Temat: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

Zapraszamy na wakacyjne kursy języka chińskiego - www.jezykiazji.pl
Poziom A2: termin sierpień-wrzesień
Zaj─Öcia - Wt, Czw - 20.30-22-30
Razem: 20 spotkań (40 lekcji po 60 minut)
Cena promocyjna dla wakacyjnych kursów: 650 zł (zniżka ok. 25 % - normalna cena 870 zł)

Oferujemy r├│wnie┼╝ kursy specjalistyczne:

NAUKA ALFABETU ARABSKO-PERSKIEGO
Temat: Nauka alfabetu Arabskiego i Perskiego (kt├│re s─ů prawie identyczne)
Znajomo┼Ť─ç j. Arabskiego i perskiego nie jest wymagana.
Termin: 9-10 lipca 2011 r. (sb-niedz)
Zaj─Öcia: Sb 12.00-14.00 i 14.30-16.30 (9 lipca)
            Niedz 12.00-14.00 i 14.30-16.30 (10 lipca)
Razem: 2 spotkania (8 lekcji x 60 minut)
Cena promocyjna dla wakacyjnych kursów: 300 zł (zniżka ponad 20 % - normalna cena 380 zł)

ARABSKI BIZNESOWY

Temat: Nauka podstawowego słownictwa biznesowego.
Znajomo┼Ť─ç j. arabskiego nie jest wymagana.
Termin: 11-13 lipca 2011 r. (pn-┼Ťr)
Zajęcia: Pn (11 lipca): 19.00-21.00, Wt (12 lipca): 19.00-22.00, Śr (13 lipca): 19.00-22.00
Razem: 2 spotkania (8 lekcji x 60 minut)
Cena promocyjna dla wakacyjnych kursów: 300 zł (zniżka ponad 20 % - normalna cena 380 zł)

POGOTOWIE WYJAZDOWE ÔÇô KRAJE ARABSKIE

Przeznaczony dla os├│b nie znaj─ůcych j. arabskiego i wybieraj─ůcych si─Ö kraj├│w arabskich.
Temat: Nauka podstawowego słownictwa, liczebników, zwrotów i praktycznych informacji przed wyjazdem do krajów arabskich.
Znajomo┼Ť─ç j. arabskiego nie jest wymagana.
Termin: 26-28 lipca 2011 r. (wt-czw)
Zajęcia: Wt (26 lipca): 19.00-21.00, Śr (27 lipca): 19.00-22.00, Czw (28 lipca): 19.00-22.00
Razem: 2 spotkania (8 lekcji x 60 minut)
Cena promocyjna dla wakacyjnych kursów: 300 zł (zniżka ponad 20 % - normalna cena 380 zł)

2

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

BartekPodroznik napisał/a:

Temat: Nauka alfabetu Arabskiego i Perskiego (kt├│re s─ů prawie identyczne)

No to fajnie macie w domu jak one sa identyczne.
Ciekawe czy widzieliscie keidys artykuł pisany perskim odrecznym - znajomosc arabskiego nic wam wtedy nie pomoze.
Ze nie wspomne iz w perskim macie 5 dodatkowych liter, 20 ligatur nie majacych odpowiednikow w arabskim i na dodatek tzw. pandak ktory tez w arabskim nie wystepuje a brak jego znajomosci uniemozliwi czytanie perskich samoglosek.

3 (edytowany przez PiotrPeterPedro 2011-05-28 01:06:33)

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

Mahu, jestem przekonany, ┼╝e jakby┼Ť zebra┼é 15 uczni├│w i ka┼╝dy by Ci zap┼éaci┼é za siebie 380z┼é (15x380=5700), to da┼éby┼Ť rad─Ö im przekaza─ç w ci─ůgu tych dw├│ch spotka┼ä a┼╝ dwa alfabety na raz wink.

4 (edytowany przez Mahuu 2011-05-28 10:07:50)

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

Kiedys sie zastanawiałem czy nie porzucic obecnej pracy i zostac lektorem w jakiejs szkole jezyków orientalnych , których ostatnio przybywa - ale w końcu uznałem ze okradanie ludzi nie jest jednak w mojej naturze.

Wystarczy za┼éozy─ç szko┼éke jezyka hindi i w takiej ┼üodzi czy Warszawie masz pe┼éna aule milo┼Ťniczek ciapatych amant├│w , nic tylko zbijac kase.  big_smile

5

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

Ale dlaczego porzuca─ç obecn─ů prac─Ö? Masz pieni─ůdze z grantu, to super, ale kilka dodatkowych tysi─Öcy z┼é zarobinych w weekend na pewno by┼Ť dobrze spo┼╝ytkowa┼é i wcale nie m├│wi─Ö, by na kupno samochodu. Zdziwi─Ö Ci─Ö teraz, ale ja te┼╝ kopi─Ö na wykopaliskach. Tylko ja jestem z tych, kt├│rych wszyscy bior─ů za kopaczy skorup, a Ty z tych, kt├│rych wszyscy bior─ů za kopaczy dinozaur├│w big_smile. Nie jestem jednak zatruniony instytucjonalnie nie wchodz─ůc ju┼╝ w szczeg├│┼éy ┼╝ycia osobistego, co praktycznie uniemo┼╝liwia mi jakiekolwiek dofinansowania poza tym co wsp├│┼éautorzy bada┼ä dostaj─ů. Jakbym ja zna┼é arabski lub hindi to bym nie by┼é g┼éupi, trzepa┼ébym z tego kas─Ö i za te tysi─ůce z┼é zarobionych na ludzkiej g┼éupocie nawet bym z miejsca samochodu (m├│wie o samochodzie w sensie metaforycznym jako co┼Ť zbytniego dla siebie i swojego sumienia) nie kupowa┼é, tylko co┼Ť ciekawego dla nauki zrobi┼é (wi─Öc i w pewnym sensie dla siebe przy okazji te┼╝). By┼éby po┼╝ytek?
Tak wi─Öc szczerze m├│wi─ůc ja Ci zazdrosz─Ö arabskiego i hindi, sam dobrze (a raczej ci─ůgle i codziennie w rozwoju) znam tylko hiszpa┼äski, kt├│ry tak naprawd─Ö "zna ka┼╝dy". Jedyne co, to ja znam bardzo egzotyczne dialekty, kt├│rych nie zna tu nikt, ale nie wiem, czy to mi daje jakie┼Ť mo┼╝liwo┼Ťci zarabiania pieni─Ödzy...
Z drugiej strony zdarzy┼éo mi si─Ö chyba zirytowa─ç "koleg├│w po fachu" gdy┼╝ odnosz─Ö si─Ö cz─Östo do bogatej literatury hiszpa┼äsko- i portugalskoj─Özycznej, kt├│rej oni przeczyta─ç nie potrafi─ů, wi─Öc nie jest a┼╝ tak ┼║le smile.

6 (edytowany przez Mahuu 2011-05-28 17:40:54)

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

PiotrPeterPedro napisał/a:

Zdziwi─Ö Ci─Ö teraz, ale ja te┼╝ kopi─Ö na wykopaliskach. Tylko ja jestem z tych, kt├│rych wszyscy bior─ů za kopaczy skorup

Siwaki wykopujesz ?
To w ramach hmm jakiegos bractwa rycerskiego czy taki wolontariat przy Instytucie Archeologii ?

PiotrPeterPedro napisał/a:

Jakbym ja zna┼é arabski lub hindi to bym nie by┼é g┼éupi, trzepa┼ébym z tego kas─Ö i za te tysi─ůce z┼é zarobionych na ludzkiej g┼éupocie (...)  co┼Ť ciekawego dla nauki zrobi┼é (wi─Öc i w pewnym sensie dla siebe przy okazji te┼╝). By┼éby po┼╝ytek?

By┼éby, tylko widzisz w swiecie polskiej archeologii panuje typowo polskie kolesiostwo , bardzo ciezko wyjechac na jakiekolwiek wykopaliska , zwykle jak cos sie gdzies dzieje to najpierw synus tatusia , potem c├│reczka  mamusi , jeszcze na dodatek 70% wyjezdzajacych stanowia laseczki ktore ┼éopaty w reku nie mialy ale za samo bycie laskami  dostaja r├│zne u┼éatwienia.
Cos ciekawego zrobic dla polskiej archeologii to jest niezykle trudna sprawa poniewaz tam jest wiekszy nepotyzm niz w polskiej armii. Przeciez klika zebrana u Gassowskiego nie dopuszcza nikogo spoza swojej swity do bada┼ä w Meksyku od ponad 30 lat !! - mozliwe ze w Twoim przypadku z taka znajomoscia hiszpa┼äskiego mialbys szanse , tak samo ja sie przebi┼éem z moimi jezykami bo inaczej tez patrzylbym z kolegami jak sie pa┼ästwo elita bawi za granica a my siedzimy w jakim┼Ť Oporowie pod Kutnem i zbieramy kamyki.

Znajmosc arabskieo , hindi i perskiego włascwie sprawiła ze mogłem po zakończeniu i w czasie trwania magisterki zostac liczacym sie prawonickiem na UŁ bo tak to tez bym skończył na kasie w Biedronce, jak przecietny absolwent historii a moja wiedza jako archeologa ,kogo by to obchodziło lepiej dalej niańczyć dziadów wykształconych za czasów Gomulki i ich wnuczki. Naprawde jakakolwiek praca tam samodzielna jest malo mozliwa to jest gorsze towarzystwo niz gildia handlowa w sredniowieczu.
Tymbardziej c├│z musze sie pogodzic ze jako archeolog raczej nie wyjade zawodowo zeby zajac sie kultur─ů Maj├│w Toltek├│w czy Zapotek├│w - zostaje mi tylko biuro turystyczne big_smile

PiotrPeterPedro napisał/a:

Tak wi─Öc szczerze m├│wi─ůc ja Ci zazdrosz─Ö arabskiego i hindi, sam dobrze (a raczej ci─ůgle i codziennie w rozwoju) znam tylko hiszpa┼äski, kt├│ry tak naprawd─Ö "zna ka┼╝dy".

Ja zarabiam dodatkowo na różnych rzeczach - tłumaczeniach do szkoły handlowej, do konslulatów ( w kwietniu szukali osoby która zna hebrajski bo trzeba bylo prowdzic wycieczke zolnierzy izraelskich po łodzkich kamienicach - dawali 2000zł za weekend pracy ), tlumacze strony interenetowe - przeciez mozesz robic podobnie. Biura podrózy pewnie tez poszukuja w końcu kraje hiszpańskojezyczne to potega tyrystyczna.


A tak konkludujac temat oplacalnosci jezykow to po latach moge powiedziec ze najbardziej w Polsce opłaca sie znac kombinacje 4 jeyzków - angielski, szwedzki, rosyjski, i jakis orientalny :arabski turecki perski lub hebrajski - przy tych 4 jezykach to mozesz przebierac w ofertach.

7 (edytowany przez PiotrPeterPedro 2011-05-28 18:34:20)

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

Mahuu napisał/a:

Siwaki wykopujesz ?
To w ramach hmm jakiegos bractwa rycerskiego czy taki wolontariat przy Instytucie Archeologii ?

Oj Mahuu, nie wiem, czy za┼éapa┼ée┼Ť. Pisa┼éem:

PiotrPeterPedro napisał/a:

Tylko ja jestem z tych, kt├│rych wszyscy bior─ů za kopaczy skorup, a Ty z tych, kt├│rych wszyscy bior─ů za kopaczy dinozaur├│w big_smile.

Bo nas paleontolog├│w myl─ů z archeologami, a archeolog├│w z paleontologami... Ja si─Ö paleo zajmuj─Ö smile. Szczeli┼éem niby dwa lata temu dwa abstrakty z paleoantropologii, co Tobie mo┼╝e by─ç ju┼╝ bli┼╝sze, recenzja wyk┼éadu jednego archeologa z UW plus jaka┼Ť tam drobnostka konferencyjna, ale tak na powa┼╝ne to obecnie w mezozoiku siedz─Ö i jakkolwiek na forach lingwistycznych zarzucaj─ů mi, ┼╝e jestem nienormalny, to na szcz─Ö┼Ťcie nadal nie jestem z tych, kt├│rzy znajduj─ů kule w prekambrze i rze┼║by w karbonie.

Mahuu napisał/a:

By┼éby, tylko widzisz w swiecie polskiej archeologii panuje typowo polskie kolesiostwo , bardzo ciezko wyjechac na jakiekolwiek wykopaliska , zwykle jak cos sie gdzies dzieje to najpierw synus tatusia , potem c├│reczka  mamusi , jeszcze na dodatek 70% wyjezdzajacych stanowia laseczki ktore ┼éopaty w reku nie mialy ale za samo bycie laskami  dostaja r├│zne u┼éatwienia.
Cos ciekawego zrobic dla polskiej archeologii to jest niezykle trudna sprawa poniewaz tam jest wiekszy nepotyzm niz w polskiej armii. Przeciez klika zebrana u Gassowskiego nie dopuszcza nikogo spoza swojej swity do bada┼ä w Meksyku od ponad 30 lat !! - mozliwe ze w Twoim przypadku z taka znajomoscia hiszpa┼äskiego mialbys szanse , tak samo ja sie przebi┼éem z moimi jezykami bo inaczej tez patrzylbym z kolegami jak sie pa┼ästwo elita bawi za granica a my siedzimy w jakim┼Ť Oporowie pod Kutnem i zbieramy kamyki.

Znajmosc arabskieo , hindi i perskiego włascwie sprawiła ze mogłem po zakończeniu i w czasie trwania magisterki zostac liczacym sie prawonickiem na UŁ bo tak to tez bym skończył na kasie w Biedronce, jak przecietny absolwent historii a moja wiedza jako archeologa ,kogo by to obchodziło lepiej dalej niańczyć dziadów wykształconych za czasów Gomulki i ich wnuczki. Naprawde jakakolwiek praca tam samodzielna jest malo mozliwa to jest gorsze towarzystwo niz gildia handlowa w sredniowieczu.
Tymbardziej c├│z musze sie pogodzic ze jako archeolog raczej nie wyjade zawodowo zeby zajac sie kultur─ů Maj├│w Toltek├│w czy Zapotek├│w - zostaje mi tylko biuro turystyczne

Osobi┼Ťcie nie zauwa┼╝y┼éem szczeg├│lnego kolesiostwa w paleontologii, natomiast co do laseczek to makabra jest. Wcze┼Ťniej w ┼╝yciu ┼éopaty dobrze nie trzyma┼éy, siedz─ů w wykopie, co┼Ť tam d┼éubi─ů srubokr─Ötem (oczywi┼Ťcie nic nie znajduj─ů - jednym wybitnym ko┼Ťci kurczaka podrzucono, przekopa┼éy wszystko i nie znalaz┼éy, wi─Öc wylecia┼éy z wykopalisk) i przez wszystkie te godziny gadaj─ů, gadaj─ů, gadaj─ů, gl─Ödz─ů bez sensu i ju┼╝ mnie nerwy bior─ů. Znacznie lepiej jest jecha─ç na wykopaliska na kt├│re nie ma oficjalnych zapis├│w, a mo┼╝na by─ç tylko zaproszonym po znajomo┼Ťci. Wtedy kopie si─Ö w najlepszym zespole ludzi faktycznie znaj─ůcych si─Ö na rzeczy i interesuj─ůcych tematem. I wcale nie uznaj─Ö tego za jakie┼Ť kolesiostwo, po prostu do powa┼╝nych prac bierze si─Ö powa┼╝nych i sprawdzonych ludzi ze ┼Ťrodowiska, kt├│rzy naprawd─Ö potrafi─ů robi─ç swoje i tyle, a nie student├│w z zapis├│w.

Mahu napisał/a:

Ja zarabiam dodatkowo na różnych rzeczach - tłumaczeniach do szkoły handlowej, do konslulatów ( w kwietniu szukali osoby która zna hebrajski bo trzeba bylo prowdzic wycieczke zolnierzy izraelskich po łodzkich kamienicach - dawali 2000zł za weekend pracy ), tlumacze strony interenetowe - przeciez mozesz robic podobnie. Biura podrózy pewnie tez poszukuja w końcu kraje hiszpańskojezyczne to potega tyrystyczna.

No to fantastycznie, gratuluj─Ö i o to chodzi smile. W sumie te┼╝ ostatnio pr├│bowa┼éem t┼éumaczy─ç, ale zlece┼ä dla t┼éumaczy nieprzysi─Ög┼éych i bez 10 lat do┼Ťwiadczenia prawie nie ma. Wi─Öcej da si─Ö zarobi─ç ┼Ťci─ůgaj─ůc towar z Ameryki Po┼éudniowej, ale jest sporo trudno┼Ťci natury powiedzmy technicznej i formalnej. Znalaz┼éem dzi┼Ť ciekaw─ů ofert─Ö pracy z wymaganiem hiszpa┼äskiego i chyba niez┼éymi zarobkami, ale aby aplikowa─ç na tego rodzaju stanowiska musz─Ö najpierw sobie certyfikat na C2 zrobi─ç, bo bez niego przegram z konkurencj─ů po filologii. Nie chce mi si─Ö, ale bez tego chyba ci─Ö┼╝ko zarabia─ç na hiszpa┼äskim, wi─Öc zastanawiam si─Ö, czy sobie nie zrobi─ç jesieni─ů tego certyfikatu. Tak wi─Öc p├│ki co akurat na hiszpa┼äskim nie zarobi┼éem i nie jest a┼╝ tak ┼éatwo wykorzysta─ç go do zarabiania. Tak wi─Öc, p├│ki co to dla mnie wy┼é─ůcznie hobby.

8

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

PiotrPeterPedro napisał/a:

Bo nas paleontolog├│w myl─ů z archeologami, a archeolog├│w z paleontologami... Ja si─Ö paleo zajmuj─Ö smile.

Teraz kumam - dla mnie skorupy to garnki stad nieporozumienie heh


PiotrPeterPedro napisał/a:

Znacznie lepiej jest jecha─ç na wykopaliska na kt├│re nie ma oficjalnych zapis├│w, a mo┼╝na by─ç tylko zaproszonym po znajomo┼Ťci.

Po znajomosci to zacza┼éem byc zapraszany jak juz wywalczylem swoja pozycje i dopiero wtedy mnie wywalili na bliski wsch├│d w roli asystenta pan├│w profesor├│w - do tego czasu bylem w grupie 90% potencjalnych dostarczycieli kasy do U┼ü olewanych przy kazdej wi─Ökszej akcji wykopaliskowej - ( dwie sam op┼éaci┼éem z w┼é─ůsnej kieszeni bo U┼ü nie mial pieniedzy nawet na wyzywienie i zakwaterowanie dla student├│w z mojego roku bo oczywiscie damulki pojecha┼éy za darmo ! ) - a oni juz i tak mieli swoje "elity" wytypowane do wyjazd├│w.

PiotrPeterPedro napisał/a:

I wcale nie uznaj─Ö tego za jakie┼Ť kolesiostwo, po prostu do powa┼╝nych prac bierze si─Ö powa┼╝nych i sprawdzonych ludzi ze ┼Ťrodowiska, kt├│rzy naprawd─Ö potrafi─ů robi─ç swoje i tyle, a nie student├│w z zapis├│w.

A ja uznaje to za kolesiostwo bo jak na roku masz 40 osob a bierze sie tylko 10 kt├│re oczywiscie maja znajomosci to gdzie sie reszta ma nauczy─ç fachu ?

6 sierpnia 2004 roku  na rozmowie kwalifikacycjnej laske odrzucili bo nie potrafi┼é─ů nic powiedzeic na zadane pytanie , 1 pazdiernika widze ja na rozpoczeciu i dostaje indeks, w maju 2005 roku jako jedna z pierwszych dostaje przydzia┼é na wyjazd do Biskupina i okolic Kruszwicy , potem sie dowiaduje ze to c├│rka kolezanki naszej pani profesor od ┼é─ůciny.
To jedna historia z UŁ a mam ich dziesiatki - wiec z czalym szacunkiem ale nie mów ze to nie kolesiostwo.


PiotrPeterPedro napisał/a:

No to fantastycznie, gratuluj─Ö i o to chodzi smile. W sumie te┼╝ ostatnio pr├│bowa┼éem t┼éumaczy─ç, ale zlece┼ä dla t┼éumaczy nieprzysi─Ög┼éych i bez 10 lat do┼Ťwiadczenia prawie nie ma. .

Wiesz co nie wiem jak z hiszpańskim ale często widze ogłoszenia nie zwiazane z typowym tlumaczeniem i sa dosc intratne.
Bo tak to masz racje jako praca dla typowych tlumaczy to rynerk jest dosc ciezki bo wszedzie wymagaja albo certyfikatów albo doswiadczenia paroletniego z dokumentami dlatego tez nie pchałem sie nigdy w takie cos.

Natomiast praca w ktorej potrzeba kogos kto zna jezyk bo jakas korporacja czy fimra potrzebuje takiego pracownika  i oni np organizuja szkolenie w czyms tam , to czesto widze ze jest bardzo p┼éacalna i ciekawa.

Swego czasu w┼éasnie poszukiwany  jezyk arabski , wyjazd do Kuwejtu - praca przy rafineriach ,  wymagali tylko znajomosci jezyka i zaintersowania tematem ochrony srodowiska - praca na kontrakcie stawka 2000 dinar├│w kuwejckich ( najmocniejsza waluta swiata )

Albo widzia┼éem tez ze potrzebuja kogos z czeskim bo kreca film  w Czechach i stawka 12 z┼é za godzine - przez miesiac bys dorobil dosc niezle.
Takich ofert trzeba szukac bo prace stricte dla tlumaczy to dosc zamkniety rynek.

9 (edytowany przez PiotrPeterPedro 2011-05-28 20:25:40)

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

Co do skorup to nadal nie wiem, czy kumasz. Ja si─Ö nieco z archeologami akurat zadawa┼éem i dla Nich "skorupa" to od garnka w┼éa┼Ťnie. Tak wi─Öc paleontolog├│w myl─ů z tymi co wykopuj─ů skorupy (tj. garnki - z archeologami), a archeolog├│w z tymi co wykopuj─ů dinozaury (czyli z paleontologami). To dok┼éadnie mia┼éem na my┼Ťli. Uff...

Je┼Ťli chodzi o kolesiostwo i wykopaliska to rozumiem Twoje stanowisko. Wida─ç, ja nale┼╝a┼éem do cwaniak├│w, kt├│rzy wiedz─ů gdzie si─Ö zakr─Öci─ç, ale tak ju┼╝ jest i co poradzi─ç...
R├│┼╝nica pomi─Ödzy studentami biologii/geologii, a archeologii jest jednak taka, ┼╝e zdecydowana wi─Ökszo┼Ť─ç biolog├│w i geolog├│w si─Ö tym nie zajmuje. Wykopaliska w kt├│rym ch─Ötni mog─ů wzi─ů─ç udzia┼é nie maj─ů absolutnie nic wsp├│lnego z praktykami studenckimi, kt├│re s─ů osobno. Nie ma wi─Öc potrzeby wyszkolenia ca┼éego roku, wystarczy wyszkoli─ç po 3 student├│w z ka┼╝dego wydzia┼éu (a ch─Ötnych i tak jest tylko kilku), ka┼╝dej uczelni i jest dostatek. Nast─Öpnie z tych os├│b wybra─ç najlepszych 10% i bra─ç ich mo┼╝na na inne wykopaliska ju┼╝ bez oficjalnej rekrutacji. Tak to funkcjonuje. Ci─Ö┼╝ko nie odnie┼Ť─ç wra┼╝enia, ┼╝e naj┼éatwiej jest cwaniakom, ale szczerze m├│wi─ůc nawet na "te inne wykopaliska bez rekrutacji" cz─Östo (na UW z kilkana┼Ťcie razy w roku) mo┼╝e si─Ö bardzo ┼éatwo za┼éapa─ç absolutnie ka┼╝dy ch─Ötny student w formie oferty last minute, kiedy nagle potrzeba ludzi do pracy, bo os├│b zainteresowanych kopaniem jest naprawd─Ö ma┼éo, a im wi─Öcej r─ůk do pracy tym lepiej. Trzeby by─ç jedynie zdecydowanym - "w┼éa┼Ťnie si─Ö dowiedzia┼éem, pojutrze wyje┼╝dzam na kilka dni", a aby wiedzie─ç o wyje┼║dzie nale┼╝e─ç do k├│┼é naukowych i si─Ö interesowa─ç. Inna sprawa, ┼╝e wi─Ökszo┼Ťci os├│b si─Ö po prostu nie chce wyje┼╝dza─ç, to nic dziwnego, ┼╝e je┼╝dz─ů tylko nieliczni i jak Ci nieliczni akurat si─Ö przyja┼║ni─ů w instytucie (co chyba naturalne), to potem ich bardzo ┼éatwo kto┼Ť z zewn─ůtrz o kolesiostwo oskar┼╝y. A kr─Ög jest otwarty, trzeba tylko ch─Ötnych do wyjazdu. Ci─Ö┼╝ej z wyjazdami zagranicznymi, trzeba by─ç wkr─Öconym, ale nie znam ani jednego przypadku "rodzinnego", wszystkie polegaj─ů na wybieraniu tych os├│b, kt├│re sprawdzi┼éy si─Ö ju┼╝ wcze┼Ťniej na wykopaliskach, s─ů zainteresowane tematem i wygl─ůdaj─ů obiecuj─ůco. Trzeba si─Ö stara─ç i tyle.



Wracaj─ůc do j─Özyk├│w obcych, b─Öd─Ö si─Ö rozgl─ůda┼é, ale do prawie wszystiego chc─ů certyfikat├│w lub wykszta┼écenia i wieloletniego do┼Ťwiadczenia. Jak widze co┼Ť takiego, to jest to do┼éuj─ůce.



PS. Trzy tygodnie temu si─Ö po godzinie 23 dowiedzia┼éem, ┼╝e jest odkrycie, spychacz niespodziewanie ods┼éoni┼é i o 6 rano mam poci─ůg i musz─Ö jecha─ç si─Ö temu przyjrze─ç, a musz─Ö ja bo mam najbli┼╝ej, kto inny mia┼é 300 km dalej ni┼╝ ja. Tak to funkcjonuje, a jak si─Ö studentom nie chce je┼║dzi─ç, to ich wina.

10 (edytowany przez Mahuu 2011-05-28 22:34:39)

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

PiotrPeterPedro napisał/a:

Co do skorup to nadal nie wiem, czy kumasz. Ja si─Ö nieco z archeologami akurat zadawa┼éem i dla Nich "skorupa" to od garnka w┼éa┼Ťnie.

No to o co chodzi , napisałem przeciez ze :
"dla mnie skorupy to garnki"

PiotrPeterPedro napisał/a:

Je┼Ťli chodzi o kolesiostwo i wykopaliska to rozumiem Twoje stanowisko. Wida─ç, ja nale┼╝a┼éem do cwaniak├│w, kt├│rzy wiedz─ů gdzie si─Ö zakr─Öci─ç, ale tak ju┼╝ jest i co poradzi─ç...

Okej ale jak sie  przychodzi na 5 letnie studia magisterskie z archeologii to nie ma tam zakrecania sie i cwaniak├│w. Jak nie jests kolesiem to masz obciete wszystko co mozliwe.


PiotrPeterPedro napisał/a:

R├│┼╝nica pomi─Ödzy studentami biologii/geologii, a archeologii jest jednak taka, ┼╝e zdecydowana wi─Ökszo┼Ť─ç biolog├│w i geolog├│w si─Ö tym nie zajmuje. Wykopaliska w kt├│rym ch─Ötni mog─ů wzi─ů─ç udzia┼é nie maj─ů absolutnie nic wsp├│lnego z praktykami studenckimi, kt├│re s─ů osobno. Nie ma wi─Öc potrzeby wyszkolenia ca┼éego roku, wystarczy wyszkoli─ç po 3 student├│w z ka┼╝dego wydzia┼éu (a ch─Ötnych i tak jest tylko kilku), ka┼╝dej uczelni i jest dostatek.

Ale Ty mi nie pisz o biologii czy geologii bo ja sie tego srodowiska nie czepiałem za kolesiostwo - pisalem ci jak jest na archeologii.


PiotrPeterPedro napisał/a:

Ci─Ö┼╝ko nie odnie┼Ť─ç wra┼╝enia, ┼╝e naj┼éatwiej jest cwaniakom, ale szczerze m├│wi─ůc nawet na "te inne wykopaliska bez rekrutacji" cz─Östo (na UW z kilkana┼Ťcie razy w roku) mo┼╝e si─Ö bardzo ┼éatwo za┼éapa─ç absolutnie ka┼╝dy ch─Ötny student w formie oferty last minute, kiedy nagle potrzeba ludzi do pracy, bo os├│b zainteresowanych kopaniem jest naprawd─Ö ma┼éo, a im wi─Öcej r─ůk do pracy tym lepiej.

A u nas jest inaczej jest limit miejsc i reszta wypad , radzce sobie sami praktyki musicie zaliczyc, warsztaty musicie odbyc - ale na wykopki nie pojedziecie - tak to funkcjonowało u mnie na UŁ.

I jeszcze przem├│wienie pana dziekana - " Bedziecie stanowic elite intelektualna narodu, nooo niewielka czesc z was ktorzy przejda praktyki"  - Urocze co ?

Do łopaty zas zawsze brali ale zwykle facetów kopiacych za 50 zł z pobliskich wsi.
Kto nie wierzy moze poczytac sobie jak wykopywano warownie Chrobrego niedaleko Biskupina.
Pracowali za wódke bo nikomu z UŁ nie chcialo sie brac chlopaków i dziewczyn od nas.



PiotrPeterPedro napisał/a:

Trzeby by─ç jedynie zdecydowanym - "w┼éa┼Ťnie si─Ö dowiedzia┼éem, pojutrze wyje┼╝dzam na kilka dni", a aby wiedzie─ç o wyje┼║dzie nale┼╝e─ç do k├│┼é naukowych i si─Ö interesowa─ç. Inna sprawa, ┼╝e wi─Ökszo┼Ťci os├│b si─Ö po prostu nie chce wyje┼╝dza─ç, to nic dziwnego, ┼╝e je┼╝dz─ů tylko nieliczni i jak Ci nieliczni akurat si─Ö przyja┼║ni─ů w instytucie (co chyba naturalne), to potem ich bardzo ┼éatwo kto┼Ť z zewn─ůtrz o kolesiostwo oskar┼╝y.

U nas ludzie sie bili zeby moc wyjechac i byli odprawiani z kwitkiem bo jezdzila stara klika rozumiesz ?
Dopiero dzisiaj wiem ze to jest robiony taki odsiew celowo , pierwszy rok ma niezdac okolo 40% ludzi , ale oficjalnie jest o tym cisza.
Zeby zaliczyc metodologie archeologii, epoke kamienia czy rysunek praktyki terenowe czy pozniejsze wyjazdy sa niezbedne a uniwerek robil wszystko by dac jak najmiejszej liczie osob szanse wyjazdu.

A jak juz magistra cudem obronisz to masz teraz albo znajomsoci  albo  zakrecisz sie dobrze wczesniej  albo szukasz roboty w TESCO.

Wiesz ze chcieli mnie zrobic referentem w wydziale archeologii sr├│dziemnomorskiej ?
Jak ja sie w ogole na tym nie znam ?  Ja dopiero od roku zost┼éam przydzielony do dziekanatu ktory odpowiada za wydzial orientalny - i tylko dlatego ze laska kt├│ra wczesniej tam byla poszla na zwolnienie macierzy┼äskie ( a zywksztalcenia byla po uwaga - psychologii !!! )   heh Mowie ci ze tam to jest niezly cyrk

PiotrPeterPedro napisał/a:

Wracaj─ůc do j─Özyk├│w obcych, b─Öd─Ö si─Ö rozgl─ůda┼é, ale do prawie wszystiego chc─ů certyfikat├│w lub wykszta┼écenia i wieloletniego do┼Ťwiadczenia. Jak widze co┼Ť takiego, to jest to do┼éuj─ůce.

No to zr├│b ten certyfikat , chyba zaden problem przy twoim poziomie jezyka co.

11 (edytowany przez PiotrPeterPedro 2011-05-28 23:02:53)

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

Widać rozmawiamy o dwoch różnych rzeczach - wykopaliska archeologiczne, a paleontologiczne, oraz o innych uczelniach (bo mieszkałem z dwoma studentami archeologii z UW, na wykopaliska jeździli i takich rzeczy jak Ty nie mówili) i tak bym to podsumował, luz? cool



Mahu napisał/a:

No to zr├│b ten certyfikat , chyba zaden problem przy twoim poziomie jezyka co.

Robienie certyfikatu ma niewiele wsp├│lnego z poziomem znajomo┼Ťci j─Özyka. Pewnie, ┼╝e zrobi─ç mog─Ö, bo gorsi ode mnie po odpowiednim przygotowaniu konkretnie pod k─ůtem testu robi─ů, tylko po prostu nie my┼Ťla┼éem wcze┼Ťniej by si─Ö w ┼╝yciu zawodowo wi─ůza─ç w j─Özykiem hiszpa┼äskim. To by┼éo czyste zainteresowanie, a my┼Ťli o zarabianiu pieni─Ödzy odwiedzaj─ů mnie od bardzo niedawna, p├│┼é roku mo┼╝e.

12 (edytowany przez Mahuu 2011-05-28 23:48:33)

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

PiotrPeterPedro napisał/a:

Widać rozmawiamy o dwoch różnych rzeczach - wykopaliska archeologiczne, a paleontologiczne, oraz o innych uczelniach (bo mieszkałem z dwoma studentami archeologii z UW, na wykopaliska jeździli i takich rzeczy jak Ty nie mówili) i tak bym to podsumował, luz? cool

Luz jest caly czas , tylko widzisz UW to jest inna sprawa UJ jeszcze inna a Łódź to takie troche archeologiczne zadupie ja tez mam zamiar sie przeniesc niedlugo do Krakowa bo tutaj to coraz wieksze parodie sa.
Z calego dziekanatu ja mam jedyny wyksztalcenie stricte archeologa - reszta to ludzie z przypadku.

A ci studenci z Warszawy to mowili za siebie i swoja uczelnie i mogli miec racje  , ja mowie za swoja i tez moge miec racje - przeciez dobrze wiemy ze poziom i zamoznosci uczelni w tym kraju jest bardzo nier├│wny.
Wiesz co bylo naprzykad dwa pietra nad moja uczelnia ? Mieszkania bo wydzial miescil sie w bloku mieszkalnym jak czekalismy na zajecia to ludzie na korytarzu jezdzili wind─ů hahha taki byl sza┼é. big_smile


I z ciekawosci wiesz co proponuje mi U┼ü  po roku moich wysilkow w znalezieniu pracy terenowej ?
Wyjazd  do Strykowa pod ┼üodzia gdzie jest budowana autostrada bo z ┼éaski jakas firma zgodzila sie z nimi wspolpracowac , mam tam robic rysunek i jak to powiedzieli "czyscic teczki jak sie zakurza" , a miesiac temu ofera z Krakowa przyszla w ktorej proponuja wyjazd do Chachin w Libanie - i nie z ┼éaski lecz z tonie zachecajacym z podpisem samego dziekana bo zainteresowalo ich moje doswiadczenie w tym temacie  - niebo a ziemia co ?



PiotrPeterPedro napisał/a:

Robienie certyfikatu ma niewiele wsp├│lnego z poziomem znajomo┼Ťci j─Özyka.

Ja szczerze mowiac tez nie posiadam zadnego certyfikatu z jezk├│w... bo szczerze mowiac gdzie mialbym robic certyfikat z arabskiego czy hindi ? W Bombaju ?

Pedro jestesmy w tej samej sytuacji obydwaj bez papier├│w...

13 (edytowany przez PiotrPeterPedro 2011-05-29 00:37:12)

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

Co do poziom├│w uczelni i np. ich mo┼╝liwo┼Ťci finansowych, to z ca┼éym szacuneczkiem, niestety masz racj─Ö. Jeszcze bardziej odszed┼ébym od tematu forum pisz─ůc o r├│┼╝nicach w poziomie pomi─Ödzy jednym profesorem, a drugiem profesorem i to na jednym wydziale jednej uczelni. Znam tam dwa wydzia┼éy i powiem tyle, ┼╝e na Uniwersytecie Warszawskim wymieszani s─ů mi─Ödzy sob─ů profesorowie, wybitni na ┼Ťwiece naukowcy wzbudzaj─ůcy we mnie najwy┼╝szy mo┼╝liwy szacunek, z r├│wnie prawdziwymi profesorami, kt├│rzy s─ů dla mnie po┼Ťmiewiskiem naukowca.
Nie wiem jak jest na UJ, ale kiedy┼Ť przyjecha┼é do Polski odebra─ç nagrod─Ö wybitny naukowiec z Kalifornii. Przy okazji pobytu zaproszony na Wydzia┼é Biologii UW wyg┼éosi┼é (po angielsku) dwa wyk┼éady, ca┼ékiem fajne nawet smile. Przyjecha┼éo te┼╝ m.in. dw├│ch doktor├│w z UJ - facet i facetka. Facetka m├│wi┼éa m─ůdrze, interesuj─ůco i angielski zna┼éa pi─Öknie, facet natomiast takiego kretyna z siebie zrobi┼é raz przez sw├│j angielski, a dwa przez tre┼Ť─ç wyk┼éadu i powalaj─ůco inteligentne odpowiedzi na pytania na zako┼äczenie, ┼╝e domy┼Ťlam si─Ö, ┼╝e na UW ju┼╝ wi─Öcej nie przyjedzie.


Co do certyfikat├│w, to mnie pocieszy┼ée┼Ť, ale z drugiej strony w┼éa┼Ťnie certyfikat├│w z hindi nie ma, wi─Öc jeste┼Ť w innej sytuacji. Jednocze┼Ťnie ma┼éo os├│b u nas w kraju zna dobrze hindi, z drugiej strony jest wzgl─Ödnie du┼╝o oso├│b znaj─ůcych hiszpa┼äski i to po uko┼äczonej filologii, wi─Öc jakkolwiek zna┼ébym hiszpa┼äski i tak mog─Ö by─ç na straconej pozycji.
Jedyne co mnie wyr├│┼╝nia, to ┼╝e koncentruj─Ö si─Ö na dialektach, kt├│rych naprawd─Ö nikt, w┼é─ůczaj─ůc w to rzadkie w Polsce osoby ucz─ůce si─Ö hiszpa┼äskiego z Ameryki (znaj─ů wtedy meksyka┼äski, czasem argenty┼äski), nie zna i zastanawiam si─Ö jak to wykorzysta─ç. Istnieje og├│lny certyfikat z hiszpa┼äskiego, istnieje nawet certyfikat z meksyka┼äskiego (da si─Ö zrobi─ç w Meksyku, musz─Ö sprawdzi─ç, czy ambasada organizuje), ale o certyfikatach z innych dialekt├│w nie s┼éysza┼éem, wi─Öc mam problem hmm.
Teoretycznie gdyby potrzebny by┼é kto┼Ť, kto rozumie np. potoczny panamski, albo i nawet hondura┼äski (dla mnie tam douczy─ç si─Ö dialekt├│w Ameryki ┼Ürodkowej to nie problem, a przyjemno┼Ť─ç, a podstawy to mam ich wszystkich i stale poszerzam wiedz─Ö) to b─Öd─Ö bezkonkurencyjny w kraju, ale nie widzia┼éem, by by┼éo takie zapotrzebowanie, wi─Öc p├│ki co to tylko dziwne hobby...

14 (edytowany przez Mahuu 2011-05-29 13:31:29)

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

Co do pierwszej czesci to nie ma co odpisywac bo zgadzam sie w 100% tak w tym kraju jest na uczelniach.

Co do drugiej to jesli juz mowisz o tych dialektach itd , to czemu nie spor├│bujesz za┼éapac sie  na dodaktow─ů robote do jakiegos konsulatu czy plac├│wki dyplomatycznej dla Ameryki p┼éd. ?

15

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

Mahuu napisał/a:

Co do drugiej to jesli juz mowisz o tych dialektach itd , to czemu nie spor├│bujesz za┼éapac sie  na dodaktow─ů robote do jakiegos konsulatu czy plac├│wki dyplomatycznej dla Ameryki p┼éd. ?

Wiesz co, zainspirowa┼ée┼Ť mnie, powa┼╝nie big_smile.

16

Odp: ARABSKI - wakacyjny kurs ÔÇô www.jezykiazji.pl

Ciesze sie cool