ma.

Offline

 

#17 2016-08-16 23:29:16

MartynaNowicka 
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2016-08-16
Posty: 2

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

Wśród osób młodych trudno jest znaleźć kogoś, kto by nie lubił Polaków ze względów hisorycznyj! Najwyżej to jakies nieudane doświadczenie komunikowania może do tego doprowadzić.
Osobiście ja Polaków i Polskę bardzo lubię!

Offline

 

#18 2016-09-27 12:53:48

MartaK3 
Użytkownik
Zarejestrowany: 2016-09-26
Posty: 10

Re: Czy Ukraińcy lubią Polaków?

Myślę, że lubią Polaków smile

Offline

 

Stopka forum

Forum PunBB, modyfikacja Nexus Media


Copyright 2017 © slowka.pl Serwis należy do wydawnictwa Edgard jezykiobce.pl logo
Webdesign: TonikStudio.pl