logo słówka

#1 2011-03-18 14:41:39

jakkk
Częsty bywalec
Zarejestrowany: 2010-09-01
Posty: 68

Ilość języków

Ile języków obcych się uczycie? Ilu zamierzacie się nauczyć? Chcecie być poliglotami, czy wolicie doskonalić jeden język? smile

Offline

 

#2 2011-03-18 15:29:48

MalaMi6
Bywalec
Zarejestrowany: 2011-03-10
Posty: 26

Re: Ilość języków

To ja tak:
Na studiach w ramach obowiązkowych przedmiotów uczyłam się:
- arabskiego
- kurdyjskiego
- dialektu egipskiego i irackiego
- francuskiego
Poza tym, to tak normalnie to angielski i niemiecki:)
Fajnie jest znać wiele języków, bo widzi się z nich dużo podobieństw i nauka jest ciekawsza i łatwiejsza:)

Offline

 

#3 2011-03-18 16:39:51

hauteville
Pisarz
Zarejestrowany: 2010-08-15
Posty: 315

Re: Ilość języków

http://swiatjezykow.blogspot.com/2010/1 … esc-1.html - tu jest odpowiedź dłuższa

Moim zdaniem jedno drugiego nie wyklucza. Osobiście nie wyobrażam sobie pozostania w jednym języku, bo byłoby to strasznie monotonne. W zasadzie już teraz nie wyobrażam sobie życia bez używania przynajmniej 4 języków obcych i nadal czuję pewien niedosyt. Najchętniej opanowałbym około kilkunastu języków (na blogu podałem 20, ale to po prostu przybliżenie) i próbował utrzymać ich znajomość na w miarę solidnym poziomie. Sądzę, że samo nauczenie się to nie jest duży problem, bo opanować język obcy na poziomie B2 potrafi każda choć trochę myśląca osoba - ważne jednak by mieć tą świadomość, że przygoda z językiem obcym to coś co trwa przez całe życie. Bo jakiś "poliglota" (nie lubię tego terminu, bo jest bardzo niejasny), który opanuje 50 języków, a następnie ich nie używa by w końcu zapomnieć na pewno nie jest dla mnie wzorem do naśladowania.

Z drugiej strony w pełni zdaję sobie sprawę z tego, że niektóre języki zawsze będę umiał lepiej od innych, a mój serbski, ukraiński, czy bułgarski nigdy nie dojdą do poziomu rosyjskiego, albo szwedzki czy afrikaans do poziomu angielskiego.

PS - zgadzam się też z tym, co Mała Mi napisała. Znajomość kilku języków daje niesamowitego kopa jeśli chodzi o naukę kolejnych i przy okazji rzeczywiście czyni naukę znacznie przyjemniejszą.

Offline

 

#4 2011-03-18 17:01:54

PiotrPeterPedro
Pisarz
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 588

Re: Ilość języków

Ja znam:

1) język polski - to mój język ojczysty, czasem zdarza mi się mieć wątpliwości ortograficzne lub gramatyczne, nie rozumiem do końca tekstów niektórych piosenek, że tak to określę "środowiskowych", wielu wyrażeń gwarowych (choć rzadko mam z nimi styczność), słów specjalistycznych itd., ale mimo to uważam, że posługuję się językiem polskim bardzo dobrze smile.

2) język hiszpański - uczę się, znam go znacznie słabiej niż polski. Jeśli jednak przez kilka godzin gadam po hiszpańsku, a po tym ktoś próbuje do mnie po polsku, lub w trakcie coś mi przerywa i potrzebuję użyć język polski, to mam problem, często się mylę i wplatam coś po hiszpańsku i generalnie ciężko mi się przestawić na polski.
Deklaruję według skali Rady Europy poziom C1, bo jeśli C2 to poziom nativa, to potrzebuję chyba jeszcze wielu lat by się z nim równać i nie jestem tak bezczelny jak osoby, które głoszą, że znają hiszpański na poziomie C2 tylko dlatego, że zrobiły sobie certyfikat na C2, podczas gdy moim zdaniem poziom tego egzaminu tylko ośmiesza insytucję go organizującą. Oglądając testy z ubiegłych lat i słuchając nagrań doszedłem ostatnio do wniosku, że ten papier tj. certyfikat DELE na C2 (przed którym ludzie drżą na forach) to kawał śmiecia ułożony tak, by więcej osób go zdawało i przez to było więcej chętnych do podchodzenia do egzaminu i płacenia instytucji. Planuję codziennie rozwijać moj hiszpański i dojść do prawdziwego C2 i wtedy będę z siebie dumny smile.

3) język angielski - uczyłem się go w szkole itd. i za szkolnych czasów chatowałem nieco z amerykankami, obecnie jednak moje użycie angielskiego sprowadza się gł. do czytania/pisania, jako, że jest to język nauki i w nim się publikuje. Deklaruję B2, ale mam gramatykę opanowaną wyżej, dzięki czemu mogę pisać po angielsku. Mam plany rozwoju mojego angielskiego do C1/C2, ale bardziej na przyszłość, póki co skupiam się na hiszpańskim.

Miałem przygody z:

Najlepsze "przygody" miałem z hiszpańskim, ale jeśli chodzi stricte o naukę języków to:

1) językiem japońskim - zainteresował mnie przez trening japońskich sztuk walki, poznałem same podstawy, pismo liznąłem. Już nie pamiętam większości z tego co umiałem.

2) językiem arabskim - to była raczej typowa przygoda.

3) językiem hindii - to była dość poważna, ale krótkotrwała przygoda. Zasadniczo poznałem pismo i trochę jakieś totalne podstawy, ale język mi się nie spodobał (poza ciekawym pismem), więc go szybciutko zostawiłem.

4) językiem niderlandzkim - wkuwałem się codziennie przez kilka tygodni po czym wysiadłem - brzmi gorzej nawet niż niemiecki.

5) językiem niemieckim - zmusili mnie w liceum przez trzy lata się go uczyć - na szczęście już wszystko zapomniałem smile.

6) językiem portugalskim - przez podobieństwo do hiszpańskiego dość szybko opanowałem na A2, ale stwierdziłem, że to podobieństwo języków mi raczej przeszkadza w nauce, niż pomaga. Obecnie nie planuję do portugalskiego wracać.


Moje plany: póki co rozwijać hiszpański, potem podciągnąć angielski, a potem się zobaczy smile.

Offline

 

#5 2011-03-18 19:05:27

Karollo97PL
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-01-09
Posty: 10

Re: Ilość języków

Teraz ja:
a) Język angielski,uczę się go od września ale nie lubię go zbytnio jak dla mnie nie ciekawy,trudna wymowa.
b) Język niemiecki,uczę się go od 7 lat i jest to mój ulubiony język w przeciwieństwie do angielskiego łatwiejsza wymowa i jest ciekawszy.
c) Język szwedzki, łatwy jak wszystkie germańskie znam go na poziomie A3.Trudny jest jedynie akcent ale radzę sobie.
d) Język islandzki, podobny do szwedzkiego,trochę inne litery ale ogólnie łatwo wchodzi do głowy warto też znać jakiś inny skandynawski bardzo pomaga to w nauce.

Offline

 

#6 2011-03-19 12:02:18

konto usuniete
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2010-06-16
Posty: 0

Re: Ilość języków

Ja tam za wiele języków się nie uczę:
- niemiecki--> plus minus 10 lat
- rosyjski---. od kilku miesięcy.... I tyle

Jakoś nie czuję potrzeby żeby wciąż uczyć się więcej i więcej języków. Miałam w szkole średniej do czynienia z angielskim i łaciną i gdybym musiała, dogadałabym się jakoś po angielsku, więcej mi nie trzeba jeśli chodzi o angielski...
Jeśli chodzi o łacinę, jakiekolwiek pojęcie pomaga w nauce innych języków obcych. Zdziwilibyście się ile łaciny w innych językach obcych smile

Z rosyjskim dopiero zaczęłam tak naprawdę, więc byłoby ciężko z dogadaniem się ot tak w byle jakiej rozmowie, ale niemiecki mogę powiedzieć, ze rzeczywiście znam. Mam do czynienia z Muttersplachlerem na zajęciach, co bardzo pomaga. Kontakt z żywym językiem to często bardzo ważna rzecz smile

Imponują mi osoby, które rzeczywiści znają tyle języków smile Ale czy to rzeczywiście jest tak, że je znacie? Czy się po prostu ich uczycie?

Moim skromnym zdaniem, lepiej jest szkolić się w kierunku jednego czy dwóch języków i móc powiedzieć że rzeczywiście je znamy a nie porywać się na kilka języków a po kilku latach nauki umieć powiedzieć w tych językach dzień dobry czy do widzenia tongue

Pewnie, że im więcej języków tym lepiej ale nie popadajmy w przesadę smile Są ludzie, których języki obce po prostu pasjonują, takie osoby są na tyle zdeterminowane i pełne samozaparcia, że są w stanie opanować większą ilość języków. Tym życzę powodzenia smilesmile

Irytują mnie natomiast Ci, którzy chwalą się tym , ile oni to języków nie znają a w rzeczywistości nawet po polsku nie potrafią do końca poprawnie się wysłowić:P

Oczywiście tu, na forum takich nie ma tonguetongue

Ostatnio edytowany przez sylwiaaa0510 (2011-03-19 12:19:28)

Offline

 

#7 2011-03-27 13:08:23

Mahuu
Pisarz
Zarejestrowany: 2011-01-21
Posty: 332

Re: Ilość języków

No to i ja dla sportu sie pochwale opisujac moje wszystkie jezyki  którymi posługuje sie tak ze mogłbym prowadzic rozmowe na wiekszosc tematów.


jezyk polski - ojczysty , wiadomo co jakis czas pojawia sie slowko którego nie slyszałem badz nie wiem co znaczy ( np prokrastynacja ) ale skoro jestem native speakerem i posluguje sie tym jezykiem od dziecka wiec moge sobie dac C2.


jezyk arabski - moj trzeci jezyk obcy którego zaczałem sie uczyc ale to własnie ten opanowałem najlepiej, cale zycie zawodowe i studia podporzadkowane byly własnie arabskiemu, znam go na poziomie co najmiej C1 , dodam ze sporo jezyka technicznego takze jest mi znane.
Do tego moge sie pochwalic znajomoscia komunikatywną 3 dialektów: darija, lewantyńskiego z wskazaniem na gware Bejrutu i troche dialekt zatoki perskiej.

jezyk hebrajski - na porzadne B2, zaczałem sie go uczyć ze wzgledu na mozliwosc poszerzenia materiałów o swietne ksiazki do arabskiego pisane w tym jezyku a takze na chec wyjazdu na SAR EL - a potem spodobał mi sie tak ze na stałe właczyłem go do jezyków którym poswiecam co dzień przynajmiej godizne. Obiektywnie musze przyznac ze jest o wiele trudniejszy niz arabski.


jezyk perski - naturalnie idac za ciosem i opanowujac arabski zachcialo mi sie perskiego ( o wiele łatwiejszy ) , potrafie sie w tym jezyku bez problemu komunikowac co juz nie raz sobie udowodniłem, choc ciagle sie go ucze bo za mało bo widze ze znajomosc pisma i płynnego czytania jeszcze troche mi przysparza problemów .
Dałbym sobie cos pomiedzy B1/B2.


jezyk angielski -   drugi jezyk obcy z którym sie spotkałem , uczyłem sie przez wiele lat z niechecia jako dziecko nie rozumiejac jak bardzo jest wazny - ale z biegiem czasu przydawał mi sie do rozumienia gier komputerowych ,wiec zaczałem sie bardziej przykladac i tak do dzisiaj mimo ze nie jest to moj ulubiony jezyk i czesto mam problemy z wyrazeniem sie tak jak potrzebuje , to nie mogac ignorowac jego pozycji w swiecie staram stopniowo poszerzac wiedze.
Oceniłbym sie na B1 w mówieniu i pisaniu na B2 w rozumieniu ze sluchu i pisma.


jezyk hindi/urdu -   obydwa na poziomie komunikatywnym ( jako ze sa wzajemnie zrozumiałe bo to prawie ten sam jezyk ), urdu lepiej w pismie , poniewaz dewanagari wyjatkowo mi sie nie spodobalo - dogadac moge sie i z mieszkańcem Indii i z Pakistanu ale przeczytac cos napisane w hindi juz nie.



jezyk bengalski - zaczałem nauke od stycznia, podobieństwa do hindi calkiem spore, pismo mimo ze wywyodzi sie z dewanagari jakos bardzij mi podchodzi, wymowa nie sprawia mi trudnosci, daje sobie rok na opanowanie go na B1 w mowie i przynajmiej swobodne czytanie prostszych tekstów.
Na razie jest to A1.


Jezyki których próbowałem sie nauczyć badz miałem stycznosc i nie zamierzam do nich wracać:



jezyk niemiecki -   pierwszy jezyk obcy z którym miałem stycznosc juz w 1992 roku w pierwszej klasie podstawówki, towarzyszyl mi az do 2004 roku i co szokujace nic absolutnie sie nei nauczyłem - jest to sztandarowy przyklad ze nie majac motywacji nie nauczysz sie jezyka - nawet mimo zdawania egzaminów z niego na co najmiej 4 , na nastepny dzien nic nie pametałem. Zreszta nie załuje bo nigdy nic w tym jezyku mnie nie fascynowało.


jezyk kantoński -   to byla własciwie paro miesiaczna przygoda , probowałem spróbowac sie w jezyku zupelnie odmiennym od tych które poznawałem, niestety ani tonalna wymowa ani nic innego nie spodobalo mi sie na tyle zeby sie do niego przekonac , a do tego pismo chinskie i jego nauka czyli wkuwanie na blache tych symboli sprawilo ze dałem sobie spokoj.
Choć poprzez eksperymenty z tym jezykiem rozgryzłem w jaki sposob łatwiej uczyc sie jeyzków tonalnych niz to co jest proponowane w profesjonalnych kursach i pare osob uczacych sie mandaryńskiego po spróbowaniu mojej metody przyznalo racje.
Cóz wazne zeby z kazdej nauki cos czlowiek wyniósł - dobre i to.


jezyk łaciński - wiadomo typowa nauka na studiach pare sekwencji clzowiek zapamietał ale ani to przydatne ani szczególnie piekne ( entuzjastom sie naraze ale łacine uwazam ze brzydki jezyk )


jezyk gruziński - chcialem opanowac go przynajmiej w stopniu komunikatywnym , bardzo spodobalo mi sie tez pismo niestety nie moglem znalezc zadnych porzadnych materiałow do nauki ( 2002 rok ) , - potem pojawiła sie swietna ksiazka Beginners Georgian serii Hippocrene Books ale ja juz miałem inne jezyki na glowie i pomysl został porzucony.Do dzis jednak powoli potrafie odczytac gruzińskie wyrazy.


jezyk swahili -   znam pare zwrotów z przerobionego Living Language - czyli wchodze do sklepu i prosze o cukier hehe


Jezyki które mam w planach zaczać  w ciagu najblższych  2-3 lat:


jezyk szwedzki -   kiedys próbowałem sie nauczyć , spodobala mi sie ta wymowa i cos jakby tony , teraz z powodów osobistych znów mam motywacje do nauki i zobaczymy co wyjdzie. Prawdopodobnie zajme sie nauka za rok.


jezyk rosyjski -   nabrałem checi po czytaniu bloga znajomej osoby , i w końcu uznałem ze jednak wypadałoby znac  jeszcze jakis jezyk słowiański a ze rosyjski jest najwiekszym z nich...
Nauke zaczynam w wakacje.


jezyk tajski -   to włąsciwie jezyk którego nigdy nie miałem w planach ale po wycieczce w lutym z przyjaciolmi do Tajlandii , spróbowałem nauki z rozmowek , a wymawiac tony uczylem sie metoda która wpadłem podczas nauki kantońskiego i szczerze efekty mnie zaskoczyly, Tajowie byli pod ogromnym wrazeniem ( nie typowe sciemnianie ze ja ledwo dukam a oni udaja zadowolenie zeby gosc z Europy cos kupil ).
Na dodatek Tajowie wydali mi sie najbardziej kontaktowymi  ludzmi z Azjatów ( Chinczycy wedlug mnie sa wyjatkowo jeb... na dodatek czesto zachowuja sie jak bydło a Japonczycy z kolei strasznie zdystansowani i za bardzo dominuje u nich etykieta ).
Mysle ze nauka tak odmiennego jezyka zakonczy moja przygode i stanie sie chyba najwiekszym wyzwaniem. Na dodatek nei musze tutaj opanowywac tysiecy znaczków tylko alfabet sylabiczny co znacznie ulatwia zadanie.
Planowane rozpczecie nauki - nie wczesniej niz 2013 rok.


jezyk amharski -   dopisuje bo zapomniałem, tutaj to podobnie jak gruziński znam pismo i pare zwrotów, nauka jednak nie jest możliwa bez porządnych zródeł , własciwie jest to jezyk semicki dlatego chcialem sie go nauczyć, poza tym Etiopia i Etiopczycy ( a zwłascza Etiopki , piękniejszych kobiet nie ma chyba w Afryce )  to szczególnie ciekawa kultura dla archeologa - niestety na razie jezyk ten jest tylko moim zyczeniem poniewaz nie posiadam przócz jednej ksiazki i paru broszur nic do jego nauki. Moze kiedys cos sie trafi... A FSI i ich kurs prócz tego ze jest gruby i zawiera z 5 płyt CD to sie do niczego innego nie nadaje niz do stania na półce. Jest to typowa przeszkoda w nauce jezyka bardzo egzotycznego - brak zródeł. I n to tez niesety trzeba brac duza przymiarke. Przewidywana data rozpoczecia nauki - jak Bóg da i natrafie na cos porzadnego do nauki roll

Ostatnio edytowany przez Mahuu (2011-03-28 00:17:00)

Offline

 

#8 2011-03-27 13:54:10

PiotrPeterPedro
Pisarz
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 588

Re: Ilość języków

Mahu, można kompleksów dostać jak się czyta co piszesz... yikes Władasz 6-7 językami, plus uczysz się od stycznia kolejnego, plus masz w planach kolejne. I w większości to nie jakieś banalne niemiecki czy francuski, tylko coś ciekawszego. Mój szacun  cool

Mnie z języków egzotycznych męczy i męczy nahuatl. To dość ładny język, z interesującego mnie regionu świata, o potężnym wpływie na hiszpański, oraz chyba względnie prosty do opanowania. "W zasadzie" czytać (tzn. wymawiać) się już nauczyłem, gramatyka wydaje mi się ciekawa, a słownictwo wręcz czarujące. Znając hiszpański mam otwarty dostęp do materiałów do tego języka. Niestety język mało praktyczny, ciężko będzie mi w nim z kimś porozmawiać i tylko to mnie wstrzymuje hmm.

Ostatnio edytowany przez PiotrPeterPedro (2011-03-27 13:55:04)

Offline

 

#9 2011-03-27 19:43:45

Mahuu
Pisarz
Zarejestrowany: 2011-01-21
Posty: 332

Re: Ilość języków

Własciwie to moge powiedziec ze władam 4 jezykami + w dwóch jako tako sie dogaduje.

Za szacun dziekuje yikes ale i  nie masz specjalnie czego podziwiac jako osoba tez władajaca kilkoma - mysle ze jestesmy porównywalni.

Natomiast co bedzie dalej hmmm nie wiem napewno opanuje dobrze szwedzki bo i motowacje i native speakerkę mam na co dzień , a reszta ( tajski, rosyjski, bengalski ) to prawdopodobnie bedzie tylko poziom komunikatywny albo w najgorszym wypadku turysty. wink



Co do nahuatl i innych jezykow egzotycznych to juz tak jest ze trzeba wybrac czy stawiamy na przydatnosc czy na pasje , powiem ci ze ja mam to samo z urdu w sumie nie przydaje mi sie w ogole - ale ciagle sie ucze , po prostu podoba mi sie pismo i juz - a to ze prawdpodobnie uzyje go moze raz albo w ogole w zyciu , cóz - nie kazde hobby musi sie oplacac. Tak czy inaczej chetnie bym posluchal jak idzie nauka takiego jezyka jak nahuatl i zycze powodzenia jesli juz sie zdecydujesz.

Ostatnio edytowany przez Mahuu (2011-03-27 19:51:33)

Offline

 

#10 2011-03-27 20:59:46

PiotrPeterPedro
Pisarz
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 588

Re: Ilość języków

Mahuu napisał:

Własciwie to moge powiedziec ze władam 4 jezykami + w dwóch jako tako sie dogaduje.

Za szacun dziekuje yikes ale i  nie masz specjalnie czego podziwiac jako osoba tez władajaca kilkoma - mysle ze jestesmy porównywalni.

Jakimi ja kilkoma władam? Władam polskim, hiszpańskim i angielskim - no dobra, też kilka wink. Polski to żadna zasługa. Angielski to też żadna zasługa, pewnie 90% osób na tym forum zna angielski. Hiszpański to już trochę większe wyzwanie od angielskiego, ale jednak nie próbuję tego równać z arabskim, hebrajskim lub urdu...


Mahuu napisał:

Natomiast co bedzie dalej hmmm nie wiem napewno opanuje dobrze szwedzki bo i motowacje i native speakerkę mam na co dzień , a reszta ( tajski, rosyjski, bengalski ) to prawdopodobnie bedzie tylko poziom komunikatywny albo w najgorszym wypadku turysty. wink

Ja też mówię, że native speakerka to podstawa by się brać za naukę jakiegoś języka smile.


Mahuu napisał:

Co do nahuatl i innych jezykow egzotycznych to juz tak jest ze trzeba wybrac czy stawiamy na przydatnosc czy na pasje , powiem ci ze ja mam to samo z urdu w sumie nie przydaje mi sie w ogole - ale ciagle sie ucze , po prostu podoba mi sie pismo i juz - a to ze prawdpodobnie uzyje go moze raz albo w ogole w zyciu , cóz - nie kazde hobby musi sie oplacac. Tak czy inaczej chetnie bym posluchal jak idzie nauka takiego jezyka jak nahuatl i zycze powodzenia jesli juz sie zdecydujesz.

Najchętniej łączyłbym przydatność i pasję, dlatego nauka hiszpańskiego sprawia mi taką przyjemność. Niestety nahuatl nie przyda mi się nawet w Meksyku (gdzie mieszka 80% użytkowników tego jezyka), bo się po hiszpańsku dogadam. W nahuatl mówi do 2 mln osób i to i tak dużo jak na północnoamerykański język indiański. Po prostu nie widzę praktycznego zastosowania. To byłby jedynie hobby, by czytać sobie jakąś literaturę w nahuatl, interesować się indianami itd. To wszystko może być interesujące i wciągające, może to być niezwykła przygoda i na pewno poprzez poznanie języka lepiej bym zrozumiał kulturę, ale sam się zastanawiam czy mi się chce. Musiałbym sobie najpierw znaleźć fajne native speakerki nahuatl big_smile, wtedy motywacja się znajdzie i żywe materiały do nauki. Nigdy nie rozmawiałem osobiscie, ani przez internet z kimś, kto znałby nahuatl. O native spekerów np. keczua nie jest zaś trudno (nawet w Polsce się znajdzie) i z jakimiś gadałem, przy czym język mi się już nie podoba i mnie nieco przeraża (czytałem o nim gł. przez jego wpływ na hiszpański), no i oczywiście też się po hiszpańsku dogaduję. Urdu chociaż ma wielu użytkowników i mieszkają na określonym urdujęzycznym obszarze (zgadza się?). Nahuatl natomiast ma max. 2 mln użytkowników, w większości mówiących jednocześnie po hiszpańsku i rozsianych gł. po wiochach Meksyku, w którym to i tak po hiszpańsku się dogadam.
Zawsze mogę się nauczyć na A2 i szpanować, że po indiańsku mówię big_smile.

Offline

 

#11 2011-03-27 22:39:34

Mahuu
Pisarz
Zarejestrowany: 2011-01-21
Posty: 332

Re: Ilość języków

PiotrPeterPedro napisał:

Jakimi ja kilkoma władam? Władam polskim, hiszpańskim i angielskim - no dobra, też kilka wink. Polski to żadna zasługa. Angielski to też żadna zasługa, pewnie 90% osób na tym forum zna angielski. Hiszpański to już trochę większe wyzwanie od angielskiego, ale jednak nie próbuję tego równać z arabskim, hebrajskim lub urdu...

Angielski to zadna zasługa ?
No moze i 90% zna ten angielski ale na jakim poziomie ?  Nie przesadzaj ze skromnoscia haha



Mahuu napisał:

Ja też mówię, że native speakerka to podstawa by się brać za naukę jakiegoś języka smile.

Tym bardziej ładna native speakerka big_smile

PiotrPeterPedro napisał:

Nigdy nie rozmawiałem osobiscie, ani przez internet z kimś, kto znałby nahuatl. O native spekerów np. keczua nie jest zaś trudno (nawet w Polsce się znajdzie) i z jakimiś gadałem, przy czym język mi się już nie podoba i mnie nieco przeraża (czytałem o nim gł. przez jego wpływ na hiszpański), no i oczywiście też się po hiszpańsku dogaduję. Urdu chociaż ma wielu użytkowników i mieszkają na określonym urdujęzycznym obszarze (zgadza się?). Nahuatl natomiast ma max. 2 mln użytkowników, w większości mówiących jednocześnie po hiszpańsku i rozsianych gł. po wiochach Meksyku, w którym to i tak po hiszpańsku się dogadam.
Zawsze mogę się nauczyć na A2 i szpanować, że po indiańsku mówię big_smile.

No dokladnie, albo jak ja naucz sie z samouczka paru rozdziałów nahuatl i zawsze bedzie zapadało w pamiec  kazdemu kogo spotkasz ze mowisz po indiańsku - ja wystarczy ze powiem pare zdań w swahili i juz sa niezłe jaja. Czesto nawet znajomi prosza jak chca sie posmiac zebym cos pogadał.
cool Calkiem fajna sprawa.

Offline

 

#12 2011-03-27 23:26:08

Sitar
Pisarz
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 153

Re: Ilość języków

Hmm, jeszcze mnie tu nie było ; ) Ogólnie kiedy skończyłem czytać wasze posty szczęka mi opadła. Szczególnie kiedy czytałem post Mahu... Nic więcej tylko podziwiać.

A co do mojej nauki języków obcych. Miałem większe lub mniejsze przygody z esperanto, niemieckim, czeskim, suahili i szwedzkim, ale aktualnie, zawzięcie uczę się tylko języka angielskiego (poziom B2/C1) i języka hiszpańskiego (B1), który chce doprowadzić do perfekcji. W przyszłości z pewnością zajrzę jeszcze do portugalskiego, SZWEDZKIEGO, włoskiego, afrikaans i może keczua.

Offline

 

#13 2011-03-28 00:24:59

Mahuu
Pisarz
Zarejestrowany: 2011-01-21
Posty: 332

Re: Ilość języków

Sitar napisał:

Hmm, jeszcze mnie tu nie było ; ) Ogólnie kiedy skończyłem czytać wasze posty szczęka mi opadła. Szczególnie kiedy czytałem post Mahu... Nic więcej tylko podziwiać.

Nie podziwiac ale naśladowac bo ja z calej tej listy jeszcze raz powtarzam ze władam  tylko 4 jezykami  ( choc na takim poziomie ze nawet obudzony w nocy potrafie wyglosic przemowienie  ) a  dwa kolejne to tak komuniktywnie i tutaj mysle ze wielu osobom udowadniam ze mozliwe jest opanowanie tych 4-5 wymarzonych jezyków bez zbytniej straty zycia towarzyskiego czy innego.. i jak kogos to zmotywuje to bardzo sie ciesze

W mysl zasady pierwsze 6 jezyków jest ciezko opanowac a przy kolejnych 6 czeka cie schizofrenia - wybrałem 6 które zamierzam opanowac na co najmiej poziom c1 - a te kolejne 3 to tylko na cos tak b1 - i wsio. cool

Czyli razem jakies 8-9 jezyków - bo co za duzo to niezdrowo a drugim Fazahem byc nie zamierzam haha

Ostatnio edytowany przez Mahuu (2011-03-28 01:50:44)

Offline

 

#14 2011-03-28 08:56:26

Sitar
Pisarz
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 153

Re: Ilość języków

Dobrze powiedziane " Nie podziwiać, ale naśladować...". Najbardziej mnie zadziwiło to, ze nie wybierasz języków europejskich czyli potencjalnie łatwiejszych. Zawsze chciałem się wziąć za naukę arabskiego albo perskiego, ale nigdy nie miałem odwagi bo jednak boje się porażki. Chociaż z drugiej strony jak nie spróbóje to nie zobacze.

Offline

 

#15 2011-03-28 09:17:04

PiotrPeterPedro
Pisarz
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 588

Re: Ilość języków

Mahuu napisał:

i tutaj mysle ze wielu osobom udowadniam ze mozliwe jest opanowanie tych 4-5 wymarzonych jezyków bez zbytniej straty zycia towarzyskiego czy innego.. i jak kogos to zmotywuje to bardzo sie ciesze

Aby uczyć się języków obcych bez straty życia towarzyskiego najlepiej jest je prowadzić w języku obcym... Również do tego te native speakerki.

Mahuu napisał:

poza tym Etiopia i Etiopczycy ( a zwłascza Etiopki , piękniejszych kobiet nie ma chyba w Afryce )

Etiopka to krzyżówka murzynki z arabką? Pytam poważnie i popraw mnie jak coś pomyliłem. Pamiętam, że kiedyś pisałem z jakąś Etiopką, ale One mieszkała w Holandii bodajże i natrafiłem na nią przez przypadek podczas nauki niederlandzkiego. No ładna to była, kazała mi zgadnąć skąd jest, chwilę się nagłowiłem zanim sama mi powiedziała.
Oglądam sobie właśnie Etiopki na portalu badoo.com Niestety jak dla mnie większość jest brzydkich, ale kilka faktycznie piękniejszych od jakiejkolwiek Polki. Napisałem do jednej big_smile, do wyboru miałem oromo lub angielski.
Szczerze mówiąc znacznie wolę jednak mulatki karaibskie, czy też ogólnie karaibki (również te białe często są zupełnie inne) - tam procent tych pięknych dominuje. A jak te dziewczyny się poruszają i uśmiechają! big_smile

Ostatnio edytowany przez PiotrPeterPedro (2011-03-28 09:18:25)

Offline

 

#16 2011-03-28 15:31:51

Mahuu
Pisarz
Zarejestrowany: 2011-01-21
Posty: 332

Re: Ilość języków

Sitar napisał:

Dobrze powiedziane " Nie podziwiać, ale naśladować...". Najbardziej mnie zadziwiło to, ze nie wybierasz języków europejskich czyli potencjalnie łatwiejszych.

Z tego wzgledu ze gdy zaczynałem nauke arabskiego to kazdy mi mówił : "łoooo chlopie arabskiego to sie tylko Araby moga nauczyć" albo " dziecko ucz sie niemieckiego albo francuskiego , po co ci arabski" - wiec podwójnie motywowało mnie zeby nie sluchac tego zascianku i nie zamykac sie w Europie a gdy arabski opanowałem juz na jakies B1 to wtedy tym bardziej chcialem sie uczyc kolejnych jezykow z poza tego obowiazkowego zestawu - niemiecki, francuski, angielski,wloski.



Sitar napisał:

Zawsze chciałem się wziąć za naukę arabskiego albo perskiego, ale nigdy nie miałem odwagi bo jednak boje się porażki. Chociaż z drugiej strony jak nie spróbóje to nie zobacze.

Podejrzewam ze to strach przed pismem heh, nie ma sie czego bać , odpowiednie źródła i po miesiacu piszesz juz po arabsku proste zdania. Czytanie tez nie stanowi wiekszych problemów  , ( ekstramalny przypadek to  jest jak pisza cos z pomienieciem znaków diaktrycznych , wtedy trzeba zgadywac o co chodzi a tak to nie jest wcale trudne).


PiotrPeterPedro napisał:

Aby uczyć się języków obcych bez straty życia towarzyskiego najlepiej jest je prowadzić w języku obcym... Również do tego te native speakerki.

Haha a na to akurat nie wpadłem ale dobre zdanie , zapamietam.




PiotrPeterPedro napisał:

Etiopka to krzyżówka murzynki z arabką?

Za duze uproszczenie.
Etiopczycy to ogromnie zróznicowany etnicznie naród - wiekszosc faktycznie jest mieszanka ludów semickich z nilockimi , natomiast duzo jest tez takich którzy nie maja rysów typowych dla Arabów a mimo to nadal rysy twarzy sa włąsciwe dla rasy białej przy zachowaniu czarnej skóry. Prawdopodobnie sa to potomkowie starozytnych Żydów ( król Salomon w końcu poderwał Sabe , krolowa Etiopii ) zmieszanych z tubylcami.
Co ciekawsze wsród genomów Etiopczyków odkryto tez haplosomy włąsciwe dla Wlochów czy ludów celtyckich - istnieje hipoteza ze to dzieki kontaktom z podbitym przez Rzymian Egiptem, gdzie przeciez sluzylo wielu Celtów czy rodowitych Rzymian. Tak czy inaczej dzisiejsi Etiopczycy to naród powstaly w wyniku zmieszania ludów bialych z czarnymi.
No i oczwiscie rasa czysto czarna tez w Etiopii jak najbardziej istnieje, szczegolnie poza wielkimi miastami.



PiotrPeterPedro napisał:

Oglądam sobie właśnie Etiopki na portalu badoo.com Niestety jak dla mnie większość jest brzydkich, ale kilka faktycznie piękniejszych od jakiejkolwiek Polki

Jesli juz wchodzimy na meskie tematy cool - tutaj dobrze widac zróznicowanie w rysach twarzy:

http://www.skyscrapercity.com/showthrea … amp;page=5

tak do strony 10-11 to chyba jest po jednej dziewczynie z kazdej grupy etnicznej w Etiopii.

Ostatnio edytowany przez Mahuu (2011-03-28 15:34:37)

Offline

 

#17 2011-03-28 16:23:04

PiotrPeterPedro
Pisarz
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 588

Re: Ilość języków

Mahuu napisał:

PiotrPeterPedro napisał:

Etiopka to krzyżówka murzynki z arabką?

Za duze uproszczenie.
Etiopczycy to ogromnie zróznicowany etnicznie naród - wiekszosc faktycznie jest mieszanka ludów semickich z nilockimi , natomiast duzo jest tez takich którzy nie maja rysów typowych dla Arabów a mimo to nadal rysy twarzy sa włąsciwe dla rasy białej przy zachowaniu czarnej skóry. Prawdopodobnie sa to potomkowie starozytnych Żydów ( król Salomon w końcu poderwał Sabe , krolowa Etiopii ) zmieszanych z tubylcami.
Co ciekawsze wsród genomów Etiopczyków odkryto tez haplosomy włąsciwe dla Wlochów czy ludów celtyckich - istnieje hipoteza ze to dzieki kontaktom z podbitym przez Rzymian Egiptem, gdzie przeciez sluzylo wielu Celtów czy rodowitych Rzymian. Tak czy inaczej dzisiejsi Etiopczycy to naród powstaly w wyniku zmieszania ludów bialych z czarnymi.
No i oczwiscie rasa czysto czarna tez w Etiopii jak najbardziej istnieje, szczegolnie poza wielkimi miastami.



PiotrPeterPedro napisał:

Oglądam sobie właśnie Etiopki na portalu badoo.com Niestety jak dla mnie większość jest brzydkich, ale kilka faktycznie piękniejszych od jakiejkolwiek Polki

Jesli juz wchodzimy na meskie tematy cool - tutaj dobrze widac zróznicowanie w rysach twarzy:

http://www.skyscrapercity.com/showthrea … amp;page=5

tak do strony 10-11 to chyba jest po jednej dziewczynie z kazdej grupy etnicznej w Etiopii.

Super!!!!!!!! yikes cool Dziewczyny z pierwszego postu na pierwszej stronie (http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=892364) bardzo przypominają Kubanki. To na serio Etiopki? Myślałem, że takie to tylko na Kubie big_smile.

Offline

 

#18 2011-04-04 11:17:06

ziggy_s
Aktywny użytkownik
Zarejestrowany: 2010-05-29
Posty: 76

Re: Ilość języków

No to teraz ja :
1) Język angielski:Ucze się chętnie od dziecka.Znam na poziomie B2/C1
2) Język francuski: Uczę się już piąty rok.Też poziom B2
3) Język serbski;Zacząłem od niedawna więc dopiero raczkuje
Języki do których planuje w przyszłości wrócić :
Język hiszpański :Dosyć przyjemny i przejrzysty ,moja miłość od zawsze wink
Język fiński: Przerwałem naukę gdyż mnie,samouka przerosła fińska gramatyka ;  Moze gdyby ktoś posłużył pomocą
Język węgierski : Wszyscy wokół narzekają że trudny i brzydki a ja uważąm że węgierski jest śliczny brzmieniowo.Co roku odwiedzam Węgry i obiecuje sobie że zaczne się uczyć tego języka
Języki których chciałbym się nauczyć :
1)Język niemiecki :KIedyś nienawidziłem otwarcie.Kiedy poznałem kilka interesujących zespołów niemieckich ( Die Toten Hosen ,Rammstein und Oomph!) zapałałem sporą sympatią do tego języka.Poza tym jakiś germański wypada znać
2) Język esperanto;z czystej ciekawości
3)Język szwedzki;Sprawa przyszłościowa. Chciałbym ,mam jednak wątpliwości czy podołam z gramatyką.

Dlaczego aż tyle ? Bo języki to moje hobby i pasja .Od zawsze mam na tym punkcie porządnego fioła . Planuje studiować na filologii .Nie jestem jeszcze zdecydowany na której .Slawistyka,romanistyka a może filologia ugrofińska ..? Dobre pytanie

Offline

 

#19 2011-06-22 21:26:59

miss_de_lioncourt
Redaktor
Zarejestrowany: 2011-01-19
Posty: 113

Re: Ilość języków

Moja sytuacja wyglada tak;
- od dziecka ucze sięangielskiego
- od liceum niemieckiego. Na poczatku nie podobało mi sie, ale spodobał sie jezyk po tym jak poznałam rock sredniowieczny. W piosenkach tego rodzaju brzmi jak wesołe przyspiewki do kielicha wink
- włoski, kiedys sie uczyła, la eprzerwałam. Rok temu wróciłam do nauki
- norweski... Zachciało mi sie poznac jezyk jednego zx ludów Północy.

Domyslam sie, że zaniesie mnie jeszcze do niejednego.

Offline

 

#20 2011-06-22 21:59:19

miss_de_lioncourt
Redaktor
Zarejestrowany: 2011-01-19
Posty: 113

Re: Ilość języków

Moja sytuacja wyglada tak;
- od dziecka ucze sięangielskiego
- od liceum niemieckiego. Na poczatku nie podobało mi sie, ale spodobał sie jezyk po tym jak poznałam rock sredniowieczny. W piosenkach tego rodzaju brzmi jak wesołe przyspiewki do kielicha wink
- włoski, kiedys sie uczyła, la eprzerwałam. Rok temu wróciłam do nauki
- norweski... Zachciało mi sie poznac jezyk jednego zx ludów Północy.

Domyslam sie, że zaniesie mnie jeszcze do niejednego.

Offline

 

#21 2011-08-01 21:07:25

Angela22
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2011-08-01
Posty: 7

Re: Ilość języków

Mahuu napisał:

jezyk tajski -   to włąsciwie jezyk którego nigdy nie miałem w planach ale po wycieczce w lutym z przyjaciolmi do Tajlandii , spróbowałem nauki z rozmowek , a wymawiac tony uczylem sie metoda która wpadłem podczas nauki kantońskiego i szczerze efekty mnie zaskoczyly, Tajowie byli pod ogromnym wrazeniem ( nie typowe sciemnianie ze ja ledwo dukam a oni udaja zadowolenie zeby gosc z Europy cos kupil ).
Na dodatek Tajowie wydali mi sie najbardziej kontaktowymi  ludzmi z Azjatów ( Chinczycy wedlug mnie sa wyjatkowo jeb... na dodatek czesto zachowuja sie jak bydło a Japonczycy z kolei strasznie zdystansowani i za bardzo dominuje u nich etykieta ).
Mysle ze nauka tak odmiennego jezyka zakonczy moja przygode i stanie sie chyba najwiekszym wyzwaniem. Na dodatek nei musze tutaj opanowywac tysiecy znaczków tylko alfabet sylabiczny co znacznie ulatwia zadanie.
Planowane rozpczecie nauki - nie wczesniej niz 2013 rok.

Zamierzam uczyc sie tajskiego , niestety filologii tajskiej nie ma w moim miescie a jedyne w Polsce uczelnie to UJ i UAM które sa dosc daleko a i tak oferują filologie wietnamska z dodakktowym tajskim co mnie zupelnie nie zadowala.

Móglbys podrzucić z jakich kursów sie uczysz , bacdz stron internetowych ?

Na dodatek jesli wiesz to mam pytanie - jak tworzy sie w tajskim samogloski ?
Znalazłam zapis 44 spolglosek ale nie moge znalezc nic poza jedna samogloska ??? hmm

Poza tym czy wymowa tajska to ogromny problem ?? Czy idzie łatwiej w porownaniu z chińska , bo widzialam ze pisales iz probowales w zyciu kantońskiego wiec jakbys mial porownac to który łątwiejszy ??

Offline

 

#22 2011-08-02 13:16:00

Mahuu
Pisarz
Zarejestrowany: 2011-01-21
Posty: 332

Re: Ilość języków

Angela22 napisał:

Móglbys podrzucić z jakich kursów sie uczysz , bacdz stron internetowych ?

Nie ucze sie jeszcze na razie pobieznie zapoznałem sie z funkcjami i cechami tego jezyka.

Angela22 napisał:

Na dodatek jesli wiesz to mam pytanie - jak tworzy sie w tajskim samogloski ?
Znalazłam zapis 44 spolglosek ale nie moge znalezc nic poza jedna samogloska ??? hmm

Istnieje litera < อ > do której dodajesz przerózne znaki diaktryczne oznaczajce samogłoski.

Angela22 napisał:

Poza tym czy wymowa tajska to ogromny problem ?? Czy idzie łatwiej w porownaniu z chińska , bo widzialam ze pisales iz probowales w zyciu kantońskiego wiec jakbys mial porownac to który łątwiejszy ??

Tajski ma 5 tonów , generalnie wymowa jest łatwiejsza niz kantoński bo te tony sa dosc podobne i nie trzeba az tak "skakać" przy ich wymowie , czyta sie to  płynnie.
Co wazniejsze nawet czytanie tego zsłabo zaznaczanymi tonami nie powoduje niezrozumienia, Tajowie dosc łatwo domyslaja sie co mialas na mysli w przeciwieństwie do kantonskiego gdzie trzeba wszystko szlifowac perfekt.

Na dodatek mimo zerowego poziomu w tym jezyku ogladajac film Ong Bak w tajskiej wersji jezykowej,  już dalem rade rozpoznac pojednyczne wyrazy, co w kantońskim nie wychodzilo mi bardzo dlugo.

Nie chce powiedziec ze tajski jest łatwy bo nie jest, ale napewno o wiele przystepniejszy niz jezyki chińskie.

Ostatnio edytowany przez Mahuu (2011-08-02 13:48:59)

Offline

 

#23 2011-08-21 17:58:49

vainminulle
Nowy użytkownik
Zarejestrowany: 2011-07-17
Posty: 4

Re: Ilość języków

U mnie sprawa z językami przedstawia się tak:
-angielski , pozaiom A2/B1
-turecki , dopiero zaczęłam poziom A1 , ale idzie mi całkiem dobrze
-norweski , również poziom początkujący .
Chciałam zacząć się uczyć j.arabskiego , ale przeraziłam się pismem . .

Offline

 

#24 2011-08-21 18:37:47

Iberoman888
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-05-11
Posty: 15

Re: Ilość języków

Chciałam zacząć się uczyć j.arabskiego , ale przeraziłam się pismem . .

Jest alfabet , więc tragedii nie ma.
Język używany przez ponad 250 mln osób jeśli wierzyć Wiki.
Sa podręczniki angielskie.

Ciesz się , że nie musisz się uczyc jezyka , gdzie każdy znaczek trzeba kuć na pamięć.

Jedyne co denerwuje to , że niektórych dźwięków nie używa się normalnie w mowie polskiej

Offline

 

#25 2011-10-01 13:26:07

Aika
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-10-01
Posty: 17

Re: Ilość języków

Ja uczę się:
1. Angielskiego - już gdy miałam 5 lat rodzice posłali mnie na pierwszy kurs, więc nawet w czasach, gdy nie znałam reguł gramatycznych, to wiedziałam instynktownie co i jak powiedzieć. Nie lubię zbytnio tego języka, ale jest przydatny i go używam.
2. Fiński - pokochałam, tak jak i całą Skandynawię. Piękne brzmienie, niełatwy, ale cóż za przyjemność, gdy nauczy się samemu jakiejś trudnej reguły gramatycznej smile.
3. Czeski - od dziecka mam styczność z tym językiem, odwiedzam Czechy bardzo często, poza tym jestem Ślązaczką, więc gwara ma już wiele zapożyczeń. Sam język stał się dzięki temu wszystkiemu dla mnie bardzo prosty do nauki.

Języki, którymi jestem zaciekawiona, bądź są używane w środowiskach, które znam:
1. Niemiecki - część rodziny jest niemieckojęzyczna, a po polsku nie umieją. Chcąc nie chcąc rozumiem wiele, ale sama nie umiem.
2. Macedoński - mam w rodzinie Macedończyka, raczej nie chcę się uczyć jego języka, ale jestem zaciekawiona.
3. Hebrajski - część rodziny była pochodzenia żydowskiego, więc naturalne, że chcę się czegoś dowiedzieć o języku ludzi, których krew płynie we mnie.
4. Rosyjski - cyrylicę umiem, może kiedyś wezmę się do nauki.
5. Szwedzki - tak jak i Norweski zauroczył mnie.
6. Ukraiński - ładny, ale nie umiem sobie go przyswoić, nigdy nie miałam z nim styczności.

Offline

 

Stopka forum

Forum PunBB, modyfikacja Nexus Media


Copyright 2017 © slowka.pl Serwis należy do wydawnictwa Edgard jezykiobce.pl logo
Webdesign: TonikStudio.pl